Dziewczyny które mają doświadczenie w podawaniu leków niemowlakom - jakie macie patenty? Mój synek 6,5 miesiąca jest na antybiotyku od wtorku 3x dziennie. Za każdym razem dusi się i zwraca lek. Wczoraj dwie próby podania skończyły się zwymiotowaniem leku razem z treścią żołądkową, cały był dosłownie zalany, to nie było delikatne ulanie a naprawdę spora ilość. Dziś rano udało się że krztusił się ale połknął. Boję się kolejny raz już podawać bo biedak męczy się. Nawet z podaniem pedicetamolu miałam zawsze problem ale z tym antybiotykiem to dramat. Usadzam go na kolanach u siebie w pozycji polsidzacej, strzykawkę kieruję na policzek. Nie wiem co mogę inaczej zrobić. Nie chce podawać przez smoczek od butelki bo boję się że później nie będzie chciał pić mleka przez awersję
Te wymioty nie są kilka minut po podaniu tylko bezpośrednio bo połknięciu. Dosłownie połyka i za chwilę zwraca
Moja córcia tak miała z żelazem, teraz podaje po troszku na policzek i daję popić wodą
Dziecko ma już 6.5 miesiąca więc możesz podać łyżeczka antybiotyk i popić woda nawet z butelki. Wiem wiem nie podajemy butelką wody tylko kubkiem ale jednak czasami trzeba zastosować inne metody. Ja bym tak próbowała. Albo przed jedzeniem podawać łyżeczka do buźki i później dać popić mlekiem
Moja z kubka nie chce wody
zalecenia a rzeczywistość to dwie różne sprawy u nas ![]()
Rozrabiam z małą ilością mleka w butelce i daje jak dziecko jest głodne zawsze zjada i nie wymiotuje
Łyżeczką poszło jeszcze gorzej, tylko się obsmarował tym lekiem wszędzie bo się wyrywał i nic nie trafiło do połknięcia ![]()
U mnie działało tylko dodając trochę syropu tego do rozcieńczania
Mój synek teraz jest przeziębiony, tak jak my wszyscy w domu, i niestety mamy dokładnie ten sam problem
Przerobiłam już chyba wszystkie metody strzykawką, łyżeczką, na bok policzka, mieszanie do butelki, żeby popił… i dalej bywa różnie ![]()
U mnie najlepiej sprawdza się podawanie w pozycji półleżącej wtedy mam wrażenie, że jest mniejsze ryzyko, że wszystko się wyleje albo że się zakrztusi. Na siedząco u nas było zdecydowanie gorzej.
Ogólnie mam wrażenie że ta grypa teraz to jakaś masakra
Ledwo wyzdrowieliśmy i znowu coś. Już odliczam do wiosny, bo mimo witamin i dbania o odporność ciągle ktoś w domu choruje ![]()
U nas nie grypa, a zakażenie układu moczowego
ja jestem przeziębiona od kilku dni i myślałam że synek zaraził się ode mnie a okazało się że gorączkował właśnie przez zum
O kurde… nawet bym na to nie wpadła
Ja też bym pomyślała, że to przeziębienie. Dobrze, że to sprawdziliście. Dużo siły i zdrówka dla synka ![]()
No my akurat podawaliśmy z mlekiem i nie było problemu
niby na początku normalnie też było ok u corki. Syn 2 msce bez problemu ostatnio jadł. Niby są specjalne smoczki do podawania leków, ale nie wiem jak się sprawdzają.
No to jest najgorsze, że podać trzeba, bo tak bd jeszcze gorzej.
Wiesz co moze być gorzki antybiotyk stad odruch wymioty. Ale tez nie każdy lek dziecko zaakceptuje , nie ma po nim skutków ubocznych - oprócz wymiotów? A spróbuj jeszcze dodać soku np malinowego. Pediatra nam tak poleciła. Corka nie wymiotowała po leku na grypę wiec mnie wymioty Twojej pociechy martwią. A musiałam jej podac 3, 5 ml i tez przez policzek .
Jutro spróbuję z sokiem malinowym, mam nadzieję że to coś pomoże. Generalnie u synka wydaje mi się że coś jest nie tak w jamie ustnej/polykaniu. Od początku problemy z kp, później problemy z karmieniem butelką, słabe przyrosty, rozszerzanie diety idzie jak po gruzie, też mi wymiotował jak coś tylko połknął nieważne czy dawałam słoiczki czy kawałki. Teraz problem z podawaniem leków
po prostu już mi pomysłów brak na tego mojego małego gada ![]()
Miałam to samo , córka wymiotowała po podaniu antybiotyku. Robiłam tak że podawałam delikatnie strzykawką i odrazu dawałam popić wodą i tak kilka razy aż wypiła cały antybiotyk .
najlepiej małymi porcjami strzykawką w stronę policzka ![]()
A próbowałaś podać w smoczku od mleka? Może to by jakoś pomogło.
Oj nie tylko u ciebie tak jest hihi
W smoczku od butelki trochę się boję bo już miałam z małym spore przeboje jedzeniowe odkąd się urodził. Był czas że odmawiał jedzenia mleka z butelki, dosłownie mial jakąś awersję. Kilka miesięcy to była męczarnia z jedzeniem, ciagle pajacowanie i kombinowanie żeby zjadł. Boję się że znowu go odrzuci od butelki jak mu zacznę dawać tamtędy antybiotyk ![]()
Ale jest progres, chyba zaczął się przyzwyczajać do antybiotyku. Wczoraj wieczorem i dziś rano nie zwrócił. Muszę mu dawać to w kilku ratach ale pomalutku jakoś połyka ![]()
No to super wiadomość. To faktycznie w smoczku nie próbuj jak mieliście takie przeboje. Po troszeczku i da radę
No to faktycznie lepiej nie ryzykuj