Zachcianki – najdziwniejsze połączenia smaków

Ciąża to taki ciekawy stan, że będąc w niej wszystko się analizuje i przeżywa, a jak już się zakończy to mało się pamięta. Wiem, że jak już przeszły mi mdłości, to miałam dość duży apetyt, ale co ja jadłam, to nie pamiętam :crazy_face: czy prawie 6 miesięcy po porodzie można to zgonić na mgłę ciążową?

Nie miałam dziwnych zachcianek w ciąży za to miałam starszną ochote na Bób i groszek zielony i steki :see_no_evil::grin:

Ja teraz jak karmie piersią to mam straszną chcice mam kody :joy::smiling_face_with_three_hearts:

Ja na tatar :sob: taki z cebulka i ogoreczkiem . Doslownie mnie dreczy po nocach ten tatar :see_no_evil:

Ja zajadałam rzodkiewkę ale tak to jakiś dziwnych połączeń nie miałam

To w ciąży nagminnie jadł Tatara z cebulką mój mąż …… dosłownie jakby on był w ciąży a nie ja ……:slightly_smiling_face::upside_down_face:

1 polubienie

W pierwszej ciąży moje zachcianki to płatki z mlekiem jadłam je codziennie i słodycze normalnie aż się trzęsłam żeby zjeść choć kostkę czekolady :see_no_evil::rofl: natomiast w drugiej zachcianek brak ale odrzuciło mnie od chleba frytek i kawy na sam zapach aż mnie mdliło :see_no_evil:

1 polubienie

U mnie nie bylo dziwnych zachcianek

Kurcze, właśnie zarówno ja i mąż czekaliśmy na moje szalone zachcianki ciążowe, słysząc od innych różne opowieści jak to się je dziwne połączenia produktów czy zachciewa się lodów w środku nocy…a tu u mnie nic! :sweat_smile::grin: Nie ciągnęło mnie na żadne konkretne smaki, produkty, czy niespotykane połączenia :grinning: wręcz przeciwnie przez połowę ciąży nie mogłam znieść zapachu kawy i smaku słodyczy, mdliło mnie na samą myśl. :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Na szczęście później ustąpiło i jednak podjadłam sobie nieco słodkości w tej ciąży :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:
Chociaż teraz karmiąc piersią chyba te “stracone” słodycze nadrabiam jesczcze bardziej :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::joy:

2 polubienia

@asiam1 ja marzę o tatarze ale wyparłam to z mózgu. Mój mąż już wie , że wracam do domu z porodówki i ma być tatar. U mnie w szpitalu nie ma sal jednoosobowych bo tak to bym już na porodówce zjadła :rofl::rofl: ale nie chce kogoś zapachem cebuli odurzyć, a u mnie tatar bez cebuli nie przejdzie.

Moj mial zakaz :rofl: no przysiegam , ze rzucilabym mu sie do gardla jak by przyniosl tatar do domu .
Jakby co zakaz dalej obowiazuje

To ja nie jestem tatarowa więc zdarzało się że sama mu przygotowywałam :face_with_peeking_eye::laughing:

Ja mam mega ochote , normalnie jak oatrze w sklepie na tatar to mi slinka cieknie :rofl::see_no_evil:

:laughing: to mi bardziej brakowało w ciąży sera parmezan lub gran padana :wink:

Ja na początku miałam mega ochotę nagle o 23 na drzem… i w domu nie było… sklepy zamknięte i mówiłam do chłopaka żeby sąsiadów zapytał taka miałam ochotę , ale no za późno było i pierwsze co wstałam poszłam po niego do sklepu :face_with_hand_over_mouth:
@Redax33 a mój ma czekać z dużą Milką :sweat_smile::see_no_evil:

1 polubienie

Dziwnych połączeń smakowych nie miałam , mialam tylko fazę na wszystko co słone i kwaśne :smile: a okropnie mi kawa smierdziała , niedobrze mi było jak ją czułam i to zapach czułam w sypialni jak mąż sobie parzył z drugiego końca domu​:sweat_smile:

To u mnie mój mąż był bardzo bardzo rozczarowany bo miał nadzieję że w końcu będę miała ochotę na śledzie :rofl::rofl::rofl:
No cóż pomylił się

1 polubienie

A ja znowu na kwaśne nie mam ochoty i chipsy przed ciążą lubiłam zjeść a teraz mnie nie ciągnie

Oo to u nas też mąż czekał i się nastawiał, że będzie musiał o północy jechać do sklepu po truskawki :joy: a tu nic, żadnych zachcianek :grinning:

1 polubienie

U mnie na początku każdej mojej ciąży to były pomidory! Mogłam jesć same pomidory cały czas w pierwszym trymestrze :face_with_hand_over_mouth: