Współczuję ;( ja już nie pamiętam jakie to było dokładnie mleko - bo to było 10 lat temu. Ale było to mleko na receptę dla syna , niestety często był problem z dostępnością i musieliśmy czasem jeździć do innej miejscowości np. Oddalonej o 60 km bo tam mleko było najbliżej
Ooo to nie słyszałam nigdy tak o tym
Mój siostrzeniec miał takie na receptę, że głównie było na dostawę, to też jak siostra zapomniała i przeliczyła się z ilością puszek to dzwonili i jeździli po całym mieście szukając mleka.
Te comfort jest bardziej dostępne ale właśnie stacjonarnie ciężko dostać i cenowo też dramat. I może bym się nie zastanawiała nad zmianą gdyby nie fakt że my przeszliśmy na to mleko jak trafiliśmy do tej 2 lekarki po przejściach przez tą 1
Tak jest nie znajdziesz żadnego mleka 1 w promocji. Dopiero zaczynają się od 2
Ja w ogóle pierwsze słyszę o takiej metodzie, żeby mieszać dwa mleka ze sobą
Niektórzy tak robią, spotkałam się z tym ale ja bym się osobiście bała.
aaa to nawet nie wiedziałam ze na receptę tez jest mleko, pewnie strasznie drogo wychodzi
Już nie pamiętam bo to z 15 lat temu było ale tanie też nie było
Ogólnie te rzeczy jedzeniowe dla dzieci to jakiś kosmos jest, jak tak liczyliśmy ostatnio ze znajomymi
Oj tak, ceny dziecięcych jedzeniowych produktów potrafią zaskoczyć słoiczki, kaszki, przekąski… jakby były ze złota
Dobrze, gotować samemu , bo to i zdrowiej, i taniej.
Dokładnie też tak myślę, na start okej ale potem i tak będzie musiała jeść to co i my więc trzeba ją przyzwyczajać do mamowej kuchni ![]()
To nie tylko wygodne, ale też uczy dobrych nawyków od małego.
A jak się gotuje samemu, to nie dość że taniej, to przynajmniej wiadomo, co ląduje na talerzu ![]()
No właśnie, na początku wiadomo delikatnie, ale później i tak przejdzie na domowe obiady, więc im szybciej pozna smaki z mamowej kuchni, tym lepiej
A i łatwiej będzie gotować dla wszystkich to samo, bez kombinowania
Za te słoiczki to naprawdę można spore pieniądze zapłacić….
Dlatego dobrą opcją to wekowanie własnych obiadków. Można kupować te małe słoiczki , zrobić większą porcję obiadku , zupki itp. wszystko zadekować i gotowe.
Ale nie wekujcie w tych słoiczkach po obiadkach. Ja tak zrobiłam i to był mój błąd. Wszystko do wyrzucenia. Kupujcie słoiki z normalnymi zakrętkami. Albo np zbierajcie po dżemach czy przecierach pomidorowych. Sloik też nie musi być pełny
Właśnie na start kupiłam sobie warzywa i owoce w słoiczkach i będę sobie właśnie też w nich porcjować. Jak byłam w sklepie żeby zaopatrzyć się w nie i poczytałam składy to czyste są okej ale dania mają substancje zapobiegające psuciu się brązowienie itd. więc już dania to będę zdecydowanie sama robić
Jak robisz sama, to przynajmniej wiesz, co maluch je, bez zbędnych dodatków.
Ja się czasami ratuje jakimiś daniami, ale mój syn je tylko z Hippa, i staram się nie częściej niż raz na tydzień ![]()
![]()
Ja ostatnio na promocji kupiłam mnóstwo tubek z gerbera, bo było 4+4 gratis, więc jak tylko zaczniemy z owocami, to będę córce podawać
skład właśnie mają dobry, a chociaż mogą troszkę stać w domu ![]()
Właśnie HiPP ma super te składy choć dan jeszcze nie porównywałam, ale już w owocach i warzywach wygrywa brakiem dodatkowych składników