Wyprawka dla noworodka – 8 rzeczy, których nie warto kupować

Dokładnie nie ma co przesadzać z kupowaniem czegoś za dużo jak i ogólnie. Ja przy pierwszej ciąży żałowałam ze kupiłam przeiwjka bo cały czas przewijalam synka na łóżku bo tak było mi wygodnie , może dlatego że jestem niska;) , nie potrzebnie też miałam kołderkę bo cały czas przykrywalam synka takim kocykiem z minkey ta materiałowa strona, był leciutki i według mnie lepszy niż duża kołderka. Przy pierwszej ciąży nosiłam synka caly czas synka w rożku bo tak czułam że jest najbezpieczniej;) drugiego synka juz nosiłam na rękach i rożek nie używałam ani razu. Myślę że na początek kupić sobie mniej rzeczy a zawsze można sobie dokupić;)

Oj tak jeśli chodzi o ceny to czasem te tańsze lepiej wypadają niż te drozsze

To zależy. Bo fakt tańsze mniej szkoda wyrzucić gda są mega ubrudzone nie do prania, gorszej jakości ale te droższe można zostawić dla kogoś innego lub drugiego dziecka. Pod warunkiem że nie są brudne wiadomo. 

Zdecydowanie się zgadzam , cena nie jest wyznacznikiem czy coś jest lepsze czy nie. 

Najgorzej bola plamy które nie schodzą na tych droższych ubraniach ;) chociaż ceNa faktycznie nie jest wyznacznikiem jakości ubran .

To prawda . Czasmai płacimy za markę. A co do plam to boli boli, dlatego wolę czasmai kupić tańsze bo szkoda mi wyrzucać pieniądze w błoto . Jak córka pójdzie do przedszkola i się ubrudzi sosem spagetti to później po całym dniu nie idzie tego wyprać . Czasami ubrania są jeden raz a potem tylko koło domu . Z synkiem zaczynać będziemy rd więc też muszę się przygotować na dużo plam. :D 

To moja pierwsza ciąża i bardzo dziękuję za ten artykuł! Zaskoczyły mnie oliwki, myślałam, że to konieczność, a jednak nie 😊

Świetny artykuł, właśnie jestem w trakcie kompletowanie wyprawki. To moja pierwsza ciąża i kompletnie nie wiedziałam, że oliwki nie zawsze są potrzebne. Tyle cennych informacji, tak się cieszę, że tu trafiłam ❤️

Oj tak sporo informacji

Bardzo  ciekawie 

No plamy bolą haha dziś sama robiłam porządek w szufladzie małej i bodziaki musiałam niektóre wyrzucić bo tak przebudzone że aż wstyd nawet po domu. A z banana czy dyni jak nie zapiore od razu to już nie zejdzie. 

Dziewczyny jak macie takie uporczywe plamy to warto spróbować jeszcze je wysłoneczkować. Świeżo po praniu trzeba powiesić jeszcze mokre ubranka na słońcu. Im mocniej będzie świecić na plamę tym lepiej. Naprawdę sama byłam w szoku, ale słońce naprawdę dobrze sobie radzi z wywabianiem plam.

Ja zamiast oliwki uwielbiam emolium do kapieli

 

przy córce zapierałam plamy mydełkiem i po czasie te plamy zrobiły się duże i takie pomarańczowe. Lepszy jest wybielacz Lovela 

Niestety słońce też nie dało rady a na balkonie mamy mega słońce w południe. Lovela wg u nas nie daje rady. Jeszcze często piorę tak że daje zwykły płyn do prania nasz a do płukania lovele tylko. 

Uzywam mydełka do odpalśmiania potem do prania i na słońce jako tako daje radę 

A u nas emolium nic nie daje. Mam wrażenie że jest przereklamowane 

Nie warto kupować  rzeczy  a zapas i tych  "na pewno  się przyda " mam tego  tonę.

Lovela nam wyorała nawet trudne plamy starszej z jedzenia ale to może też kwestia moczenia ubrań. u nas na świeżo wrzucany do zimnej wody 

ja "ciezkie" palmy przelewam wrzątkiem i pozniej piore w loveli :) zero plam :)

To moja pierwsza ciąża i bardzo wartościowy artykuł dla mnie 😊 myślałam, że oliwka to niezbędny produkt, a tu takie zaskoczenie 🙂