Badania w trakcie ciąży

Jak można powiedzieć kobiecie coś takiego :confused: w mojej opini nikt nie ma prawa powiedzieć, że mogłaś usunąć i żadnych okolicznościach.

Ja w 30’tygodniu na badaniu usłyszałam że w tym tygodniu to już duża szansa i dzieci rodzą się żywe. Miałam skrócona szyjkę i trochę pod granice wód wg lekarza. To moje pierwsze dziecko i słysząc to wyszłam cała spanikowana. A można było to powiedzieć w zupełnie inny sposób, rozumiem że lekarze muszą informować o różnych rzeczach jakie się dzieją ale sposób przekazu też jest ważny. Szczególnie myślę że jak to moje pierwsze dziecko we wszystkim człowiek jest zielony a do tego hormony szaleją.

1 polubienie

@AnetteSo ogólnie mężczyźni jakoś tak lepiej traktują swoje pacjentki .
Może kobieta ginekolog ta sama płeć więc tak nie zwraca uwagi . Oczywiście trzeba trafić na dobrą , są wyjątki . Ale akurat ja nie trafiłam . :slightly_smiling_face:i z tego co czytam to chyba większość nie trafiła .

@Paulina.K rozumiem Cię , też pewnie spanikowała bym , ale niektórzy lekarze mają gdzieś czy jest delikatny czy nie w tym co mówi do pacjentki . Takie podejście mają byle jakie , żeby tylko kasę wsiąść. Tak jakby nie robili tego z powołania . Ale nie wiem czy się z tym liczą że już taka pacjentka do niego nie wróci . Ja na ten moment mam 4 ginekologa i wkoncu udało mi się trafić :heart_eyes: wcześniej bardzo rzadko chodziłam na wizyty kontrolne .

1 polubienie

W ciąży jesteśmy jeszcze dużo bardziej delikatne i takie słowa tak wchodzą na psychikę :pleading_face:

1 polubienie

To prawda. Nie raz wychodziłam i dzwoniłam do męża z płaczem i googlowałam wszystko

2 polubienia

@Paulina.K i @karolina27034 Zgadzam się że lekarze czasem muszą powiedzieć coś trudnego ale sposób jest najważniejszy.
Ja przed zajściem w ciążę rozmawiałam z lekarzem pod kątem poronień bo miałam ich w rodzicie sporo i czy da się na to jakoś wpłynąć bo bardzo się tego boję to odpowiedział mi bardzo rzeczowo że to jest statystycznie 1/3 ciąż która się nie utrzyma i nie da się nic z tym zrobić.

Dwa miesiące później przyszłam potwierdzić ciążę i byłam za wcześnie żeby coś było widać to się śmiał że dopiero byłam pytać jak się przygotować a tu już gotowe! Ale przyszłam za wcześnie i na USG nie było jeszcze widać zarodka. Było widać natomiast że ta macica już jest inna i coś się dzieje to powiedział mi wprost o tym i że jest duża szansa że coś z tego będzie :slight_smile:

@magdap_96 no chciałam napisać nawet skargę na tego lekarza do rzecznika praw pacjenta. Pobrałam z przychodni całą swoją dokumentację medyczną i tam nie było nawet wzmianki o tych moich prenatalnych :person_tipping_hand:

2 polubienia

To prawda u mnie ginekolog mówi że połowa ciąż pierwszych to są poronienia i to jest naturalne niestety tak jest i nic z tym nie zrobimy , pierwsza ciąża trochę jak loteria .

Oo to dziwne, że nie było wzmianki :face_with_diagonal_mouth: takie zachowania trzeba zgłaszać i pokazywać swoj sprzeciw chociaż jak jest chamem to już zostanie

