Zabieranie dzieci na imprezy okolicznościowe -tak czy nie?

Ogólnie ja jestem zdania że jak nie trzeba i mam z kim zostawić to nie biorę . Chyba że to jest dedykowane dzieciom to tak :slight_smile:

2 polubienia

Ja też jak nie trzeba to nie biorę , zawsze wolę zostawić mojej mamie

Ja pamiętam jak wesela , komunie itp. Imprezy rodzice zawsze nas zabierali, więc nie wyobrażam sobie żeby nie zabierać swoich dzieci, przecież jesteśmy rodziną , czasami pójdziesz gdzieś na imprezę gdzie jest dziwna atmosfera a tak w takiej sytuacji nawet z dzieckiem mozesz wyjść na spacer wokół sali ,
Z dziećmi również można się świetnie wybawić na weselu.

My też je mieliśmy i nam się sprawdziły ja polecam

Według mnie to zależy od uroczystości, np. komunia urodziny w porządku, ale wesele uważam, że to nie jest miejsce dla dzieci tym bardziej małych, które nie powinny przebywać w takim hałasie, z taką ilością bodźców. :grimacing:
Zwłaszcza, że zwykle goście wiedzą kilka miesięcy wcześniej, że odbędzie się takie wydarzenie i mogą załatwić kogoś kto zostanie z dziećmi, nawet nianie. Oczywiście tu też chodzi o sam komfort rodziców jak i pary młodej :smiling_face::slightly_smiling_face:‍:arrow_up_down:

Ja sama byłam brana z rodzeństwem i źle to wspominamy, w dodatku inni rodzice nie pilnowali swoich dzieci, bo byli skupieni na czymś innym , dlatego jakoś ta wizja mnie nie przekonuje :grimacing::see_no_evil:

Tylko gorzej jak nie ma się gdzie zostawić

Ja uważam że to zależy od imprezy. Jeśli chrzciny, komunia to jak najbardziej z dzieckiem. Wesele może na początek tyle co do kościoła i na obiad, a później zorganizować opiekę. Ale na przykład imprezy wieczorne z tańcami, jakieś urodziny i tym bardziej gdzie jest alkohol nie będę brała synka na pewno, to nie jest miejsce na małe dzieci. Niedługo będziemy szli na 40-stkę i idziemy bez synka, ale z kolei na komunię w maju normalnie bierzemy ze sobą :blush:

2 polubienia

Ja też uważam że od imprezy zależy. Na pogrzeb niekoniecznie chodź zależy kto umarł i jaka relacja oraz wiek dziecka. Na wesele jak najbardziej ale składając wcześniejszy powrót do domu. Komunie czy chrzciny to zazwyczaj krótsze imprezy więc to w ogóle nie problem.

1 polubienie

Na pare godzin fajnie, ale pod scisna kontrola . Mam coreczke i kocham ją nad zycie , ale gdy ide do kogos na wesele zdaje sobie sprawe , ze czesto nieodpowiednio pilnowane potrafia zepsuc “najwazniejszy dzien” mlodej parze . Wielokrotnie widzialam filmy (prawdziwe) gdzie mloda para tanczy uklad podczas 1 tanca a dzieci biegaja pomiedzy i np bawią sie sztycznym dymem , lub bańkami i pozniej to problem dla fotografa /kamerzysty , bo Ci ludzie maja za zadanie uchwycic te momenty jak najpiekniej dla mlodych . To samo ze zdjeciami gdy w gre wchodza proszki holi czy takie fontanny z proszkiem , to doslownie moment gdy jest szansa na cudowne zdjecia a gdy dziecko wejdzie w kadr to nie ma juz ratunku .
Jesli nie sa dzieci proszone w ogole to wtedy jesli moge to ide , jesli nie to nie , ale absolutnie nie obrazam sie za brak zaproszenia pociechy . Sama robilam wesele bez dzieci , co prawda wtedy jeszcze nie mialam swojego , i byly wyjatki (bratanice i dzieci meza brata ) ale bez kuzynostwa , dzieci znajomych i tak dalej .
Ale wracajac do tego co napisalam wyzej , najlepiej jesli sie uda zabrac dziecko na pare godzin a pozniej zorganizowac opieke jesli to mozliwe , bo jednak chcialabym miec spokojna glowe , wiedziec , ze corka jest bezpieczna i nie narazona na rozne “chwiejne” zachowania podpitych gosci . A ja w tym czasie moglabym potanczyc bez angazowania innych gosci .
Oczywiscie to w kwestii wesel . Urodziny to inna sprawa , bardziej kameralne imprezy to juz zupelnie inny temat.

1 polubienie

@asiam1 Ale to co zapowiadałaś rodzinie by nie przychodzili z dziećmi czy dawałaś zaproszenie tak skonstruowane żeby nie zapraszać dzieci? U mnie na wesele przyjechała jedna rodzina z córeczką ale inserted miał chyba ze 3-4 latka i znajomi z pracy męża z niemowlakiem ale ten niemowlak byl przez białe na sali weselnej w słuchawkach a potem zawieźli do teściowej z tego co pamiętam.

Na zaproszeniach pisalam po prostu np " Iwona i Kuba" i tyle , a jesli ktos nie zrozumial to pytal o dzieci , wtedy tlumaczylam. Na poprawiny dzieci byly proszone :slight_smile: kazdy kto chcial to zabieral dzieci

2 polubienia

A to sporo osób na poprawiny prosi :slight_smile:
Faktycznie dzieci moga trochę napsocić, ale niektórzy też zapewniają jakiejś animacje. Tylko ile tych atrakcji i ile pieniędzy by trzeba…

Mi brakło jaj na zapraszanie bez dzieci :grimacing: teraz z perspektywy czasu żałuję. Jedna z ciotek miała tak wywalone w swoje dzieci że gdyby nie świadkowa juz jej córki by biegały w dymie przy pierwszym tańcu, a jej syn który miał 11 lat stwierdził że mu niewygodnie w garniturze i zaraz po przyjeździe na salę przebrał się w czerwony dres. Jak mieliśmy zdjecia na ogrodzie to sobie jeździł na hulajnodze za naszymi plecami, fotografka musiała upominać żeby wychodził na z kadru :woman_facepalming:

Ale to nie wina dzieci tylko ich rodziców którzy powinni swoich dzieci pilnować i patrzeć na nie co robią właśnie żeby nie było takich sytuacji

1 polubienie

To mega niefajnie, ale 11 już powinien umieć się jakoś zachować, ja nie wiem ja mam wrażenie, że my po komunii już byliśmy mądrzejsi, a teraz dzieci coraz gorzej się zachowują

Oj tak teraz te dzieci to wgl jakby były nie wychowane

1 polubienie

Oczywoscie , ze to wina rodzicow , ale niestety gdy rodzice chca sie bawic to nie zwracaja uwagi na swoje pociechy i pozniej wlasnie tak jest jak @Mamusia22 opisuje , swoja droga czerwony dres brzmi strasznie :face_with_peeking_eye: na wesele szok .
Animacje fajna sprawa , ale koszta sa duzo wieksze , za talerzyk trzeba zaplacic i jeszcze animator , wychodzi dosc sporo

1 polubienie

Skądś to znam. Siostra jak przychodzi z dziećmi na imprezę rodzinną to się ze swoim chłopem rozsiadają i liczą że wszyscy w koło będą bawić ich pociechy. Potrzebują tysiąca niań i opiekunek bo oni przecież są w gościach

1 polubienie

No tym dresem to mnie rozwalili, w ogóle że mu rodzice wzięli go na przebranie, wiocha jak cholera. Ja rozumiem maluszka małego przebrać ale to duży chłopak już był i mógłby wytrzymać ubrany jak należy a oni mu spakowali dresik i jeszcze tą nieszczęsną hulajnogę na wesele :laughing:
Ja animacji nie bralam bo tak jak mówisz to są dodatkowe koszta, a robiliśmy raczej skromne wesele
@Mamuska357 o to to to! Właśnie to jest identyczny typ ludzi

1 polubienie