Ubranka z lumpeksu

Dlatego mając takie doświadczenie od tego momentu mam sobie na wszystko co lata. A po prostu w ptakach przerażają mnie ich dzioby i pazury A biorąc pod uwagę że zdarzyło mi się już dwukrotnie że mi kawka wpadła do komina i waliła chcąc się wydostać a próby wydostania jej były bardzo nieprzyjemne to dla mnie wszystko latające jest przerażające

Ale to ciebie też te nietoperze przy atakowały? Czy tylko nad ta ona przeleciały ?

Ty wiesz , ze ja musiałam w Google wpisać jak wygląda ptak kawka :flushed::flushed: ? Widziałam , że jest taki ptak z krzyżówek ale nie mogłam skojarzyć jak wygląda :flushed:
Gawron, kruk, sroka, wrona nooo i oczywiście kawka :see_no_evil::hear_no_evil::speak_no_evil:
Nie dziwię się że masz uraz do ptakowatych już teraz :frowning:

One leciały w naszą stronę zgrają ja jak przystało na ciamajdę się przewróciłam ona biegła wolniej chyba przystanęła i jej weszły we włosy. Pojechałam z nią na sor i ogólnie zaraz dostałyśmy szczepienia na wściekliznę i tężec.
Bo ja też byłam obdrapana i poobijana więc profilaktycznie już od razu zostałam potraktowana

Co ty mówisz ! Nietoperze was zaatakowały ? Dobrze wyczytałam?

Tak dokładnie. Technicznie to kolega je wystraszył bo nie przeczuwał, że tam mogą sobie spać i jak rzucał kamieniami to je rozjuszył i akurat w nas wleciały

Ranyy Julek :face_with_peeking_eye: ale one gryzą czy drapią ! Ja bym chyba padła na zawał jakby mnie takie cos zaatakowało

Koleżance której wszedł we włosy no to aby się uwolnić gryzł. Pozostałe latały bardzo nisko więc zachaczaly nas o skórę.
Ja mówię z przerażenia upadła i to się działo tak szybko że dobrze nie kontaktowałam, ale trauma została do dziś

A co do włosów to się jej zaplątał czy zdołał się sam uwolnić?
Ja się nie dziwię że masz traumę :face_with_peeking_eye:

No tak, przy takich zdarzeniach od razu podają te szczepionki. Przy jakiś ranach co trzeba szyć też.

Ale ciekawe że akurat trafiliście na miejsce gdzie się skupiły …. No one raczej w jakiś jaskiniach siedzą lub w górach gdzieś pochowane.

Wiesz co już nie pamiętam jak się wydostał ten nietoperz z tych włosów ale pamiętam po prostu całą sytuację to uciekanie joł piszczącą że ma to we włosach później to jak ona miała tam pogryzione pokrwawione pisk.

@MamaMalychStopek wiesz co to była jakaś stara opuszczona bodajże stodoła już nie pamiętam bo mówię to było po prostu przy granicy polsko-ukraińskiej tam gdzie tak zwanie psy dupami szczekają

A ja wypralam chciałam je jakoś odświeżyć . No mój błąd mam nauczkę . Trzeba kupić jakieś nowe . Ostatnio zamówiłam ale były za duże musiałam zwrócić :expressionless:

Japiernicze :face_with_peeking_eye: nawet siebie nie chce tego wyobrażać :face_with_peeking_eye:

no spoko każdy się uczy na doświadczeniu :stuck_out_tongue: Ja jakoś się zawsze boję ze puszczą te kleje i ze po praniu buty i ta będą do wywalenia

Ja nie raz prałam ale nie zamszowe . A tu taka lipa :expressionless: trochę szkoda mi ich było bo to moje ulubione ale trudno , już nie popełnię takiego błędu :blush:

Ja raz jak wrzuciłam buty do pralki to nie wiem jak ale cała podeszwę mi tak zdarło :face_with_peeking_eye: a miałam fajne sportowe :face_with_peeking_eye: teraz jak pierw wrzuciam do worka na pranie

no włąnsnie… ja wiem ze ludzie piorą i nie wiem jak to robią ale ja się nigdy nie odważyłam… bo uważam ze dane burty juz nie będą takie same :laughing:

A ja pare razy wrzuciłam i było okej
Zależy pewnie jak są wykonane

Te co się zniszczyły malały taką gumową grubą podeszwę , Niee wiem jak to się stało :sweat_smile: teraz tylko w worku

Aż mi się przypomniało że za dzieciaka miałam podobną sytuację, wplątał mi się nietoperz we włosy a koleżanki odemnie jedynie uciekły. Miałam nadzieję że którakolwiek poinformuje dorosłego i poprosi o pomoc ale niestety takie koleżanki okazały się być niczego nie warte. Musiałam czekać aż rodzice wrócą do domu