Taki zastój to pewnie spory ból:-(
Pamiętam ten ból
MOja żona często dziecko dostawiała do piersi aby nie mieć zastoju pokarmu.
Miałam to karmiąc Córcie.
Częste lrzystawianie i oklady
nie wolno się poddawać
na zastoje pomógł ciepły prysznic
to chyba kwestia indywidualna. Każde karmienie jest inne jak każda ciąża
nie doświadczyłam tego zjawiska, gdyż przez pierwsze 2ms pilnowałam odciągania mleka w systemie co 3h.
no u mnie przy rozszerzaniu diety się zdarzało, zamiast piersi obiadek i już nabrzmiałe i bolące.
Pomagają tutaj ciepłe okłady.
Raczej zimne okłady. Mogą być z liści kapusty albo też zimne okłady żelowe przełożone do piersi przez pieluche tetrową cy jakąś ściereczkę
Pewnie to kwestia indywidualna.
podobno liście z kapusty pomagają, jeśli będę miała zastój na pewno spróbuję
Jeśli miałam zbyt nabrzmiałe piersi odciagalam pokarm i zastoje mnie ominęły
też tak robiłam chociaż moje dziecko ładnie wstawało na jedzonko
Ja również skorzystam ze wszystkich dostepnych metod, aby tylko nie miec zastoju
Ja początkowo tez mroziłam żeby mieć na czarną godzinę. Synek ma 3 mies i narazie nie miałam takiej potrzeby… wiem ze można rok czasu mieć zamrożone mleczko
Dobrze jest mieć takie zamrożone mleko “na czarną godzin” - nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać
Szczególnie jak musimy gdzieś pilnie wyjechać