Wkoncu mogę się wypowiedzieć na temat badania glukozy . Sama glukoza nie była taka zła , nawet dobre ale mega słodkie . Czas szybko mi zleciał miałam towarzystwo więc przeleciało nam na rozmowie . Dzisiaj była trochę kłuta bo miałam też inne badania , badanie na odczyn coombsa nie wiem czy któraś miała to robione pewnie tak bo to normalne w ciąży . Ręka sina , obie bolą . Napewno siniaki będą . Nic mi tam nie było , ale gdy wróciłam do domu nagle miałam takie słabości , nogi mi prawie odcięło . Po śniadaniu i chwilowym leżeniu przeszło. Chyba też ten upał nie za dobrze wpływa . Teraz czekam na wyniki , bardzo jestem ciekawa czy będę mieć cukrzycę . Nie chciałabym mieć ale to już nie mam wpływu jak mi wyjdzie .
Pani w laboratorium była bardzo miła delikatnie kuła , cały czas wychodziła i pytała czy nic mi nie jest . Także obsługa lux .:blush: Zobaczmy jakie kolejne będą badania , do wizyty mam jeszcze dwa tygodnie . Także podejmując badanie glukozy nie było zle, jak każdy mi mówił że jest to najgorsze badanie :laughing::face_with_peeking_eye:

2 polubienia

Bo dokładnie jest tak, że to wcale nie jest takie złe badanie, tylko takie straszne historie o nim krążą, a jak się człowiek na własnej skórze przekona to okazuje się że naprawdę nie było się czego obawiać :smiley:

Każdy inaczej znosi badanie - ja miałam 3 razy w życiu krzywą. 2 razy były super, ale nie byłam w ciązy. Natomiast to ciążowe, no ciężko zniosłam, ale udało się :slight_smile: Odczyn Coombsa inaczej test antyglobulinowy) to badanie krwi wykrywające obecność przeciwciał atakujących krwinki czerwone, chodzi o ryzyko konfliktu serologicznego.

@chloria wiem o co chodzi , dość że o czytałam w necie :slightly_smiling_face: zawsze sobie sprawdzam co za badanie .
No tak jeden dobrze znosi jeden źle . Jak dla mnie bezproblemowe , gdyby nie ten upał było by super . Skutki uboczne bolące ręce .

1 polubienie

Ja sie strasznie bałam krzywej ale ostatecznie okazała sie spoko :grin: ja też miałam 3 razy to badanie i nie było źle. Zawsze kupuję glukozę cytynową :grin:

1 polubienie

A jak wróciłaś to jak się czułaś ? Mnie po tym zmiotło z planszy na resztę dnia :laughing::sweat_smile:

1 polubienie

@magdap_96 też miałam cytrynowa nie była jakaś mega cytrynowa , nie kupowałam mieli już oni swoją. Także każdy ma swoją opinię na ten temat , jak dla mnie trochę długo trwa to badanie , po pół h byłoby idealnie :sweat_smile:
@karolina27034 wróciłam do domu i też mnie zmiotło ale tak do godziny jakoś . Myślałam że może upał i głód źle wpłynął . :smirk:
Położyłam się na chwilę i później było już ok szybko się zregenerowałam :blush:

Wyniki już mam z tego co ja rozumiem to nie mam cukrzycy. Ale opinia lekarza jest ważna :see_no_evil::smile: ulżyło mi trochę

1 polubienie

To już najbardziej stresujące badanie masz za soba :face_holding_back_tears: terez to już z górki :heart:

2 polubienia

To najważniejsze, że badania dobrze wyszły :grin:

1 polubienie

@karolina27034 oby nie wyszło nic innego :rofl: jeszcze trochę czasu zostało to badania mogą być różne, ale chyba nic już takiego strasznego . Chyba że z tym konfliktem coś będzie nie tak to się okaże co dalej :slightly_smiling_face:

@magdap_96 oficjalnie u lekarza jeszcze z wynikami nie byłam ale przestudiowanie w necie już było . Lekarz może powiedzieć coś innego :rofl: ważne że już się tak nie stresuje bo po badaniu . U mnie tata ma cukrzycę ale jednak nie odziedziczone po nim :rofl:

1 polubienie

Konflikt serologiczny? To jak masz grupę krwi - , wtedy musisz przyjąć szczepionkę :innocent::innocent: tak to jest git

Jak jest już konflikt to na szczepionkę już jest za późno.
Ja w ciąży z winy lekarza nie przyjęłam immunoglobuliny bo 2 ginekologów i położna mieli nieaktualna wiedzę i mówili że nie trzeba. No ale często badałam sobie przeciwciała. Ale jednak stres był, na szczęście do konfliktu nie doszło a immonoglobuline dostałam po porodzie żeby zabezpieczyć ewentualne kolejne ciąże