ja też jestem jak najbardziej na TAK
ale jak nie chce mąż to nie ma co zmuszać
oczywiście, że na tak, ale podczas badania ginekologicznego to w sumie nie koniecznie
Cieszyłam się, że mąż mógł przeżywać ze mna te wspaniale chwile, że razem mogliśmy podgladac i dowiedziec sie wiecej o naszej córeczce.
ja chodziłam do ginekologa sama mąż w tym czasie pracował i nie był mi on potrzebny
Ja byłam jak na razie raz i w sumie ja i maz jesteśmy zadowoleni
na kolejna wizytę tez sie wybieramy
moj ani razu ze oa nie byl
na usg tak , badanie niekoniecznie
U mnie zawsze byłam z męzem, nawet jak w ciazy nie byłam to czesto ze mną wchodził tak by posłuchać co lekarz powie
My na każdą wizytę chodzimy razem ![]()
ja zawsze chodziłam sama nie jestem osoba niepełnosprawną
Na usg tak ale na zwykłą wizytę to wolałam sama.
Ja jestem na tak warto zeby maz w tym uczestniczył
Nie kazdy lekarz lubi pytania młodych ojców dodatkowo, chyba ze prywatnie
mój mąż często jest ze mną, a jak go nie ma to znaczy, że jest w pracy
wszystko zależy od tego czy nasz partner chce z nami chodzić do lekarza, nie można go do niczego zmuszać.
faceci są dość dziwni pod tym względem
ja nie miałam okazji pójść z mężem bo był w delegacji ale nawet gdyby nie było to i tak pewnie gdyby ze mna poszedł czekałby na korytarzu
ja tez uważam, że nie ma co zmuszać facetów
Mój w pierwszej ciązy zawsze z chęciom mi towarzyszył. Był nawet przy porodzie.
Mój mąż również towarzyszył mi na badaniach usg oraz towarzyszył mi i dzielnie wspierał podczas dwóch porodów ![]()