Moja jedyna zachcianka to były pączki
Tłusty Czwartek był u mnie codziennie przez ostatnie 3 tygodnie ciąży ![]()
i zabrakło jednego dnia, żeby synek się urodził w Tłusty Czwartek
poza tym kompletnie nie miałam zachcianek ![]()
Na pączki miałam fazę na początku ciąży - najlepiej mi wchodziły takie z bitą śmietana ![]()
![]()
To moja szwagierka tak miała ze w nocy jej mąż jeździł po jakieś zachciewajki i ja też czekałam że może w drugim trymestrze a potem że może w trzecim trymestrze ale nic, kompletnie nic. Tylko większa ochota właśnie na nabiał
A mi z nadzieniem różanym i oblane dużą ilością lukru ![]()
![]()
![]()
@AnetteSo @Wesola95 to widzę, że Wasi mężowie też z tych wyczekujących ciążowych zachcianek ![]()
![]()
Mój to miał nadzieję, że będę go wtedy non stop wyciągać na kebaby, maczki i inne fast foody.
I czekał zadowolony
a tu masz ci los, wcale nie miałam zbytnio na to ochoty ![]()
także jego rozczarowanie było przeogromne, no bo jak to możliwe, przecież jestem w ciąży… ![]()
@Mamamalwi ja miałam raz zachciankę na pączka w niedzielę wieczorem. Mąż poszedł do żabki i mi kupił. To był taki pączek, że można nim było rzucić o ścianę , stary i twardy jak kamień . I mi się odechciało pączków ![]()
![]()
No właśnie jak czytałam paczek z żabki to tylko o takim pomyślałam , nawet nie wiedziałam że mają pączki ![]()
W moich Żabkach mają takie jak te najtańsze z Biedronki tylko właśnie nie zawsze są lub często stare bo chyba mało ludzi kupuje.
One są najtańsze i najgorsze pod względem składu. Sama chemia
W żabce bym się spodziewała na takiego trafić bardziej niż w biedrze a jednak ostatnio moja chandra się z takim pączko sucharem spotkała
w niedzielę też mnie do kawy na spacerze naszło na coś w żabce ale jak zobaczyłam słodkości w witrynce to wzięłam Kinder bueno ![]()
Może nie koniecznie dziewne ale na wszystko co kwaśne. Raz przez tydzień potrafię zjeść 5 kg kapusty kiszonej drugiego tygodnia jem ogórki kiszone. Teraz mam fazę na rzodkiewkę i paprykę.
Chociaż z dziwnych to jogurt z owoców leśnych z orzeszkami solonymi albo kanapka z miodem i serkiem topionym
U mnie to samo a wręcz mam jakieś obrzydzenie do maka. Ewentualnie Shake truskawkowy (chociaż ten z kfc jest lepszy)
Ciekawe bo ja właśnie na nic kiszonego nie miałam smaka ![]()
![]()
To mój fast foodów się doczekał ![]()
Niby nie chciał ze mną jeździć, bo wiadomo nie zdrowo i czym ja dziecko będę karmić, po drugie wstyd ze mną bo gdzie z takim brzuchem
Niby nie, nie, ale jak już pojechaliśmy to zamówienie na dwie tacki ![]()
![]()
![]()
![]()
to my jak byłam w ciąży jeszcze korzystaliśmy i robiliśmy wypady na miasto i szliśmy do takiej knajpy gdzie jadł Tatara i wypijał piwko a ja piłam kawkę i sok i jak już jeździłam tam w trzecim trymestrze to się dziwnie czułam bo to taki pub o sobie właśnie myślałam czy nie patrzą na mnie jak na wyrodną matkę łażącą po takich miejscach z brzuchem ![]()
Haha no jak już pojechał do towarzystwa, to żal by było nie zjeść, też dla towarzystwa przecież
![]()
Oo to bynajmniej na zdrowo
w porównaniu do mnie ja mogłam zajadać się tylko słodyczami ![]()
![]()
![]()
![]()
Spokojnie… póżniej pomidory poszły w niepamięć a zachcialo mi sie słodyczy i to w takich ilosciach, ze wstyd ![]()
Aaa ok ![]()
![]()
ale to się nie da powstrzymać . Ja pamiętam jak sobie powtarzałam zajdę w ciążę nic słodkiego tylko zdrowe odżywianie, yhmmm ![]()
![]()
![]()
Ja sobie tak obiecałam w ciąży… teraz po ciazy to samo ![]()
mam nadzieje, że wytrzymam bez słodyczu
na tą chwile walcze i dzisiaj mam 3 dzisj bez slodkiego ![]()