Zabawy rozwijające mowę

Niestety, to smutne takie zachowanie już od małego może mieć złe konsekwencje

Niestety dzieci to odbicie rodziców. Stety, niestety. Niestety gdy właśnie używa się takich słów a dziecko nie do końca rozumie ich znaczenie. To jest przykre…

Zgadza się, dzieci chłoną wszystko, nawet to, czego nie rozumieją

To bywa naprawdę smutne.

Przez cały dzień prowadzę jakby narrację dla dziecka i opowiadam co robię, np. teraz odkładam Cię na przewijak, a tu odkładam naczynia, myję ręce itd. Dziecko szybko łapie nazwy czynności, nie czuje się zaskoczone rozwojem zdarzen obok niego lub z nim związanych i jest osłuchane z dużą ilością słów codziennego użytku.

Też tak właśnie robiłam często z nalym byłam sama w domu , to też było do kogo się odezwać :stuck_out_tongue:

Ja raczej z tych mniej rozmownych osób i to widać niestety po mowie synka. Ma 19 miesięcy i zna kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt słów, ale generalnie nie jest zbyt rozmowny. Papa np. raz mi powiedział i już później nie chciał powtórzyć.

Staram się nad tym pracować i generalnie często zmuszam się do tego żeby więcej mówić przy dziecku, opisywać co robię itd., ale natury nie oszukasz :sweat_smile: Jak się nie skupię na tym, że mam dużo mówić, to potrafię dłuższą chwilę milczeć.

Staram się śpiewać dużo piosenek, rymowanek. Czytamy książeczki. Staram się mówić wolno i wyraźnie, zwracać uwagę żeby patrzył na mnie i na moje usta jak mówię i to wszystko daje efekty, ale idzie to powolutku.

Moja szwagierka miała ostatnio akcję jej 3-letni synek zamknął ją na balkonie i nie potrafił otworzyć drzwi :sweat_smile: Na szczęście miała przy sobie telefon i zadzwoniła do męża, żeby przyjechał i ją wypuścił. A mały ma 3 lata i też praktycznie nic jeszcze nie mówi, więc to wszystko przychodzi w swoim czasie.

1 polubienie

Ja tez mówiłam już od noworodka, przy praktycznie każdej czynności opowiadam córce co robię, jak przewijam, jak wycieram itp. Myślę że to też w jakimś stopniu pomagało mnie na początku macierzyństwa, że wiedziałam co robię i mówiłam o tym dość pewnie :face_with_hand_over_mouth:
Mam nadzieję, że zaowocuje to w przyszłości, póki co córka ma niespełna 6 miesięcy i gaworzy bardzo dużo :smiling_face:

1 polubienie

Mnie raz syn zakluczył w pokoju bez tel , ale na szczęście miałam zapasowy klucz nie wiem , nie wyobrażam sobie co by było . Możliwe że bym przez okno wołała do sąsiadów lub przechodni przy domu :stuck_out_tongue:

Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło, ale takie chwile dają do myślenia :smiling_face::blush:

U nas się sprawdziło aż za dobrze , syn trajkoczę jak katarynka :rofl:

1 polubienie

Nooo takich akcji wkoło jest wiele najgorzej jak dziecko zostaje samo po drugiej stronie a np w kuchni coś stoi na gazowce to już dodatkowy stres . Trzeba przy takich maluchach być mega czujnym na każdym kroku

2 polubienia

Trzeba mieć oczy dookoła głowy, nawet w pozornie bezpiecznych sytuacjach.

1 polubienie

Śpiewanie Piosek nam też pomagało :slight_smile:

Najlepsze ksiazeczki onomato czyli zabawa dźwiękami. Pokazuje synowi obrazki i naśladujemy zwierzątka czy rzeczy wydajace dzwiek. Tez pokazuje na nim czy na sobie części ciała . Szybko podłapał gdzie oko . Dzieci lubią nasladowac dorosłych

No i bardzo dobrze! U nas w rodzinie jest dziewczynka, która skończyła 3 lata w styczniu, nadal ciamka smoczek i mówi tylko jakies podstawowe słowa i bardzo niewyraźnie…

Mojej siostry synek dokładnie to samo 3 latek z czerwca, mówi tylko po swojemu. Chyba te maluchy po prostu potrzebują trochę więcej czasu i cierpliwości, a my możemy ich wspierać, dużo z nimi rozmawiając i zachęcając do mówienia.

Ojoj , a szukają przyczyny ? Bo 3 lata to już jednak powinna mówić

Czasem opóźnienia wynikają z różnych rzeczy, na przykład zbyt długiego ssania smoczka, albo po prostu dziecko potrzebuje więcej czasu.

1 polubienie