U nas oliwka powodowała straszny bunt, więc dość szybko z niej zrezygnowaliśmy na rzecz balsamu.
Gagusia, przy AZS i innych poważnych problemach, oczywiście że specjalne kosmetyki. U nas na szczęście nic złego się ze skórą nie działo.
no u nas tez…ale kurcze taki mały ten kuzynek i takie problemy:(
szkoda mi takiego:)
Gagusia, każde dziecko lubi coś innego. Znam takie, którym oliwka nie przeszkadza. Ja generalnie też nie lubię konsystencji oliwki, więc oliwiłam się z musi w ciąży, może moja Gwiazda ma to po mnie;)
Na szczęście kremów i balsamów do wyboru pod dostatkiem
my akurat małego oliwką też nie smarowaliśmy bo wydaje mi sie, że miał przesuszoną skóre po niej za to mleczko spisało sie rewelacyjnie
Fajna porada, fajnie się ją czyta. Pamiętam pierwszą kąpiel, wydawało mi się to takie straszne. Jeszcze przed narodzeniem Martynki zastanawiałam się, jak ja ją wykąpię. Teraz kąpiele to sama przyjemność, mała bardzo je lubi, my zresztą tez. Mamy przy tym pełno frajdy.
Ja na szczęście byłam wprawiona w boju. Zanim wykąpałam własne dziecko, przyszło mi trzysta razy wykąpać cudze niemowlęta czy noworodki, dlatego mogłam robić to z zamkniętymi oczami… Ale to uczucie, kiedy pierwszy raz kąpie się własne - nie do opisania.
Ja mojego malca dostałam dopiero po tygodniu do kąpania, bo tak to moja teściowa się nie mogła nacieszyć
plyn do kapieli u nas obowiazkowo po kapieli kiedys byla oliwka natomiast teraz balsam do ciala
Chyba większość osób przeraża ta pierwsza kąpiel bo to takie kruszynki są, ale z czasem człowiek we wszystkim nabiera wprawy i tak jak lady pisze moze to robić z zamknietymi oczami
Moja niunią do ok 2 miesiąca kąpała moja ciocia bo Ja się bałąm.
Ja bym chyba zabiła wzrokiem gdyby mi ktoś zaproponował, że za mnie coś zrobi przy dziecku, tym bardziej gdyby chciał je wykąpać.
Lady to tak jak ja. Od pierwszej kapieli kapiemy sami. Jak jest maz to razem a jak jest w pracy to sama. U nas warunkiem dobrej kapieli jest to, ze musi byc w pokoju naprawde cieplo bo jaknie to placze. Po mamusi zmarzluch.
O znam to. U mnie było to samo. A jeszcze gorzej, bo pierwsze kąpiele początkiem marca. Musiałam dogrzewać “słoneczkiem”
ja sie na początku bałam przy pierwszych kąpielach pomagała mi mama, która się bała tak samo jak ja
a teraz to pod prysznic
bo jak w wanience to zaraz powódź w domu
My niby teraz ale tez odkrecam kaloryfer i zmieniam troche temperature bo jak nie to zauwazylismy, ze mala placze. A jak troszke chociaz cieplej to jest ok i mala z checia sie kapie.
do pol roku małego kapal tata:)
i wtedy był plyn 2 w 1 Johnsonsa bedtime do mycia potem oliwka… tez bedtime:)
a teraz mam ten sam płyn. po kapieli balsam lub krem bedtime… potem kolacja…i dziecko “uspione”:)![]()
Ja zaraz po zakończeniu kąpieli w “Oilatumie” zaczełam używać płynu bad time johnson… przekonała mnie reklama z tym dobrym snem
i tak już zostalo
zmieniać nie zamierzam, ponieważ nie wywołuje on żadnych reakcji alergicznych ani nie mam żadnych innych zastrzeżeń
A ja jeszcze Oilatum stosuję i po nim nie smaruję juz niczym skóry Martynki. Odkąd tak robię, mała nie ma zadnych problemów ze skórą.
ja też była i jestem zadowolona z oilatum soft…chociaż teraz na zmianę z innym płynem do kąpieli używam…
ja tez mam ten z jonsona bed time ale nie zauważyłam by mały po nim lepiej zasypiał, więc chyba nie na każde dziecko działa