Zmiany w psychice przyszłej mamy

Właśnie zobaczyłaś pozytywny wynik na teście ciążowym i zupełnie nie potrafisz się nim cieszyć? Chciałaś dziecka, ale to zły moment? Boisz się, że nie będziesz dobrą mamą? Hormony i lęk wpływają na złe samopoczucie ciężarnej. Nie martw się, stan przygnębienia mija wraz z pojawianiem się dziecka na świecie.

Może dla Ciebie nie, ale wg mnie to fajny temat do rozmó…Ja miałam czarne myśli jak byłam z córką w ciąży…Przerażała mnie myśl że już nigdy nie będzie tak samo…że nie będę mogła po pracy wrócić rzucić się na łóżku i po protu nic nie robić…chyba każda z ans miała taką myśl…

obawy zawsze są, moze nie bałam się ani nie było mi żal tego ze nie bedzie jak kiedyś ale myśl przez głowę przeleciała

z perspektywy czasu, widzę że życie które wiedliśmy przed narodzinami dziecka było nudne, i pozbawione blasku, moze i było super wygodnie, finansowo rewelacyjnie ale było pusto, strasznie pusto , teraz choc zmartwień stosy to jest cudnie

oj zgadzam sie chocaz bylo beztrosko to nie tesknie za tamtymi czasami

super jest opisana niby ta porada zgadzamie z wami dziewczyny ciaza najwspanialsz okres w zyciu kobiety

Każdy ma inne. Dla mnie ciążą nie jest najwspanialszym okresem… Z różnych powodów. Każdy ma obawy, ale ja wolałe rzeczowe artykuły. Przykro mi pamiętników nie lubię,nigdy nie pisałam:-)

Ciąża i dziecko to największa rewolucja w życiu kobiety. Jest ciężko zmienić całe swoje życie, ale warto to zrobić!

Dla mnie czas ciąży był wspaniały. Uwielbiałam czuć mojego Synka, jego ruchy . Coś cudownego . Czasem siedzialam godzinę i patrzyłam jak brzuszek się rusza.

A życie to teraz podporządkowane tylko Maleństwu :slight_smile:

Oj tak dziewczyny, ruchy maluszka są naprawdę ciekawym doświadczeniem i uczuciem dla każdej mamy…
Szczerze mówiąc, to po urodzeniu Wiktorka miałam takich kilka pierwszych tygodni, kiedy wręcz brakowało mi tego kopania, wypychania się nóżkami, rączkami albo pupą we wszystkie strony w moim brzuchu :slight_smile:
A teraz mam okazję powtórki z tych doznań i już się zastanawiam, kiedy zacznie mi ich brakować (bo już nie długo poród :smiley:

Ja jak się dowiedziałąm że jestem w ciązy to była w szoku…Płakałam cały tydzień…Chciłam mieć dziecko, ale troszkę później i na początku nie mogłąm się zupełnie oswoić z myślą bycia mamą…I tak naprawdę dopiero jak się moja córka obudziłą poczułam sie prawdziwą mamą…
W ciązy miałam rózne nastroje raz się bałam raz cieszyłąm…Hormony:))
Teraz się boję żeby córka nie została siostraą zakonną albo innej orientacji:)Nie żebym nie byłą tolerancyjna, ale wolałabym zostać kiedyś cudowną teściową i babcią:))

grace1303 - ja jak sie dowiedzialam o ciazy to pomino ze astmy nigdy nie mialam to nie moglam tchu zlapac - taka bylam przestraszona, bo oczywiscie planowalam dzidziusia ale za jakies 2 lata, na szczescie po kilku minutach sie otrzasnelam i pobieglam do sklepu po malutkie skarpetki zeby w ten sposob zakomunikowac przyszlemu tatusiowi ze powieksza nam sie rodzinka :slight_smile:

Jestem w trzecim miesiącu ciąży i już oczówam po sobie zmiany, nawet stałam się wrażliwsza na krzywdę innych :slight_smile:

Ja mam straszne zmiany nastroju, i bez powodu się śmieję i płaczę.

placz…ojeju ja jak mialam zły dien…to plakalm i dwa dni:)…takie miałam wahania nastroju…nikomu nie życze…albo dwa dni placzu albo dwa dni ciaglego smiechu albo złosci;/

haha gagusia ja podobnie, ryczałam bez powodu, mąż to czasem myślał, że mne coś boli, że z bólu płacze a nie chce mu powiedzieć

ja też nie wiem co się ze mną działo w ciąży “WYŁAM” czasem bez powodu i bardzo szybko można było mnie wyprowadzić z równowagi

Ja miałam raczej napady takiej głupawki, że pierwsze razy - mąz chciał po karetkę z psychiatryka dzwonić… Ale często też zdarzało mi sie wyć bez powodu…

mój też jak się zacznę nagle śmiać to dziwnie na mnie patrzy, bo mnie może rozśmieszyć nawet błahostka :), ale przecież śmiech to zdrowie

U mnie nie było zbyt gwałtownych zmian nastroju.Chociaż czasem i popłakać się zdarzało.

no ja tez nie mam jakiś strasznych zmian nastroju, natomiast zauważyłam, ze znacznie mniej potrzebuję do śmiechu :slight_smile: