Udane rozpoczęcie dnia

Jaka jest Wasza tajemnica na udane rozpoczęcie dnia? Czy to poranna kawa, chwila medytacji czy może ulubiona piosenka, która dodaje Wam energii? 

Podzielcie się swoimi porannymi rytuałami, bo wiemy, że każda z Was ma swoje małe sposoby na dobry start! 

Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze! 

Poranna kawa w ciszy 😍

O taaaaak, kawa bez pośpiechu;) lubię podcasty wyciszające, psychologiczne , afirmacje. To nastraja na lepszy poranek :)

Herbata albo kawa (kupuję premium o tutaj https://studiokawy.pl/ )

Prysznic

Spokojne zrobienie makijażu na siedząco przed lusterkiem - lubię się malować

Otwieram okno/balkon, wpuszczam świeże powietrze

Ulubione perfumy i heeeeja

Zdecydowanie spokojne przebudzenie i chwilę czasu dla siebie na rozruch. Potem dobre śniadanko i kawka 😍

Marshmallow na rozruch dobra byłaby joga,aaaaale... To już byłby dla mnie luksus z rana :)

Dobre sniadanko i zawsze coś słodkiego i odrazu dzień lepszy :)

ja chyba nie mam czasu nawet myśleć jak dobrze rozpocząć, bo szybko ogarnąć dziecko, siebie i do pracy:D

Ja wstaje , robię kawę , makijaż , posiłek do pracy, budzę dzieci i szykuje do wyjścia ;) tak codziennie ale kawa jest obowiązkowa ;) sniadanie jem zawsze w samochodzie w drodze do pracy coś na szybko bo w domu nie mam czasu ;)

Chwila czasu dla siebie z rana :)  umycie się, wypicie kawy (cieplej). 

hahhah u każdego chwila dla siebie 🙂😝

Najlepiej rano podwoją melissa u mnie robi, później śniadanie, witaminy. Ale najważniejszy jest sen, choć teraz nie idzie on w parze ze mną to staram się jakoś dosypiać w dzień. :)

Ja uwielbiam czas gdy mogę usiąść w samotności i ciszy na 10 minut. Piję kawę i się relaksuję 

Chwila tylko dla siebie ;) bez nerwów, bez problemów, w ciszy 

Te chwile dla siebie na wagę złota kiedy w domu dzieci :))

Właśnie ten moment z rana to jest u mnie moze nie jedyna ale taka latwa do zlapania chwila dla siebie bo pozniej w ciagu dnia i do samego az wieczora ciezko ja złapać ale wiadomo dzieci i ich samopoczucie weryfikuje wszystko dzis wlasnie mialam wstac wczesniej zlapac ten moment oddechu dla siebie odrobic sie wczesniej bo dzis spodziewamy sie przez dzien gosci a poki co lezymy z mala mala na moim brzuchu jeszcze probuje dospac zrywa sie co chwile w nocy meczyly nas kwasne kupska a wczoraj dopatrzyłam ze chyba przebija sie jej trójka takze te poranki sa naprawdę rozne nie zawsze takie jak by sie planowalo

To u nas

Dzis taki leniwiec dzień. Wczoraj masa atrakcji, pobyt w mieście na spacerze, mnóstwo dźwięków , dzwony kościelne, motocykle, ogólny rozgardiasz miastowy i wybawienie dziadków a nocą nie chciała spać, drzemka była przed 1 w nocy , by wstać na mleko przed 4 . Teraz dosypia , a ja mam szanse czmychnąć i zrobić dobre śniadanko;))