Aspirator do noska

To przyjemne nie jest ale czasami trzeba przeboleć bo jednak robi się to dla dobra naszego dziecka 

Synek często miał jako maluszek suche glutki w nosku, psikałam wodą morską i odciągałam aspiratorem zawsze. Zresztą wodą morską psikałam mu codziennie z rana, żeby nawilżyć nos. I tak się skubany tego nauczył, że teraz nie ma z tym żadnego problemu, ładnie sobie daje psiknąć. Ma ponad 9 miesięcy i jestem w szoku, bo czasem to po prostu sam się nadstawia jak zobaczy że trzymam butelkę w ręku. Ostatnio miał katar i dzięki temu było mu dużo łatwiej oczyszczać nos z glutów. Trochę z nebulizacją jest jeszcze problem, bo czasem odpycha maseczkę, ale przy jakiejś muzyczce dajemy radę.

Mysmy mieli taka wodę morska do psikania , ze wypływało druga strona , syn zawsze bardzo płakał, ale super przeczyszczania nos. Później odciąganie aspiratorem, ale do odkurzacza ;)

Zazdroszczę u nas takie rzeczy tylko na siłę niestety 

U nas tez zawsze strasznie 

Polecamy aspirator do nosa elektryczny ładowany na USB z Canpol babies! Bardzo łatwy w obsłudze i skutecznie usuwa wydzielinę 

U nas najgorzej jest jak się jednak psiknie tą wodą do nosa, ale nie ma co się dziwić, sama spróbowałam na sobie i na prawdę to nie jest nic fajnego;/ 

Tak, aspirator z canpol jest świetny, stosujemy już dłuższy czas :) 

A ja i mala nauczyylysmy się już do soli fizjologicznej i póki co do codziennej pielęgnacji wystarcza. Zobaczymy co będzie przy większej infekcji 

Chyba mało które dziecko lubi czyszczenie noska. U mnie też zawsze awantura była. Obecnie już tylko najmłodsza nie umie sama smarkac. Syn wreszcie się nauczył choć już dość spory był. 

Ja pamiętam te czasy gdy u starszego używaliśmy gruszki do oczyszczania zawsze kończyło się krzykiem i płaczem cóż się dziwić mało przyjemne uczucie 

U nas nigdy nie było problemu z wodą morską do noska :) Zależy pewnie z jaką siłą ta mgiełka leci. 

Ja akurat jestem już tak przyzwyczajona przez alergię do codziennego oczyszczenia i nawilżenia nosa wodą morską ,że nie jest to dla mnie jakieś nieprzyjemne :) 

Dzieci puki były malutkie też nie było z nimi problemu by psikać :) Gorzej jak były starsze. 

Co do gruszki stosowałam ją przy dwójce i zawsze było uciekanie :) Dopiero teraz poznałam jak fajnym urządzeniem jest aspirator :)

my początkowo używaliśmy disnemar, mgiełka leciała leciutko. za to marimer to tak psikał, że synek początkowo tego nie lubił, ale teraz to się smieje jak tak leci.. młodszemu synkowi jednak muszę kupić disnemar, bo jednak ma tylko 3 miesiące

Disnemar u nas jest cały czas jak nie dla małego to dla młodej i chyba jest najlepszy z tego typu produktów 

Disnemar u nas jest cały czas jak nie dla małego to dla młodej i chyba jest najlepszy z tego typu produktów 

A mi pediatra i laryngolog powiedzieli , ze woda morska wysusza śluzówkę nosa.. 

Cóż ciężko stwierdzić czy wysusza. Ja jestem alergikiem i nie znoszę klimatyzacji (jeśli chodzi o śluzówkę nosa). Dość często mam ją przesuszoną i woda morska przynosi mi ulgę i wypłukuje alergeny. 

Świetny produkt ,który naprawdę nawilża śluzówkę to olej sezamowy do nosa (nozoil). Jest rewelacyjny i naturalny. Ale od 2 roku życia :) Ja używałam go przy sterydach donosowych (które bardzo wysuszają ) , w trasie kiedy przed długi czas była włączona klimatyzacja w samochodzie, oraz w pracy gdzie również 8h w klimatyzacji.

Ja mam jakaś wodę morska nawilżająca.. i używamy normalnie. Mimi tego , ze tak mi powiedzieli..:) 

hm.. aż chyba poczytam o tym.

Ja słyszałam, że wodą morska jak i sól fizjologiczna wysusza śluzówkę. Dlatego najlepiej czyścić nosek raz dziennie

Na wysuszoną śluzówkę nosa polecam masło shea wcierać delikatnie wewnątrz :)