Zastój pokarmu - przyczyny, sposoby na dolegliwość, profilaktyka

ja natomiast słyszałam że nie wolno masować i ja sobie radziłam przykładając schłodzony liść kapusty oraz częste dostawianie dziecka.

Ja z kolei mam wrażenie, że laktator nie poradzi sobie tak dobrze z odciąganiem mleka jak dziecko. Moje maleństwo szybko rozładowuje nawał pokarmu, a przy tym masuje sutki. Z laktatorem nie dość, że się namęczę z mizernym rezultatem to jeszcze piersi mam bardziej obolałe niż przez przystąpieniem do odciągania.

Zdecydowanie lepiej odciąga maleństwo niż laktator tylko przy nawale dziecku często dziecku ciężko chwycić brodawkę i wtedy przed dostawieniem dziecka warto trochę mleka spuścić “mechanicznie”.

Ja przy takim zastoju dostałam gorączki i było to bardzo ale to bardzo bolesne.

Ja na szczęście uniknęłam zastoju pokarmu, na pewno jest to bolesna dolegliwość.

Mnie się przytrafił 3 tygodnie po porodzie. Maluszek odmówił piersi, a odciaganie szło mi nieudolnie. Pomogł masaż piersi. Polecam wykonać go siedząc w wannie z ciepłą wodą. Naprawdę działa.

Ja mialam zapalenie w 6 tygodniu po porodzie. Jeszcze w zyciu nic mnie tak nie bolalo jak to. Porod to byl przy tym pikus. Same lzy mi do oczu napywaly. Mi lekarz powiedzial, ze nie wolno masowac piersi. Trzeba jak najczescie przystawiac dziecko do chorej piersi

ja miał zastój kilak razy ale nie na początku karmienia,tylko póżniej ale użycie kilkakrotne laktatora pomogło-ból znikł po kilku dniach-nie od razu…

mi też mama poradziła przykładać liście kapusty, dla świętego spokoju posłuchałam ale sama masowałam i często przykładałam małą do piersi i jakos dałam radę, ale tak naprawdę nie wiem co z tego pomogło… może wszystko po troche:)

na pewno częste przystawianie do piersi przynosi ulgę również

ojj ja pamietam moj nawal pokarmu po powrocie ze szpitala lezalam i plakalam bo maly nie wypijał wszystkiego ale pomagało odciąganie laktatorem. Nie raz miałam zastoje i od razu wysoką temperature ale pomagało odciąganie mleka , przystawianie synka do piersi araz masowanie.

ja przy zastojach pokarmu nigdy nie mialam wysokiej goraczki , ale rowniez mialam lzy w oczach z bolu

na szczescie to mnie ominelo szerokim lukiem

no i zapeszyłam miałam chwilowy zastój pokarmu w niedzielę, ae dzięki wam wiedziałam już co mam robić i udało się, karmię nadal, a już byłam zrozpaczona

trzeba probowac i wierzyc ze bedzie dobrze

My jakoś sobie radziliśmy z tym problemem ale tylko na początku zdarzały się problemowe sytuacje.

wazne jest pozytywne nastawienie i nie nalezy sie poddawac. wazna jest tez dieta

ja zwsze mam kapuste w lodówce nigdy mnie jeszcze niezawiodła

kapusta - metoda od wieków skuteczna :slight_smile:

masaż piersi przed karmieniem pomaga