Życie z bliźniakami

Ja na szczęście tylko tydzień

1 polubienie

Ojej, a dzieci nie były z Tobą na sali od początku? Jak mnie przywieźli do męża do kangurował synka a córka po porodzie była nagrzewana bo urodziła się sina. Ale szybko doszła do siebie. Za to bratu spadła temperatura za jakiś czas i wzięli go na neonatologie i po badaniach podali antybiotyk, przez co byliśmy w szpitalu 8 dni. Po drodze jeszcze mieli naświetlanie bo bilirubina wyskoczyła
@JagodaW @Patiii to wasze pierwsze?:smiling_face:

2.01 CC wypis miał być 5.01 ale Laura musiał być naświetlana i wyszłyśmy dzień później

Tak :slight_smile: ale cykl stymulowany z powodu braku owulacji

Ja też bardzo chciałam , ale mam świadomość że to dużo obowiązku przy takich dwóch maluchach :smiling_face::smiling_face:

1 polubienie

O , ja tez po stymulacji . Ile razy stymulowalas az sie udalo ? I jak sie po tym czulas ?

Gratulacje i witamy kolejną Mamusię bliźniąt :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Tak moje pierwsze. Dzieci od razu po Cc trafily na neonatologie. Tata niestety nie mógł kangurowac, byliśmy bardzo zdziwieni bo liczyliśmy na to, że tata będzie miał chociaż ten pierwszy kontakt skóra do skóry.
Ja dopiero dzieci mogłam zabrać na ręce w ich 2 dobie życia.

Nam to się w sumie bardzo udało bo po pierwszym miesiącu starań okazało się, że jestem w ciąży i na dodatek bliźniaczej. Nie było wcześniej bliźniąt w naszych rodzinach

Nam też się udało w pierwszym cyklu starań i byliśmy zaskoczeni, tak samo u nas w rodzinie bliźniąt nie było. Jedyne co to przez 3 miesiące brałam antykoncepcje na torbiel.
Czyli po takim porodzie dzieci wymagały pilnej obserwacji na neonatologii?

1 polubienie

Ja zawsze chciałam mieć bliźniaki xd nie udało się to mam dzieci po roku i jest hardcore :rofl::rofl::rofl:

2 cykl :slight_smile:
U nas to w ogóle dobra historia :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:. 26 maja (dzień Matki) poszłam na potwierdzenie (wcześniej był tylko pęcherzyk) wtedy zobaczyłam jedno serduszko ;), na kolejną wizytę zabrałam męża, wizyta 23 czerwca (dzień Ojca) i wtedy niespodzianka, zobaczyliśmy drugie serduszko :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:, każde dostało „swoje” dziecko :joy: żeby było śmiesznie faktycznie to trochę tak wygląda, bo Laura to cała mama, a Kaja cały Tata :smiling_face_with_three_hearts:

3 polubienia

Ale super Wam sie złożyło :heavy_heart_exclamation::heavy_heart_exclamation:

Cudnie! Mój maluch jak płacze i nie mogę go uspokoić to mam stresa, a co dopiero jakbym takich dwóch miała :face_with_peeking_eye::sweat_smile:
A jak karmisz i potem odbijasz ? Najpierw jeden? Potem druga?
Jestem bardzo ciekawa! Bo u mnie noc wygląda tak, że jak mały się budzi co 2h to najpierw przewijanie, karmienie i usypianie i to wszystko trwa z dobra godzinę, a i tak zmieniamy się z mężem, a jakbym miała takiego drugiego to bysmy chyba wgl nie spali :face_with_peeking_eye:

Zdaje sobie sprawę, że to wszystko da się ogarnąć i jakby się przytrafiło to człowiek sobie poradzi, ale jak o tym myślę w chwili obecnej to nierealne :sweat_smile:

O matko ale historia ! Ale musieliscie bys zaskoczeni za drugim razem :grin: (u mnie w rodzinie byly blizniaki i powiem szczerze , ze ja troche po cichutku liczylam , ze i u mnie sie trafi :see_no_evil:)
U mnie 3 cykl . A jak czulas sie po lekach ?

Wiesz co w szpitalu w którym rodziłam bardzo uważali na wszystkie mamy bliźniaków. Na sali byłam przez pewnien czas z 2 innymi mami i każdej z nas dzieci trafiły na oddział neonatologii i były jakiś czas w inkubatorach.

Obecnie sa karmieni na poduszce i jak skończy jeden biorę na ręce do odbicia, a drugi czeka w kolejce :grin:

Jak byli mniejsi to w nocy budziła się pierwsza Agatka karmienia, a po 15 minutach Piotrek więc dało się to ogarnąć :wink:
Teraz nie karmie ich w nocy bo co jak przychodziłam do lozeczka i dawalam smoczka od razu szli oboje spać.

1 polubienie

No i to jeszcze jak :joy:
Po lekach normalnie :slight_smile:

U nas zależy, jeżeli obudzą się obie to poduszka (jak jestem z nimi sama w nocy) lub mąż pomaga, a jak się budzą pojedynczo to po kolei się karmimy i w między czasie odciągam na kolejną pobudkę :). Czekam na czas kiedy będą się budzić raz :joy:

To u mnie też godzina schodziła na przebranie dwóch i karmiłam obu na poduszce i odkładalam do dostawki śpiących :smile: teraz budza się w środku nocy, potem już po 5 i koło 7. Jak się uda na pierwszej pobudce że się budzą po kolei to karmię na leżąco i przysypiam, potem zamiana :see_no_evil: rano alarm we dwójkę mają to już wjeżdża poducha
@Patiii u mnie na pierwszej wizycie dwa pęcherzyki i lekarz mi mówi że okaże się na następnej wizycie i żyłam w przekonaniu że będzie jedno, bo jakim cudem bliźniaki u nas . A na następnej wizycie dwa serduszka :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

No u nas na ten moment kąpią/myją się około 19, po kąpieli mleczko, 23 pobudka na mleczko, po 2 znowu i kolejna po 5 :face_with_peeking_eye: dziś udało się przetrzymać do 6. Od wczoraj Kaja zaczęła jeść więcej więc zobaczymy jak go będzie wyglądać przez kolejne nocki :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: