Piłam femaltiker oraz słód jęczmienny… Na mnie nic nie zadziało niestety… Tym bardziej że córka odrywała się od piersi przez refluks…
Ja miałam identycznie. Mam nadzieję, że za drugim razem pójdzie łatwiej, ale na pewno nie mam już takiego parcia na KP, będzie jak ma byc
Mi tak poleciła CDL, ze ściągać mleko po karmieniu, ale wydało mi się to bardzo czasochłonne, i tak zrobiłam może raz
Ja właśnie też już nie mam aż tak. Na początku pamiętam ile wyłam, jak miałam mniej mleka. Z każdej strony się widzi jednak nacisk na karmienie piersią, a tu mimo że to takie naturalne, to się nie udawało ![]()
Teraz już mam taki luz, że jak uda się pierś to się uda, jak nie, to też się nic nie stanie
Spróbuj wprowadzić słód jęczmienny i power pumping
Ja jednak uparcie polecam kolektor pokarmu ![]()
Podobno, aby laktacja ruszyła jest wazne 7 pierwszych dni po porodzie. Ja bym skonsultowała to z doradcą laktacyjnym. Ale moze poprostu staraj sie nie fiksować na tym, że mało masz pokarmu lecz zrelaksowac bo nasze emocje maja ogromne znaczenie w pobudzeniu laktacji.
Poczytaj o metodzie 7 5 3 jest super i myślę że może ci pomóc w rozkręceniu laktacji. Pomaga też piwo bezalkoholowe karmi, ma słód jęczmienny a on rozpędza laktację, lub słód jęczmienny w postaci płynnej dodawać łyżeczkę do herbaty przed karmieniem, u mnie pokarmu od tego było więcej, więc polecam. No i przystawiaj dzidzię jak najc.esciej. I myśl pozytywnie, od głowy wszystko się zaczyna, będzie dobrze ![]()
A do czego to wgl jest ?
Te muszlowe z canpol są super ,
Nie poddawaj się, wiele dzieje się w głowie. Jestem po cc i pięknie rozkręciłam laktację, a w szpitalu za bardzo mi nie pomagali trafiłam na położną, która kazała dawać butelkę zamiast walczyć o pokarm. Bardzo się zawzięłam, na początku używałam laktatora, zanim przystawilam dziecko do piersi masowałam ją żeby przygotować
Kiedy miałam dziecko przy piersi na drugą zakładałam kolektor “magiczną butelkę” zawsze coś tam nakapało i nawet udało się zamrozić pokarm w woreczkach
Na laktację dobrze wpływa też słód jęczmienny, piłam piw0 karmi. Dobre witaminy dla mamy karmiącej, zdrowa zbilansowana dieta, dużo wody i pozytywne nastawienie, a będzie dobrze.
Bardzo dobrze rozumiem, czasem niestety trzeba się z tym pogodzić. Nie każda jest stworzona do karmienia dluugo. Wiem co to znaczy dla głowy jest się bardzo chce. Ale trzeba się cieszyć z tego co było można naszym małym pociechom dac
ja na pobudzenie laktacji piłam femaltiker.
Świetnie rozumiem jak to potrafi być frustrujące, bardzo walczyłam o karmienie piersią i podobnie jak Ty z dwóch piersi ledwo odciągałam 30 ml i to w 3 miesiącu od porodu. Próbowałam wszystkiego, najróżniejsze specyfiki z apteki, domowe sposoby i zamiast mleka to było jedno wielkie nic. Problemy z laktacją odebrały mi radość z tych pierwszych miesięcy macierzyństwa, byłam sfrustrowana i czułam sie beznadziejnie. Jestem teraz w drugiej ciąży i znów jest we mnie strach, że nic z tego nie wyjdzie. Niestety nie mogę Ci nic doradzić ale życzę Ci z całego serca aby wszystko się rozkręciło !! ![]()
![]()
Ostatnio przeczytałam, że karmienie piersią to rzeka mleka albo morze łez. I niestety coś w tym prawdy jest.
A sprawdzałaś czy synek przybiera na wadze? U mnie karmienie piersią starszaka niestety zakończyło sie jak miał 3 miesiące, bo gdy miał 2 tygodnie okazało się, ze nie przybiera na wadze położna kazała podać mm i w pewnym momencie to modyfikowane smakowalo mu chyba bardziej bo odrzucił pierś, być moze powodem była moja silna anemia.
Teraz wiem, że na efektywne karmienie piersią sklada sie kilka rzeczy: to czy dziecko przybiera, ile pieluszek moczy. Nie zawsze wyznacznikiem ilości mleka w piersiach jest laktator znam dziewczyne która karmi a laktatorem nie ściągnie wiecej niż 30 ml z obu piersi.
Poszukaj dobrego doradcy laktacyjnego i sprawdź czy dobrze masz dobrany rozmiar lejka w laktatorze
Laktator nigdy nie jest wyznacznikiem ilości mleka w piersiach, bo nie stymuluje piersi tak samo, jak efektywnie ssące niemowlę. Niektórym właśnie kobietom nie ściągnie prawie nic, a karmią np rok czy 2 lata ![]()
Jesli z tego powodu sie stresujesz zamyslasz ile odciagniesz itp to moze byc problem z wypływem pokarmu, ja tak miałam. Poza tym im mniej przystawiasz dziecko do piersi tym mniej mleka sie produkuje. Gdy maluszek pije z butelki to w tym czasie odciagaj mleko.
Z grubsza działa to tak: im częściej dziecko ssie, tym więcej mleka się produkuje. Więc karm często i na żądanie, nawet jeśli maluch chce co chwilę. Brzmi męcząco, bo jest, ale to naturalny sposób na zwiększenie laktacji.
Kilka konkretnych rzeczy, które mogą pomóc:
Pij i jedz porządnie. Odwodnienie i stres potrafią zablokować mleko szybciej niż kiepski Wi-Fi.
Przystawiaj dobrze. Czasem to nie ilość mleka, tylko zła technika ssania powoduje, że dziecko nie „wyciąga” wystarczająco. Położna lub doradca laktacyjny może pokazać, jak to poprawić.
Odpoczywaj (na ile się da). Kortyzol, czyli hormon stresu, to sabotażysta laktacji.
Możesz spróbować laktatora po karmieniu. Nawet krótkie odciąganie „na pusto” wysyła sygnał do ciała: „hej, zapotrzebowanie rośnie”.
