To prawda, należy dążyć do tego, aby do ukończenia 6 miesiąca życia mleko było jedynym pokarmem, czy to mleko matki czy mm, ale jeżeli dziecko wykazuje odpowiednie umiejętności i gotowość, to można zacząć rozszerzać po ukończonym 17 tygodniu życia. Jednak nie ma co się spieszyć i trzeba uważnie obserwować dziecko. No i tak, pierwsze stałe pokarmy to minimalne ilości i uważna obserwacja reakcji malucha. Dziecko ma poznawać nowe smaki i nowe struktury jedzenia, a najadać ma się mlekiem.
Madzia, nawet jakbyś chciała dać wcześniej jakieś stałe pokarmy maluchowi, to chyba jedzenie z Wigilii nie za bardzo się do tego nadaje.
Roz anet spróbuj odciągnietym mlekiem , może się uda. a jak nie to przejdz na mm, na rozszerzanie diety bym poczekała do 6 miesiąca jednak...
Tak zrobię, nie zamierzam rozszerzać diety wcześniej 😉
Zonawuadka w 1 ciazy tez mialam bzika na pukcie karmienia piersią.. a ze bylam bardzoaktywna duzo wychodzilam zdomu to i cesto z lekiem problem ale katowalam sie laktatorem byle nie dać mm.... i efektbyl taki ze jak przyszlo pol roku to dziecko nigdy MM nie chcialo. Musialam podswac krowie od razu... wiec nie wiem czy takie uparte dazenie 6 miesiecy tylko piers jest dobre. tym razem na pewno chociaz na 1 karmienie dziennie wprowadze mm
MamaRóży, ja tylko napisałam jakie są zalecenia. Wiadomo jednak, że zalecenia zaleceniami, a życie życiem i każde dziecko trzeba traktować indywidualnie.:)
Inną sprawą jest, że nie tak łatwo znaleźć mleko mm które dziecku pasuje. Postanowiłam wprowadzić powoli mm w 8 miesiącu by po roczku jak pójdzie do żłobka piło tam na drzemkę. Słyszałam o tym co pisze MamaRóża i stwierdziłam że to odpowiedni czas. O ile drugi synek od razu załapał mleko które wybrałam, to z pierwszym się namęczyłam. Fajnie że można kupować małe saszetki to testowałam, a to może butelka nie taka, a to może powoli zmieszane z moim mlekiem w różnych proporcjach, itd. W końcu znalazłam takie, że zrobiłam mleko, wziął butlę i wypił, bez kombinowania. To było 6 firma z mlekiem mm.
Ja też byłam bardzo zawzięta i nie chciałam podawać mm, niestety w szpitalu mała była praktycznie tylko na mm w domu udało się już karmić normalnie ale raz na jakiś czas też podałam w domu mm w czasie kryzysu. Dzięki temu widzę, że dziecko potrafi jeść z butelki i zna już 2 rodzaje mleka i gdybym musiała ją zostawić z kimś na dłużej to nie byłoby problemu z karmieniem :)
Ja uważam, że nawet karmiąc piersią dobrze jest to dziecko nauczyć pić z butelki by właśnie w momencie kiedy wychodzimy z domu dziecko się nie zagłodziło bo tylko akceptuje pierś ,a i tak sie zdarza . Mama też nie może być uwiązana tylko przy dziecku tata też może pomóc i nakarmić choćmy mlekiem ściągniętym. Różne są sytuacje tu kiedys Martyna pisała, że nie mała w ogóle nie chce butelki zaakceptować. Próbowała kilki marek i nie wiem czy się w końcu udało czy nie ,ale to była u niej walka
Moja koleżanka miała tak samo, była zadowolona, że jej dziecko nie chce ssać smoka ale okazało się, że właśnie nie tylko smoka nie akceptuje ale też żadnych butelek więc już był potem problem, bo mimo, że dziecko chętnie zostawało z jej mamą to nie było go jak nakarmić i jedynie mogła wyjść do sklepu bez dziecka bo musiała zaraz wracać żeby karmić
Własnie tym bardziej ze nigdy nie wiemy kiedy nastąpi rozłąka.... moją kolezanke złapał ostry wyrostek i musiała w moment się połozyć a tez madrowała się ze dziecko na samej piersi nie zna butelki bo ona jest zawsze dla niego a tu proszę... finał był taki że ponoć ponad dobe dziecko potrafiłó nie jest tylko krzyczyec z płaczu i zasypiac z głodu. nie dziwie się bo jak moją córke probowalam pzeglodzic zeby spróbowała mm metodą jak zgłódnieje to aje...i nic z tego
Mamaróży to właśnie wszytsko ma swoje plusy i minusy niestety....
Oj tez mi było ciężko zostawić corke.roczna...pojechałam do szpitala z synem a ja zostawilam z mężem.dobrze ze szwagierka mleko w proszku mu przyniosła to tak to by dziecko głodowało.ala złapała od razu mm mimo ze do tej pory tylko kp corka.dostawala...I niestety po powrocie już nie chciała mojego mleka.
W sumie każde dziecko jest inne i jedno szybko załapie butelkę a inne nie
jasne le często dzieci na piersi jednak nie chcą pić potem z butelki tym bardziej jeśli nie dostają smoczka. Ja mówię, że trzeba tak zrobić by nie być uwięzionym w domu
DoNiWe ale najwazniejszy rok karmiałas tak to łatwo się odstawiła ta to nie wiadomo by było jak by to poszło pózniej
Ja przez pierwszy miesiąc dodatkowo karmiłam z butelki ale i tak ładnie piła z piersi jeśli szybko nie zasnęła. A po 2 miesiącach kolejnych jak dałam butelkę to trochę miała kłopot na początku, żeby zacząć jeść ale jakoś się udało
Mazia to prawda najgorzej właśnie jak mama nie może wyjsć z domu bo karmi piersią...
Mazia zgadzam się z Tobą. Też uważam że należy dziecko nauczyć pić z butelki. Wystarczy że odpukać coś się stanie mamie i trafi do szpitala to jednak dobrze jak ojciec może podać mleko w butelce. U nas na szczęście nie mamy z tym problemu pomimo że smoczek odrzucony całkowicie.
Mamaem dokładnie nie wyobrażam sobie bycia uwiązaną tylko przez to że karmie.
Dodatkowo warto sobie zrobić jakiś mały zapas mleka w zamrażarce na taką czarną godzinę :)
Rozanett dokładnie. Ja jeszcze mam zawsze mleko modyfikowane jakby tak coś się wydarzyło i brakło tego odciągniętego.