nie miałyśmy żółtaczki
Ja z moim synkiem wypisałam się na żądanie ze szpitala z żółtaczką i wypożyczyłam sobie lampę do naświetlania w domu . Poziom bilirubiny też miał mierzony w domu .Polecam to rozwiązanie . Podaję namiary www.fototerapianoworodkow.pl na tej stronie można się wszystkiego dowiedzieć i wypożyczyć lampę .
U nas za równo z pierwszą jak i drugą córeczką naświetlanie nie było konieczne,
U nas było naświetlanie
córka nie miała żółtaczki
żadna z córeczek nie była naświetlana
u nas mimo,że była krótka żółtaczka naświetlanie było
lekarze obserwowali młodszą córkę, ale jedna nie trzeba było naświetlać
nie przechodzilismy
u nas córka była naświetlana dobę.
Nasz snek nie byl nasiwetlany, nie przechodzil zoltaczki
Nasze coreczki nei byly naswietlane a zoltaczke mialy bardzo delikatna.
u nas obylo sie bez naswietlen
Miejmy nadzieje ze sie obejdzie
moj synek nie mial zoltaczki
U nas też. Nie było potrzeby naświetlania.
To szczęście kiedy żółta czka jest delikatna dziecko nie musi być naswietlane i od razu jest przy mamie po porodzie.
ale jeszcze większym szczęściem jest jeśli w cale jej nie ma
nasz mial , ale nie wymagalo naswietlania. I mam nadzieje , że drugi maluszek równiez nie bedzie miał
Dziecko wtedy pozostaje troszkę dłużej w szpitalu.