Oj najgorsze są właśnie te pierwsze dni po takim "przypaleniu", bo wszystko piecze i boli :( potem jakoś tak łatwiej chyba się to znosi
chyba najlepiej zastosować coś z filtrem by takie poparzenie nie nastąpiło:)
Jednak będąc na słońcu nie czuć, że przesadziło się z podybtem na promieniach słonecznych i poparzeniach..
O tak, opalenie czuć dopiero na wieczór :P A powiedzcie mi, jakich kremów używacie dla dzieci? Może jakieś konkretne firmy polecacie albo czego nie polecacie?
ja używałam z zajki
Mama Wojtusia a one są od 1 dnia życia czy jakoś później?
Paulina ja używam z Dermedic i one są od 1 dnia życia
Paula a to takie do codziennej pielęgnacji czy na słońce? :)
Ja kurcze niczego nie używam bo zawsze zapomnę. Dopiero latem na mocnym słońcu jak gdzieś szłam na spacer a dzieci miały więcej ciałka odkryte to coś posmarowałem ale też rzadko kiedy. Potem synek jak był w wózku wożony jeden czy drugi to mieli nóżki z przodu brązowe a z tyłu łydki białe :p
Mój mąż teraz.kilka dni na budowie i wczoraj wrócił potakim słonecznym popołudniu i już twarz miejscami czerwona. Mówił że czuje że go skóra ciągnie :p a ogólnie szybko go łapie i zaraz na brąz ale miał wieczorem takie czerwone.plamy miejscami :p
Ja używam pianki kupiłam kiedyś w aptece mega droga ale łapnelam wtedy pierwsza lepsza bo potrzebowałam na już
Ja właśnie nie wiem czy kupować czy poczekać, bo znów znajome że szkoły rodzenia (mamy grupę kontaktowa na messenger) mnie nakręcają, że w maju już będą upały i ze przecież dziecko się szybko opali. Ale przy mojej logice- nie wystawie 2tyg dziecka na pełne slonce i to na golasa i że może ten krem nie będzie od razu potrzebny...
Mnie też łapie szybko na czerwono, trzyma kilka dni i dopiero potem brązowieje. Mąż tak samo, dlatego ile możemy to staramy się tak "ratmi" już wychodzić na balkon i coś tam się opalać żeby potem nie wyglądać jak raki hihi :))
Ja mam ale rzadko używam. Głównie będąc nad jeziorem i kiedy syn bawił się w basenie
Paulina ten z Dermedic to jest taki na co dzień ochronny z filtrem, wydaje mi się że taki na słońce to dla dziecka nie potrzebny bo i tak się go nie wystawia na pełne słońce.
musze się zaopatrzyć bo tego słońca jest coraz więcej
No właśnie chyba co innego jak jest większe dziecko, a co innego taki bobas. Bo przecież i tak będzie w gondoli i to tylko na chwilę pewnie się odważę wyjść na początku. Chyba nie kupuje tego kremu :))
Wiecie te slonce to nawet powietrzem sie maluch opali;/ ja niby ograniczalam slonce zawsze xien a wyjscia w godzinach rannych lub popoludniu a i tak zawsze te cialko sie opalilo, u nas z rossmana sie krem sprawdza wystarcza na dlugo nawet mi zostalo z ubieglego roku;)
Aniss ale to noworodka tez smarujesz czy już starsze dzidzisue? ;)
Zgadzam się aniss że nawet wiatrem opala bo ja niby trzymam moja w cieniu a jednak już ma tą buzię taką dość fajnie opaloną:)
Olaleksandra a czego używasz do ochrony? Masz jakąś polecajkę? :)
Ja akurat mam taki kram z Nivea na każdą pogodę i właśnie wczoraj zapomnialam jej posmarować i miała takie dość dobrze czerwone policzki. Dzisiaj posmarowałam i już mi jej tak nie opaliło. Jedyne co to trochę ciężko się rozsmarowuje bo to krem.