Bobini czy Lovela

Synek póki co nie brudzi ubranek, jedyne co to czasami trosze mleczkiem i chciałam prać w 30 stopniach, żeby mniej się niszczyły ubranka (o ile action, Lidl itp trzymają jakoś po praniu w wysokiej temperaturze to te z 5,10,15 wyglądają jak po sporych przejściach) i zauważyłam że po niższej temperaturze synkowi się nasilało AZS- wydaje mi się że płyn się gorzej się wypłukiwał (co do proszku to wiem że może się słabiej rozpuścić w niższej temperaturze dlatego zdziwiłam się że na płyn w niższej temperaturze synek gorzej zareagował)

U nas też się sprawdził :blush:

Ja niektóre wrzucam nawet na 60 stopni. Zależy oczywiście co jest akurat w praniu

My pierzemy w 40⁰C.

@usmiechnietaMama też lubie te z frosha.

1 polubienie

My pierzemy wszystko w 40 stopniach :wink:

@SylwiaMK nam dermatolog powiedziała żeby zrezygnować właśnie z płynów do prania bo one wbrew pozorom podobno jeszcze gorzej się rozpuszczają i wypłukują w trakcie prania niż proszki :face_with_peeking_eye: gdzie byłam święcie przekonana że płyny są łagodniejsze. W sumie nie Dopytałam jej żeby wskazała mi źródło tej informacji czy rzeczywiście to sprawdzone jest i potwierdzone jakimiś badaniami. Także tylko powtarzam co od niej usłyszałam :wink:

1 polubienie

To mnie zaskoczyłaś teraz :see_no_evil: byłam pewna że płyn jest lepszy bo proszek może się cały nie rozpuścić i może gdzieś tam zostać jeszcze w tkaninie. No i też nie używamy żadnych płynów do płukania żeby nie podrażnić dodatkowo skóry. Jeszcze trochę lovelli mi zostało więc myślę żeby nasze ubrania w nim prać, a synka w bobini. Bo jednak co z tego że dbam o to żeby ubranka synka były w hypoalergicznym proszku jak synek ma kontakt z naszymi ubraniami

Ciekawe co piszesz bo też mi się wydawało że lepiej się rozpuszczają płyny …

Ooo no właśnie ja go głównie w rosmanie kupuję na promocji . Jak jest wkładam do koszyka. Ja jestem promocyjna kobitka🤣
@Mamii a powiedz mi jak sprawdzały się platki mydlane i gdzie je zakupiłaś ? Mi pediatra poleciła dla synka na jego atopową skórę ale powiedziała że są trudno dostępne.

Tak od niej usłyszałam właśnie niedawno, też mnie to zaskoczyło :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::wink: płynu do płukania właśnie żadnego od początku nie używaliśmy właśnie żeby dodatkowo nie było kolejnego produktu do wyplukiwania :blush: w Loveli właśnie też nasze ubrania piorę od początku :smiley:

@Patrycjaw25 ja zamawiałam na Allegro z firmy Dzidziuś :blush:
A myślę że dobrze się sprawdzają, bo lepiej wygląda nam już sytuacja z tą skórką :blush: ogólnie wkurza mnie to namaczanie przed praniem i w sumie te ubranka nie mają żadnego bobaskowego zapachu no ale wiadomo to są tak naprawdę mało istotne rzeczy,.bo najważniejsze żeby nie podrażniały delikatnej skóry naszego Maluszka :face_holding_back_tears:

1 polubienie

Też mam te płatki. Kiedyś do darmowej przesyłki mi brakowało to wzięłam ale jeszcze nie użyłam. Zachęciły mnie komentarze na allegro

1 polubienie

4 lata temu używaliśmy loveli, teraz używamy bobini i mogę powiedzieć że do loveli bym nie wróciła. :hugs:

Ja bym nie powiedziała, że proszek taki świetny. Mamy granatowego wafelka w komplecie do łóżeczka i jak na początku prałam go w proszku, to proszek na nim zostawał (i to pół kołderki potrafiło być w proszku - była to lovela) :dizzy_face:

Ten Bobini moja mama kupiła w stokrotce na 1+1, to wtedy super cenowo wyszedl

1 polubienie

Widziałam help i bobini w dobrych cenach więc skoro polecacie to może się skuszę

Nie powiedziałam, że proszek jest ok, ja w ogóle nie używam proszków ani dla siebie ani dla dziecka :wink:

Odniosłam się jedynie do tego, co usłyszałam od mojej dermatolog odnośnie trudności z wypłukiwaniem tych detergentów podczas prania :wink:

Tak, zrozumiałam twoją wypowiedź. :sweat_smile:
Ja tylko napisałam od siebie że nie powiedziałabym, że proszek taki świetny, bo jednak mam z nim złe doświadczenia. Nawiązując do tego że Tobie akurat dermatolog poleciła. :hugs:

Jasne, rozumiem :smiley:
Wiesz ona tak porównywała pod względem wypłukiwania :smiley: a wiadomo, że ogólnie im mniej tego wszystkiego tym lepiej :blush: płynów do płukania dla bobasowych rzeczy też nie używam :blush:

A tak czy inaczej powiedziała, że płatki mydlane poleca jako jedyny najlepszy wybór przy kłopotach skórnych i tylko w nich piorę dla malucha rzeczy obecnie :smiley:

1 polubienie

Przy pierwszym używałam loveli gdzieś do pierwszego roku życia. Teraz piorę wszystkie ubrania, dziecka i nasze w coccolino sensitive i kolejnej dzidzi też mam zamiar w tym prać. :slight_smile:

Dokładnie najważniejsze jest to żeby nie podrazniało delikatnej skórki bobasków ale powiem ci że jak piorę w bobini to też zbytnio te ubranka nie pachną plynem tylko bardziej dworem jak suszę na dworze :smile:
@Pani.chochol U nas te wszytkie płyny sensitive powodują zaczerwienienia na buzi i wysypkę :slightly_frowning_face: zaprzestałam stosować i się unormowało.

1 polubienie

Ja z nowy w proszkach nie lubiłam tech syfu co zostawał w szufladzie. Po płynach do prania tego nie ma