Alternatywa dla chusty?

W chuście nie nosi się dziecka na leżąco. Pozycja kolyski jest niebezpieczna bo moze utrudniac dziecku oddychanie i byly przypadki ze nieswiadoma mama z takiego poucha wyciagala martwe dziecko.
Polecam kontakt z doradca noszenia. Moze doradzi w kwestii noszenia w chuscie, a jesli to u Was nie wchodzi w gre, poszuka dopasowanego do Was rozwiazania. Niewykluczone, ze nawet doradzi jakies dobre dopasowane nosidelko - ale to jest sprawa indywidualna.
Moze warto rozwazyc chusts kolkowa? :slight_smile:

Dziewczyny, potrzebuję porady w sprawie noszenia dzieci. Między moimi jest półtora roku różnicy, Mała ma już prawie miesiąc. Większość czasu spędza przy mnie, same wiecie jak to wygląda przy niemowlaku albo ile roboty może być przy niespełna dwulatku, więc gdy ma się oba przypadki naraz to ręce są pełne roboty. W związku z tym, że obie przydałyby się wolne - szukam pomocy w noszeniu.
Wiem, że chusty są chwalone, ale myślałam o czymś co będzie szybsze do ogarnięcia i łatwiejsze w użyciu. Znalazłam chusty typu pouch, tzw kieszonki, które końce mają zszyte. Np. Bebelulu Kangalu. Któraś z Was ma taką i może podzielić się opinią? A może nosidło tego samego typu, kieszonka, w stylu takiej chusty, np Babasling classic. Wiem jakie są opinie o nosidłach dla tak małych dzieci, ale w tym przypadku dziecko nosi się jak w chuście, czyli na leżąco.
Któraś z Was ma doświadczenie z takimi wynalazkami?

To chyba kwestia dobrego ułożenia dziecka “na kołyskę” żeby broda nie dociskała do klatki piersiowej. Ale pewnie bym się bała, skoro zdarzały się takie przypadki.
Jeśli chodzi o nosidełka to sama nie trafiłam na rozwiązanie, które jest dobre dla noworodków i niemowląt do ok 6 miesiąca życia, podobno jeszcze nie powinny być w pozycji siedzącej.
A co do chusty kółkowej, różni się od klasycznej tylko sposobem wiązania? Ogólnie jest tak samo dobra? Powiem szczerze, że pieniądze które życzą sobie doradcy za wizytę wolę dołożyć do lepszej jakości chusty, dlatego szukam informacji tutaj:) a pierwsza chusta to dla mnie trudny temat, z tego co widziałam to jest mnóstwo rodzajów, spotów itp.

A ja rownie szczerze Ci odpowiem; Lepiej kupic chuste za 140 zl i dolozyc drugie tyle i dobrze w niej nosic, niz miec chuste “lepszej jakosci” ale miec zla technike wiazania. (Albo poszukac na olx chusty lupilu z lidla, mozna znalezc nawet za 50zl - to bardzo porzadna chusta na poczatek, tylko uroda moze nie powala)
W Polsce sa dwie szkoly noszenia, ClauWi i AND (Akademia Noszenia Dzieci) i roznia sie troche naukami. W jednej z nich doradcy w okreslonych przypadkach faktycznie ucza rodzicow kolyski. Nie pamietam niestety ktora to byla szkola. Jednak ogolnie w naszym kraju wiekszosc doradcow odradza to motanie, wlasnie przez doswiadczenia mam z Ameryki. Zapewne masz racje, ze jest to kwestia poprawnego ulozenia, tylko skad Mama -tym bardziej bez opieki doradcy - ma wiedziec, jaka pozycja jest prawidlowa?
Ogolnie nosidelka nie sa zalecane dla maluchow ktore samodzielnie nie siadaja, ale zdarzaja sie przypadki, ktorych nie da sie obejsc - chocby Mama na wozku, ktora nie ma zwyczajnie mozliwosci dociagac chusty. Albo Mama z problemami z nadgarstkiem, itp, itd. Wtedy doradca dobiera jak najbardziej dopasowane do malucha nosidelko, jedna z opcji jest jesli sie nie myle emeibaby, inna bondolino - maja stosunkowo dobra stabilizacje boczna. Ale nie dam sobie reki uciac.
Na poczatek splot skosno-krzyzowy, najlepiej pasy zeby wiedziec ktore pasmo chusty dociagac.
Chusta kolkowa rozni sie od klasycznej sposobem wiazania, zwykle to te same chusty, tylko krotsze i z kolkami na jednym koncu.
Warte polecenia: Little Frog (outlet!), Luna Dream, Lenny Lamb, Pandabejbi no i wspomniana wyzej Lupilu, ale tylko z drugiej reki.

Chusty ogólnie bardziej są polecane te używane, zwłaszcza na początek, są łatwiejsze w nauce wiązania, są miększe, jak to się mówi są już 'złamane'. Te zupełnie nowe są takie sztywne i przez to trudne.

Tak, to prawda, ze zwykle poleca sie na poczatek uzywane, choc przy cienkiej chuscie typu pasiak np. z little frog naprawde nie jest to taki wielki problem, one od nowosci sa dosyc miekkie.

Zgadzam sie w 100% z MichuNi. Ja bym dla takiego mslenstwa nie kupowala tego wynalazku i nie nosila “na kolyske”. Producenci zawsze beda zapewniac ze cos jest super wygodne i bezpieczne, zeby sprzedac produkt. Widzialam dziewczyny z 3-4 mies dziecmi w sztywnych nosidlach i tlumaczyly mi ze jest to ok, bo tak producent zapewnia…
Rozumiem, ze z dwojka masz mase roboty, zero czasu dla siebie i kupe obowiazkow i podziwiam Cie, ze dajesz rade, bo ja przy swoim roczniaku czasem wymiekam :wink: ale ja bym wolala zwykla chuste, nawet pasiaka. Mota sie w sumie szybko i jest bardzo wygodnie. U nas od 3 miesiaca chusta krolowala i dawala mi wytchnienie :slight_smile:

Ja przy drugim dziecku korzystałam z chustonosidła close caboo carrier, mnie przekonało i mogę je z całego serca polecić.
Poczytaj sobie tutaj :slight_smile: Nosidło Close Caboo - dla niechustowych - Mamy Gadżety

My na targach mieliśmy przedstawione takie chusty

Była tam kobieta która pokazywała jak poprawnie wiązać takie chusty i faktycznie nie jest to trudne tylko wymaga praktyki. Na początku chcieliśmy nosidełko ale jak już widziałam ile czasu zabiera mocowanie i ustawianie nosidełka to podziękowałam i uznałam że wolę chustę. Warto skorzystać z porad specjalisty by dobrać odpowiednią długość i przyuczyć jak prawidłowo wiązać takie maleństwo, napewno nie na leżąco.

Ja nie uważam by chusty były dobre. Nigdy nie miałam. Jak widzę dzieci w tych chustach to mam wrażenie jakby miały za chwilę wylecieć.

KontrolaJakosci, lenny lamb to jedna z wiodacych polskich firm chustowych a podlinkowane przez Ciebie chusty to bardzo dobre i stosunkowo niedrogie chusty tkane; bardzo dobry wybor :slight_smile:
Oprocz tego na sam poczatek moga sprawdzic sie chusty elastyczne, ale juz przy 8 kg moga zbytnio sprezynowac i nie dawac oczekiwanego podparcia.
Justyna … coz, jesli Tobie to nie odpowiada, ok. Dobrze, ze poradzilas sobie bez chusty. Mnie chustowanie uratowalo macierzynstwo, nie boje sie tego powiedziec - corka byla bardzo wymagajaca, a ja tylko dzieki chuscie bylam w stanie zjesc w ciagu dnia 3 posilki i sie napic bez towarzystwa nieukojonego placzu. Drugie dziecko takze zamierzam chustowac, wszystko lezy juz przygotowane :slight_smile: A Twoje wrazenie albo opiera sie na jakichs bardzo pechowych doswiadczeniach ze zle zawiazanymi maluchami (czasem mama zanim nauczy sie poprawnie wiazac chuste wiaze ja faktycznie zbyt luzno, albo wrecz nieprawidlowo), albo jest zwyczajnie mylne. :slight_smile: Z popeawnie zawiazanej chusty dziecko nie ma prawa sie wyslizgnac :slight_smile:

Ja kupiłam chuste kółkową i mialam zamiar nosić w niej córcie. Niestety nie czułam się pewnie gdy ją nosiłam, miałam wrażenie,że mała z niej wyleci. Bardzo chciałam kupić nosidło. Postanowiłam, ze poszukam najlepszego, w którym można nosić niemowle. Jednak jest problem-nie ma takich nosideł. Każda firma, każda Pani, która je szyje-wszyscy mi odpisali, ze nosidla są dla dzieci samodzielnie siedzących.

Ja kupiłam dla synka Chicco boppy comfyfit jak miał miesiąc i od tego czasu nosiłam go w tym prawie że całe dnie (ze względu na ciągły płacz) to jest jak chusta bo jest elastyczne ale nie ma dużo zabawy z wiązaniem a dziecko jest w bezpiecznej pozycji żabki później można wsadzać dziecko przodem do świata synek to uwielbia bo wszystko go ciekawi :wink:

Nie powinno sie nosic dzieci przodem do swiata, ze wzgledu na przeprost w kregoslupie, nadmierne odwiedzenie oraz ryzyko przebodzcowania.

Noszenie w chuście i nosidełko ergonomicznym to super sprawa. Moje dzieci lubimy być noszone A ja miałam wolne ręce, czasami wolałam takie rozwiązanie od wózka. Gdy już moje dziecko bezpiecznie się przytulało wystarczyła chwila i zaraz spało. Jestem bardzo zadowolona z takich rozwiązań i przy trzecim dziecku również będę latać i nosić

MichuNi ciekawa informacja dobrze wiedzieć. Mój narzeczony lubi nosić właśnie właśnie tak przodem do świata

kasaiaa, jesli robi to na rekach to ok, niech tylko podwija miednice tak zeby plecki byly zaokraglone. W nosidle sie tego nie da uzyskac.
Tu wpis o nienoszeniu przodem w nosidle, ale tez u gory w tle jest zdjecie jak mozna nosic malucha na rekach gdy chcemy go nosic przodem do swiata: Nie noś dziecka w nosidle przodem do świata!
i porada z canpolu z rysunkami: https://canpolbabies.com/pl/porady/porada/mothers/12/69-jak-prawidlowo-trzymac-maluszka

Nie nosimy dziecka przodem w nosidelkach, tylko i wyłącznie przodem do nas bądź na plecach jeśli dziecko jest bardzo ciekawe świata ale wyłącznie w przystosowanych nosidlach Bezpiecznych dla dzieci. Na obrazu jest pokazane jak układają się dziecka nóżki w nosidelku ergo A takim zwykłym gdzie nóżki po prostu wiszą

MichuNi dzięki za informacje i artykuł

Jestem mega z tematem chusty od kilki dni czekam na to az doradczyni od chust sie do mnie odezwie bo do niej pisalam i lipa Wrrrrr chyba sama bede musiala sie zaczac oswajac z tematem :frowning: