Ja też ostatnio mam męczące zaparcia i odbiera mi to całą radość z ciąży :( Ale trochę poczytałam i unikam już produktów, które mi szkodzą ;) https://czywciazymozna.pl/zatwardzenie-w-ciazy/
Hmm ciekawe co lepsze ją mieć czy nie ?
Superczas z tym samooczyszczaniem organizmu możesz mieć rację ☺
Ja nigdy nieialam lewatywy ale w sumie się jej boję:))
Samooczyszxzanie tak, ale lewatywa jest pewniejsza.
Ja tez sie valam ale nie bylo rak zle jak sobie wyobrazalam.
Koleżanka jedna mówiła, że jednak by przy drugim porodzie wzięła lewatywę jak będzie wybór. Więc to pewnie zależy od sytuacji. W pierwszym się oparła i żałowała.
Ja brałąm przy pierwszym i przy drugim też wezmę. Skurcze miałam po niej straszne, ale rozkręciła mi się na maksa akcja porodowa
o prosze, keidys chyba zawsze robili
Tak Moja mama mówiła że kiedyś zawsze robili, ale wtedy były inne czasy ;)
Dokładnie teraz wszystko się pozmieniało ☺ kiedyś poród wyglądał wszędzie tak samo
Też juz slyszalam wlasnie ze to rutyna. Szczerze to nawet myslalam tak dalej hak sama rodzilam ale polozna pytała :)
Tak tak teraz wszystko inne ;))
Wszystko się zmienia... nie ma co się oszukiwać teraz to nawet wydaje mi się że więcej ludzi ma problem z zajściem w ciążę... przez tą chemię itp...
No masz rację;))
Niestety:(
Superczas kiedyś ludzie mieli więcej gidpodarst ogródków zz czym to się wiąże z tym ze mieli swoje mięso jaja warzywa owoce i mleko samo zdrowie a teraz na wiosce 1 2 gospodarstwa albo i wcale
Nati oj tak teraz wioska to nie gospodarstwo tylko domy odwalone na bogato :)
No właśnie tak..
Superczas masz rację wiele osob ma problem z zajściem, ale też coraz więcej jest poronien sama jestem po trzech i jestem na grupie związanej z poronieniami to codziennie jest mnóstwo postów nawet nie zdajemy sobie sprawy jak dużo jest takich osób
Tak,to prawda. Choć dziewczyny powiem Wam na pocieszenie,że poronienia wiele lat wstecz też były dość częstym zjawiskiem tylko ludzie bardziej to skrywali,a no bo to wstyd,bo co ludzie powiedzą,rozpowiedzą itd. teraz czasy są inne. Rzeczywiście poronienia to częste zjawisko , ale częściej się o tym głośno mówi i prędzej kobiety się do tego przyznają. Po takich przeżyciach nie można się poddawać i załamywać.Trzeba walczyć i najlepiej z jakimś odpowiednim lekarzem ;)