Zgłoszenie zaniedbania psa

To powtarza się ciągle :person_shrugging: dlatego ja wolalam poprosić jak dzwonić na policję bo po co robić zamieszanie :smirk: @Wesola95 już mi przeszło najgorsze ale tak jak mówisz to dziecinnie zagranie

Aaa no jak się ciągle powtarza to inna sprawa. To akurat dobrze że powiedziałaś ja bym też to zasugerowała że wolisz sprawy załatwiać na zasadzie dogadania się a nie nasylania na siebie urzędów. Niech wiedza.

1 polubienie

My mieszkamy w blizniakach (16 domkow).
Mam sasiada ogrodnika, ktory jesienia palil liscie i inne zielsko. Jego sasiad “zza sciany” wzial weza ogrodowego i podlal mu to ognisko :joy: powiedzial mu ze myslal ze to samozaplon bo przeciez na pewno nie chcial sasiadow truc.
@MamiNadi92 eskalacja to najgorsze co mozesz zrobic. Ja bym zagrala w otwarte karty z sasiadem. Powiedzialabym mu ze nie zalezy mi na konflikcie z nim i ze trzeba sie jakos dogadac.
Wiesz dzisiaj TOZ a jutro opieka Spoleczna… po co masz sie stresowac❤️

2 polubienia

O matko, rozumiem Cię w 100%! :rage: To jest naprawdę bezczelne i strasznie frustrujące, zwłaszcza kiedy sama dbasz o wszystko, o dziecko po operacji, psa, porządek wokół domu, a ktoś nagle próbuje Cię wrobić w jakieś „zaniedbanie”. Na wsi takie sytuacje są jeszcze bardziej uciążliwe, bo każdy o wszystkim plotkuje, a ludzie czasem robią dramat z byle powodu. To, że zwróciłaś uwagę sąsiadowi na hałas i palenie liści, absolutnie nie jest powodem do zemsty. Wręcz przeciwnie, próbujesz dbać o zdrowie swojego dziecka i o komfort własnego domu, a to normalne i odpowiedzialne zachowanie. Te zgłoszenia to typowa reakcja „mściwego sąsiada” i niestety czasem tak to wygląda. Twój pies wygląda na zadbanego i szczęśliwego , to, że ktoś zgłasza „zaniedbanie” tylko dlatego, że mu się coś nie podoba, mówi więcej o tej osobie niż o Tobie. Najważniejsze, że pies jest zdrowy, szczepiony, dobrze karmiony i kochany i to jest fakt, którego żaden donos nie zmieni. Nie pozwól, żeby takie sytuacje odbierały Ci spokój. Masz prawo stawiać granice, dbać o dziecko i swoje zwierzęta bez poczucia winy.

1 polubienie

Niestety , ale tak to jest z ludźmi. Czasem potrafią bardzo dokuczać i się mścić. Co do kontroli u psa to też je czasem mam :wink: prowadzę hodowlę , więc to normalne , że przyjeżdżają. Głównie jeden hodowca zgłasza drugiego bo ma nadzieję , że coś się na niego znajdzie :wink:

1 polubienie

Mogę tylko powiedzieć, że współczuję sąsiada. Mieszkam w bloku i nie mamy takich problemów… :cry:

1 polubienie

Ja mieszkajac w kamienicy mialam sasiadke masakre …m doslownie. z kazdym sasiadem byla pokłócona, zresztą z tego co wiem to teraz wcale nie jest lepiej …
Kiedys otwieralam okienko w piwnicy dla wolnozyjacej kocicy , strasznie ją lubilam , a ta sasiadka specjalnie ustawiala tam kolce na golebie , zeny kotek nie mogl wejść i sie schronic przed zimnem :roll_eyes: wojna byla , ja to wyrzucałam, ona stawiala nowe az w koncu zakleila to okno pianką montażową, na szczescie sobie z mezem z tym poradzilismy. Az w koncu kotka zrobila sobie cos w lapke , odlowili ją i ktos ją adoptowal . A ja do tej pory mysle o tym kociaku i zaluje , ze.nie moglam jej wziac do mieszkania, gdybym teraz dowiedziala sie , ze szuka domu , zabralabym ją bez wahania.
Niektorzy ludzie to potwory …

1 polubienie

Niestety niektórym ludziom jest tak nudno, że doczepia się wszystkiego…

1 polubienie

Niestety tak … a jak sie daje takim ludziom uwage to swiruja jeszcze bardziej , wiec czasem lepiej odpuścić

1 polubienie

Piękny pies :heart: są ludzie i parapety niestety. Wszędzie musi się taka menda znaleźć ;/

1 polubienie