Zęby w ciąży i krwawiące dziąsła

Trochę o tym poczytalam i piszą że niby powinno się w ciąży ale to tylko częściowo robią a kolejny etap leczenia (ten z wypełnianiem kanałów) dopiero po ciąży (więc wydatek nie minie) Chyba nie ma co czytać w internecie tyko pasuje się gdzieś wybrać i zapytać specjalisty 

Natinka racja idź lepiej specjalistów popytaj. Jak coś będziesz wiedzieć daj znać

Mnie w obu ciążach bardzo krwawiły dziąsła, po ciąży to ustąpiło. Pomogła mi pasta elmex i meridol. Ponoć dobra jest też pasta sensodyne. 

Natinka  dużo zależy od czasu jaki się ma też bo czszto trzeba poczekać po leczeniu ileś czasu po prostu aby zalepic ale jak jest szansa z czasem się wyrobić przed porodem to można spokojnie wsystsko w czasie ciąży zrobić wiem bo koleżanka robiła kanałowe leczenie w ciąży i przed porodem miała wssytsko już ok wyleczone i zrobione. 

Aiisa a kojarzysz może kiedy koleżanka to załatwiła? Ja teraz trochę boję się iść nawet ze względu że powiedzą mi że za późno sobie przypomniałam (mimo że to moja dentystka odradzila robienia w ciąży) 

Ja dostałam pastę meridol jak w kolejce u rodzinnej czekałam ale jeszcze nie wypróbowałam

Natinka ona robiła w 3 trymestrze wiem że jakoś zostało jej chyba 8 tygodni do terminu czy nawet mniej dokładnie nie powiem bo już nie pamiętam ale wiem że już miała duży brzuch i jej dentysta aż kazała zrobić przed porodem ba nawet po leczeniu mówiła że wskazane jest odkamienienie zębów dla dziecka by nie przenosić różnych bakterii też calujac. 

Aiisa trochę mnie po cieszyłas zacznę się dowiadywać co o tym sądzą dentyści inni. A co do kamienia to 2 miesiace temu miałam odlamienianie i praktycznie nie było wcale kamienia więc to akurat nie będzie już u mnie konieczne 

Natinka to może jedno będziesz miała z głowy - odkamienianie

Odlamienianie napewno mam z głowy bo raz w roku się odkamienia zazwyczaj a i mnie nie było wielkiej potrzeby więc teraz nic nie urośnie tak szybko :) 

Natinka to prawda tak szybko nie na rośnie choć rozne sa przypadki

Natinka a to różnie bywa bo dentystka do mnie powiedziała że mam przyjść za 4 miesiące do kontroli po odkamiwnianiu i zobaczymy jak szybko przybywa kamienia u mnie o tyle że to jedyny mankament że kamień się zbiera a że mam nadwrazliwe zeby to niestety nie jest to dla mnie przyjemny zabieg pamiętam jak się spocilam siedząc na tym fotelu i mięśnie spinajac by nie zamknąć buzi ani nie odsuwac się bo moja naturalna reakcja wlansie odsuwanie jest od takich dentystycznych rzeczy. 

Aiisa to rzeczywiście musi być Ci ciężko przy odkamienianiu. A jak z innymi zabiegami dentystycznymj też tak ciężko znosisz? 

Aneczka wiesz nie wiem bo cóż jedyne co to miałam lakowane odkamieniane i raz miałam czyszczenie uszkodzenia lekkiego ale dziury ani nic nie miałam więc nie wypowiem się ale to jak yam coś się działo to pamiętam źle znosilam ale nie tyle to ból co mój strach ja każdego dentyste ugryzlam choć raz więc wiesz ostatnio nowa dentystka uniknela spotkania z moimi szczekami ale tylko dlatego że mocno się spielam by nie zamykać buzi a i tak to się trochę zdarzało taki mój odruch niestety. 

Mi kamień nie przybywa póki co i nigdy nie miałam tendencji do kamienia. 

Aissa nigdy nie miałaś normalnie wierconego zęba, żadnej dziury, dobrze zrozumiałam? 

Raz miałam ale to nie wiertło tylko taki pilnik bo mi lekko szkliwo poszło ale to tak leciutko ale dziury nie miałam no tylko w mleczakach miałam ale zwykle zaczęły same wypadac jak już się psuly i zwykle to sama sobie wyrywalam więc ten no ciężko mi określić co i jak bo dentysta jedynie czyści mi jednego zęba i nakładal sztuczne szkliwo by zalayac ubytek i lakowal żeby i czyścil z kamienia. 

Aissa jak ja Ci zazdroszczę.. Ja od dziecka ciągle miałam problemy z zębami i wiertła, plomby itd to dla mnie norma 

Natinka ja z mleczakami miałam mega problemy ale dennstystka takie coś mi nakładala na żeby i myślę że to od tego takie coś wyszło bo to z fluorkiem było czy coś takiego w każdym razie bałam się dentystów i zwykle mlevzak zanim coś zdążyło się zrobić z nim to kiwal się więc sobie go wyrywalam sama i po problemie raz pamiętam jak mi jedynie to szkliwo zostało trochę naruszone i mi to pilnikowala czy coś i czyścil i nakładala na to uzupełnienie i to nie było miłe tak samo z kamieniem usuwanie też mega dla mnie było to nie fajne a tak to miałam lakowane i w sumie tyle. 

Ja akurat problemów z mleczakami nie pamiętam żebym miała ale 8d podstawówki zęby mi się sypaly po kolei i to chyba rodzinne bo moja mama miała ten problem a ja z synkiem też często odwiedzam stomatologa. 

Ja problemów z mleczakami nie kojarzę, ale teraz to jednak mimo dbałości o higienę i kontroli raz w roku to zawsze coś, nawet niewielkiego ale jednak do zaleczenia się znajdzie.