W dniu 1 stycznia 2019 r. weszło w życie nowe rozporządzenie ministra zdrowia o nazwie „Standrad organizacyjny opieki okołoporodowej”, które reguluje opiekę nad kobietą w czasie ciąży, porodu i połogu:
Uważam, że jest to świetny artykuł. Nowe zasady, które warto poznać.
Myślę że to bardzo dobre zmiany choć jestem oburzona że w tych czasach jeszcze zdarzają się szpitale w których nie można skorzystać ze znieczulenia podczas porodu. Myślę że znieczulenie powinno być dostępne dla każdej kobiety która sobie tego zazyczy, oczywiście jeśli jej stan zdrowia i przebieg porodu na to pozwala. Ja urodziłam Hanie ze znieczuleniem i szczerze mówiąc jakiś nie mogę sobie wyobrazić że ktoś miałby mi to odmówić… co to za szpital który nie zapewnia tego swoim pacjentkom.
Wg mnie też zmiany w zasadzie na lepsze
tak zmiany też uważam na lepsze, a szczególnie te ostatnie punkty odnośnie laktatorów itp…
Bardzo dobre zmiany, wiekszosc z tych rzeczy mialam szczescie juz przezyc na wlasnej skorze (bo mimo, ze nie zaliczaly sie do standardu, to jednak w niektorych szpitalach i poradniach byly juz praktykowane )
Dobrze, ze teraz wiecej mam doswiadczy dobrej opieki. Uwazam tez za bardzo wazny punkt o depresji!
Jedna uwaga “korektorska”: instruktażu, nie “instruktarzu” (zmiany dot. okresu poporodowego, pkt 2 )
Michuni jesteś mistrzem w tej dziedzinie korektowania błędów ortograficznych i literówek:)
Haha, evli… Mam po prostu wprawne oko Az mi czasem glupio tak udawac “gramatycznego naziste”, no ale mnie to w oczy kole
Mnie też aż boli jak widze błędy ortograficzne . Uważam się jak się kogoś poprawia to się nauczy . Michuni sokole oko hehehe
Michuni sokole oko ale fakt błędy niekiedy widać szczególnie kiedy się czyta coś
Bardzo dobrze że teraz badanie TSH będzie należało do obowiązkowych. Zbyt wiele kobiet teraz ma problemy z tarczycą i nawet nie wiedzą o tym.
Silver jeżeli chodzi właśnie o TSH to też uważam że dobrze się stało bo kobiety w ciąży będą diagnozowane . A lekarz ginekolog też nie zawsze zleca takie badanie
Świetny artykuł choć uważam, że u nas to i tak wiele nie zmieni. W każdym szpitalu jest jeden bóg i jest to ordynator od którego wszystko zależy. Jeśli jest dobrym i normalnym człowiekiem to oczywiście zastosuje się do zasad ale niestety nie zawsze tak jest
Jesli nadal bedziemy klasc uszy po sobie i dawac soba pomiatac to moze nic sie nie zmieni. Ale z wejsciem tych standardow mamy prawo domagac sie ich wypelniania, a w przypadku niedopelnienia tego obowiazku powinnysmy pisac skargi. Tylko tak mozemy cos zdzialac.
Michuni to prawda trzeba wymagać jeśli mamy że tak powiem prawo do pewnych badań więc trzeba egzekwować badania które się należą.
Oczywiście również uważam, że jak najbardziej trzeba pisać skargi ale i tak to niewiele da. Nawet kiedy wytoczysz sprawę tak naprawdę jesteś na przegranej pozycji chyba że masz dużo pieniędzy i czasu
U nas w miejscowości obok była ostatnio taka akcja, było k tym głośno i nawet wystąpiła chyba w pytaniu na śniadanie. Miała skierowanie na cc poród zaczął się wcześniej i lekarz który ja przyjmował wręcz zmuszał ja do porodu SN. Generalnie długa historia ale ostatecznie po tym jak złożyła skargę na lekarza dostała odpowiedz ze lekarz może mieć zły dzień…
Skrzaty a ja uważam odwrotnie skargi trzeba składać bo one mogą nam pomoc może następnym razem jakiś lekarz się zastanowi co robi i mówi? Nam to już nie pomoże ale inne rodzącej może.
Dobrze że są nowe standardy. Szkoda jednak że nadal to znieczulenie nie jest obowiązkowo dostępne w każdym szpitalu. Nie mówię że każda ma na siłę je dostać, bo są kobiety które nie uznają znieczulenia. Jednak jak pacjentka prosi o znieczulenie to powinna je dostać. Ja rodziłam synka ze znieczuleniem i zdecydowanie poprawia to komfort psychiczny i mniej męczy fizycznie.
W naszym szpitalu większość tych standardów już była jak rodziłam synka. Dobrze że teraz są obowiązkiem.
Co do skarg jestem za. Służba zdrowia jest dla nas, pacjentów a nie dla siebie samej.skoro są obowiązujące standardy to muszą ich przestrzegać. Nawet jeżeli nie będzie to dotyczyło nas nigdy więcej to bedzie dotyczyło innych osób, np. naszej rodziny czy znajomych.
Kasia nie rozumiem jak może być takie wytłumaczenie że lekarz miał zły dzień to jest nie do przyjęcia . To nie jest praca w miesnym że można się wyzyc na karczku czy schabowym . Masakra nie rozumiem jak tacy ludzie bezkarnie zajmują się drugim człowiekiem. Też miałam nie miła sytuację jak lekarz mnie przebadał bardzo boleśnie a miałam skrócona szyjkę i bałam się że coś się zacznie dziać a mój lekarz kazał mnie przyjść na oddział . Nawet nie zajrzał w moją kartę ciąży . I też jestem takiego zdania jak wy że skargi powinny być i nikt nie powinien się bać i mówić wprost otwarcie jak coś się dzieje nie dobrego .
Ania dobrze powiedziane służba zdrowia jest dla nas a nie mu dla nich .
Jakby ktoś chciał przeczytać całą historię porodu opisana jest tutaj Redirecting...
Jak dla mnie jest to nie do pomyślenia co przeżyła tamta dziewczyna.
czasami nam się wydaje, że po co mówić, pisać skoro to nic nie da. Osobiście wierzę w to, że im więcej takich skarg tym szybciej coś się zacznie dziać w tym kierunku (w kierunku poprawy komfortu i lekarze będą dla nas a nie za karę).
Pati powiedziałam tak samo, po co ten człowiek jest ginekologiem skoro jest podatny na zły dzień? Przecież to na prawdę bardzo odpowiedzialny zawód i lekarz musi wzbudzać zaufanie a nie strach.