Żółtaczka u noworodka - poznaj objawy żółtaczki u dzieci

Barbarab w moim leżały pod lampami. Ale moja nie leżała ani minuty, zresztą córeczka sąsiadki z pokoju, która musiała zostaźć dłużej w szpitalu w związku z tą żółtaczką - też nie była naświetlabna. Tylko dzieci z silną żółtaczką. Ona natomiast musiała zostać dla obserwacji, gdż dziecko miało inną grupę krwi niż mama, więc to prawdopodobnie stwarza ryzyko przy żółtaczce

nas też ominęła żółtaczka, chociaż mały miał wysoki poziom bilirubiny i taki ładniutki kolorek skóry ;]

Martyna jak się urodziła, to wszyscy się zachwycali jej ciemna karnacją, a ja bałam się, ze to może byc żółtaczka

moje obie dziewczynki były naswietlane przez żółtaczkę. Ala 2 dni. Karolinka az tydzień. Do 4 miesiaca chodzilismy do szpitala na kontrole bo dopiero wtedy całkiem zeszła :frowning:

O kurcze, nie wiedziałam, ze to może trwac az tak długo.

No strasznie się martwiliśmy.Ale na zczęście w końcu znikła jej. Było podejrzenie jakiegoś konfliktu krwi chodziaz teoretycznie nie było takiej obcji bo pasowały do siebie. No ale w końcu nie wiedzieli czemu tak długo

u nas mała dostała żółtaczki na drugi dzień po urodzeniu… jak wychodzilismy do domu to jeszcze była żółta ale stawialiśmy ją na słoneczko… tzn wózek w którym spala tak ustawialismy aby promienie słonca na nią padały… :slight_smile:

arzana, to rzeczywiście długo ta żołtaczka wam schodzila…

od mojej kupeli syn lezala w szpiatlu na zoltaczke z tego co pamietam ponad dwa tygodnie mowa o tej zoltaccze po porodowej u dzieci

o jacie, dobrze ze mały nie lezal az tyle ze ten tydzien mu starczyl:)

Emilka miała bardzo lekką żółtaczke i obeszło się bez przedłużania pobytu w szpitalu. Lekarka tylko przy wypisie zaznaczyła zeby układać małą do snu przy oknie na słoneczku jeśli jest wystarczająco ciepło w samym papmersie(oczywiście przy zamkniętym oknie)

Gdzieś czytałam że na żółtaczkę bardziej narażone są dzieci po cc, ale nie wiem ak miałoby to wpływać… Wiecie coś na ten temat?
Moja urodzona przez cc, nie miała:)

ja z doświadczenia wiem,że zółtaczki długo utrzymującej się po porodzie nie można bagatelizować…u nas były robione badania ale lekarz nie zorientował się dlaczego tak może być…a konsekwencje są potem poważne…(u nas tak było).

Milli a możesz przybliżyć temat konsekwencji? Zapewne wiele mam zupełnie nie zdaje sobie z nich sprawy tak dokładnie

Lady nic nie wiem na ten temat. Mój mały miał standardowa żółtaczkę, a jest po cc. Natomiast na sali był maluszek, który musiał być naświetlany i tak się biedaczek męczył, ciągle płakał i mama musiała go wciąż wyciagać z inkubatorka

Kinga miLa, byla naswietlana. Tylko u nas w szpitalu nie lezala w ingubatorze tylko to takie " lozeczko " z lampami i byla wtedy ze mna na lozku.

moja niunia rowniez nie miala zoltaczki,ale widzialam jak wyglada naswietlanie dzieci

mój miał też standardową i jak wróciałam ze szpitala już do domu to już mu przeszła

u nas obyło się bez żółtaczki na szczęście, bo dłuzszy pobyt w szpitalu mógłby doprowadzić mnie do depresji z powodu bardzo sympatycznych pań położnych

My mieliśmy bardzo wczesną i nasiloną żółtaczkę ze względu na konflikt w ramach grup głównych. Synek 3 dni był na ciągłej fototerapii, dostawał antybiotyk i kroplówki. Na szczęście po 7 dniach mogliśmy wyjść do domu