Żłobek - a lęk separacyjny

Trzeba być dobrej myśli, może jak właśnie będą dzieci ciekawe zajęcia to pójdzie w to i będzie jeszcze płakać że już musi iść :laughing: ja pamiętam jak kiedyś poszłam po siostrzeńców bo wcześniej kończyłam zajęcia i siostra mnie poprosiła o odebranie a oni tak się dobrze bawili z kolegami w przedszkolu że było żeby przyjść później po nich

Tak to było kilka razy , a potem już się cieszyłam że idzie trochę spokoju , :crazy_face:

Też tak miałam , leciał do dzieci już pewnie a ja na niego że łzami na początku :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears::face_holding_back_tears:

1 polubienie

Super, jak maluchy mają takie pozytywne wspomnienia

Dokładnie, jak dziecko znajdzie fajne zajęcia i kolegów, to trudno go stamtąd wyciągnąć :smile:

I wtedy można się upewnić że dobrze ta placówka została wybrana i być spokojniejszym

No tak z rana dziecko płacze że nie chce bez mammy a potem płacze że chce zostać i nie chce do mamy :smiling_face_with_tear:

1 polubienie

Ooo tak znam to i nie raz zdarzyło mi się czekać na korytarzu, bo “jeszcze chwila, bo nie skończyłam sie bawić”

1 polubienie

Małe serduszka rozdarte między tęsknotą a odkrywaniem świata. :slight_smile:

1 polubienie

To tylko pokazuje, jak bardzo im zależy i jak wiele emocji w sobie mają :wink:

I że dzieciaki takiego regulatora tych emocji nie mają. My nieraz coś ukrywamy, robimy dobrą minę, a dzieciaki co czują to pokazują

Ojjj tak mam często cały dzień zabawy a zawsze braknie czasu jeszcze na koniec

To czasem trudne, ale też piękne bo daje nam szansę naprawdę zrozumieć, co się w nim dzieje, zanim nauczy się wszystko tłumić, jak wielu z nas dorosłych.

Zapoznaj się najlepiej z placówką żeby mieć pewność że dziecko będzie mieć najlepszą opiekę . Jakie opinie ma placówka. I oczywiście Adaptacja w żłobku wiadomo że początki są najtrudniejsze . Te rozstania z dzieckiem to są najtrudniejsze. Jeśli mama będzie zestresowana dziecko to wyczuje i również bedzie odczuwać niepokój. Jestem opiekunką w żłobku obecnie na lekarskim bo spodziewam się dziecka ale chętnie odpowiem na różne pytania i mogę pomóc jak tylko będę umiała :blush: przedewszystkim to pozytywne nastawienie to połowa sukcesu.

To bardzo dobry pomysł , ja myślę że to kwestia czasu i z każdym dniem będzie tylko lepiej :slight_smile:

To ja mam pytanie :slight_smile: ile dzieci przypada na jedną panie jesli chodzi o żłobek , a ile dzieci na panią w przedszkolu?
Jeśli dziecko nie potrafi samo operować sztućcami to pani siedzi i karmi maluszka zeby glodne nie bylo? Czy raz idzie do tego a potem do drugiego ?
Jeśli rodzic w domu odpielusza maluca to czy w żłobku bedzie kontynuacja czy tylko przed pójsciem lulu i po wstaniu?

Jeżeli chodzi o żłobek na jedną opiekunkę przypada max 8 dzieci powyżej 1 roku życia chyba że w placówce są dzieci bardziej wymagające czyli np. Mniej niż 12 miesięcy lub dzieci z niepełnosprawnościami.
Również zależy od placówki ile maxymalnie mogą przyjąć dzieci . Ja pracowałam w żłobku gdzie maxymalnie mogło być 14 dzieci ze wzgledu na powierzchnię placówki. Opiekunki było dwie.
Co do karmienia dzieciaki są różne w różnym wieku , niektóre same swietnie operowały sztućcami innym trzeba było pomagać karmić w przedszkolu również jest podobnie . Ja zaczynałam przygodę z dziećmi jako pomoc w przedszkolu z tym że w przedszkolu dzieci zachęca się aby same próbowały jeść. Ale jesli im idzie ciężko spokojnie zawsze pomagaliśmy z jedzeniem dzieciom , nigdy dzieci nie chodziły glodne ponieważ jeśli dziecko nie umie to zawsze jest karmione . W żłobku zawsze karmimy te dzieci które nie potrafią jeśli same załapią to świetnie a jeśli nie to normalne dzieciaczki są małe nikt od nich tego nie wymaga mają czas się jeszcze nauczyć. Co do odpieluchowania wszystko co rodzic oczekuje musi powiedzieć opiekunom w żłobku. Jeżeli jest na etapie odpieluchowania i chciałby aby to było kontynuowane w żłobku trzeba się spokojnie dogadać z opiekunami . Właściwa komunikacja i współpraca z opiekunami daję satysfakcje dla rodziców ale także i dla opiekunów placówki. Na okres drzemki opiekunowie mimo wszystko mogą zakładać pampersa ze względów że dzieci tak małe nie potrafią jeszcze wybudzać się na siusiu .

Oczywiście że tak . Adaptacje zaczynamy zawsze z dzieckiem . Jeśli mama ma czas przychodzi z dzieckiem na kilka godzin dzięki temu poznaje nie tylko dziecko placówkę i otoczenie ale i rodzic obserwuje pracę opiekunek i poznaje zasady panujące w placówce dzięki temu również ma wieksze zaufanie do danego miejsca . Jedną ważną rzeczą jest to aby rodzic zawsze komunikował swoje uwagi , to zapobiega jakich kolwiek nieporozumień.

Dobrze to usłyszeć wyjaśnione tak szczegółowo :slightly_smiling_face:

Takie podejście do adaptacji jest super :slightly_smiling_face: Dzięki temu zarówno dziecko, jak i rodzic czują się pewniej :wink: