Wiosenne spacery z dzieckiem

A może chusta? Albo nosidło? :wink:

Odkąd mały skończył miesiąc staramy się codziennie wychodzić na spacery, wcześniej niestety siarczysty mróz i lodowisko na podwórku nam na to nie pozwalało.
Ogólnie synek bardzo lubi spacery i zazwyczaj ucina sobie na nich drzemkę - świeże powietrze jak widać sprzyja mu, bo potrafi przespać nawet i dwie godziny :slight_smile:
Jedyny minus tych spacerów jest taki że z racji tego że mieszkamy na wsi mamy dostępną głównie tylko jedną trasę i najzwyczajniej w świecie mi się znudziła :sweat_smile: fajnie by było gdybyśmy może spotkali sąsiadów mieszkających po drodze niemniej jednak na spacer chodzimy w godzinach gdzie zazwyczaj wszyscy są w pracy :sweat_smile:

Doskonale Cię rozumiem. Też tak miałam. Moj mały nie lubił leżeć w gondoli i zawsze z mężem kręciliśmy się koło bloku jakby trzeba był wracać bo ciężki był a chciał tylko na rękach być

Spacery jak jest ładna pogoda to sama przyjemność :smiling_face::sunny:Codziennie staramy się wychodzić z synkiem tak na 3-4 godzinki , bo mały odkąd jeździ przodem do świata kocha wszytko co szczeka lub lata :dog::bird::sweat_smile:
Ostatnio nawet zaczęłam szukać chętnych mam z mojej okolicy na wspólny spacer z bobaskami :smiling_face::heart:
Uważam, że po tak długiej mroźniej zimie trzeba korzystać ze słoneczka , i częściej wychodzić z domu. :grin::sunglasses:

1 polubienie

Ja się cieszę że mamy dość fajną odległość do przedszkola nie za daleko dzięki temu właśnie idziemy na spacer po starszaka z przedszkola.

1 polubienie

Z chustą się nie polubiliśmy, nawet bardziej ja niż synek. Nie umiałam jej dobrze związać, długo to robiłam, poprawiałam a młody się denerwował. Przymierzam się do zakupu nosidła właśnie tylko boję się że wtopię pieniądze i znowu nic z tego nie będzie :melting_face:

Ojj u mnie to samo - spaceru bez celu nie ma :joy:

2 polubienia

Zdecydowanie dwa razy dziennie. Jak dzieci zasną w wózku zostawiam je na tarasie, aby smacznie spały na świeżym powietrzu, a ja przy nich pije kawe :wink:

To mój maluch chodźby był zmęczony to nie zaśnie na spacerze …… dopiero jak wrócimy to śpi w domu … ten typ tak ma :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Wiosenne spacery to czyata przyjemność :heart::green_heart:. Warto się codziennie dotlenić. Czy lepsza czy gorsza.pogida - odporność dziecka sama się nie zbuduje :slightly_smiling_face: Także dreptamy jak tylko sie da.
Jak Synek w zlobku to z Mala.dluzszy spacer. Jak mam sama isc z dwójką (Synek ma 2.5 roku niecale) to tylko gdzies blisko.

Tylko znowu jak za bardzo sie dziecko przyzwyczai to bedzie ciagle chcialo tylko w nosidle czy chuscie a pozniej przy starszym dziecku to juz trudne .
@Mamusia22 u mnie mala tez protestuje czesto , ale staram sie ją wtedy czyms zajac . A to taka figurką cos ala kaczka do kapieli , a to taka ksiazeczka dmuchaną , a to kartami sensorycznymi i wtedy jest spokojna i siedzi grzecznie i sie bawi

Hejka. Ja po tych zimowych pogodach byłam już bardzo spragniona spacerów i teraz jak tylko mogę to odrazu wychodzimy :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Moja córka też nie zasypia na spacerach , nie wiem czemu tak jest ze synem chodilam na spacery aby tylko zasnął chwila i po sprawie , a z córką dziś 4,5 km przeszłe a ona mi na 15 min tylko przysnęła :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears::smile:

2 polubienia

Oj u nas to jest przyjemność, ja uwielbiam spacerować z dziećmi, a od wczoraj mi się dzieciaki pochorowały i musimy siedzieć w domu :disappointed_relieved: a tu taka piękna pogoda, aż chce się wyjść.

U nas też na początku córeczka nie lubiła jeździć w gondoli może dlatego że jak była malutka spacery były na chuście ,ale z czasem się przyzwyczaiła .Brałam ja na spacer jak widziałam że jest śpiąca to wtedy ładnie zasypiała i spacer upływał spokojnie . Jak nie spała to był płacz i musiałam ją brać na ręce i nieść a wiadomo że dziecko na rękach i wózek to trochę ciężko

U mnie nieraz zabawka zadziała ale to rzadkość. Z reguły tak się drze że ludzie się odwracają aż wstyd :sweat_smile:

Moj tez jak już przyśnie (rzadko się zdarza) to tylko na góra 30 min i znów wielkie otwarte oczy. :sweat_smile:

@Agnieszka217 Ja kiedy czytałam wypowiedź jakiejś may fizjoterapeuty i mówiła właśnie że różne są dzieci i są takie które nie lubią gondoli i już i trzeba się z tym pogodzić.

U mnie nie kazda dziala , tutaj zalezy od dnia i godziny :sweat_smile: a ile maluch ma ? Czasemi ratuje sie tez jakims biszkopcikiem . A nie jest tam w wozku np za cieplo ?

Za tydzień będzie mieć 8 mc. Wydaje mi się że za ciepło nie ma, staram się nie przegrzewać. Jedzenie też nie jest jego mocną stroną, nie da się tak latwo biszkoptem przekupić :laughing:
Jedyna nadzieja w tym że szybko zacznie chodzić i będziemy wychodzić na krótkie spacery na nóżkach. Na ten moment już spaceruje sobie przy meblach :grinning:

To umów się z doradcą chust ponoszenia oni mają na wynajem