No troszkę mnie uspakajacie dziewczyny…
Mam tak sużo w sobie obaw, ale wiem, że one nigdy nie znikną, a życie jest krótki. Ogólnie wyznaję zasadę, że co ma być to będzie, więc chyba trzeba pójść na żywioł, a martwić się dopiero po fakcie…
Ja miałam tylko 1.5 miesiąca takiego, że odrzuciło mnie od mięsa. Nie mogłam go jeść, a zapach smażonych kotletów raził mnie jak szambo…
A ja miałam wymioty i mdłości cała ciążę do tego byłam czuła na zapachy gorzej niż policyjny pies potrafiłam wyczuć co ktoś jadl nawet zapach mięsa czy smazonego czegoś i brało mnie na wymioty wędlin zapach to samo w sklepie nie mogłam normalnie stać bo mieszanka zapachów wywoływala wymioty więc właściwie chyba najbardziej się tego obawiam.
Aiisa druga ciaza niekoniecznie bedzie taka jak pierwsza i być może nie będa dokuczaly Ci wymioty i jakies.zapachy, bo mi np. Przy pierwszej ciazy nic sie nie działo o czułam sie super a przy tej czasem mnie mdlilo ale nie wymiotiwalam, przeszkadzały mi rozne zapachy i strasznie odpycha mnienod miesa…i wogole nie mige zjeść.miesa…i kazda ciąża to.synek;-). Takze druga ciaza u kazdej z nas moze bycvinna , dlatego nor ma co myśleć…trzeba myśleć o drugim i dac maszym dzieciakom rodzenstwo;-) i cieszyc sie z bycia mamusia…poraz kolejny;-) a ba pewno damy sobie rady…bo kto jak nie my…silne kobiety;-)
Jeśli moja druga będzie taka jak pierwsza będzie super… Zero objawów, a jak będę w drugiej wymioować to będzie niezły kosmos…
ewciaos w zasadzie to zobaczymy jak to będzie tzn już myślałam że będzie rodzeństwo ale wyszło tak że niestety nie a już wtedy mnie mdlilo okazało się że niestety coś nie tak było testy wychodziły dodatnie ginekolog stwierdził ciążę a później było nie tak coś z beta okazało się że w ciąży nie jestem a w zasadzie wydaje mi się że ciąża po prostu była i się zmyla jednym słowem no coz próbujemy dalej ![]()
Aiisa myślisz, że bardzo wcześnie poroniłaś, ale nawet tego nie dostrzegłaś? Współczuję, że przez całą ciążę Cię mdliło, teraz rozumiem Twoje obawy. Może przy kolejnej ciąży będzie inaczej. Miałaś robione badania czy wszystko jest ok?
Aiisa no to nieciekawe doświadczenie. Sama nie wiem co bym zrobiła, gdybym wiedziała o ciąży i ona nagle się zakończyła bez mojej wiedzy. Była i nie ma…
Natura potrafi nam płatać takie figle, ale pamietam moja teściowa też poroniła jedną ciążę i była załamana, to mój teść ją chcąc pocieszyć mówił, że zapewne dziecko miało być chore i zrobią sobie kolejne zdrowe… Podziałało akurat na nią…
Aiisa ojej współczuję Ci…co mogłaś czuc…ja przy.drugiej ciąży jak sie staralam i jak wyczekiwalam na brak okresu i zeby przeczekać zeby zrobic test ciążowy…bo mimo to ze zdecydowalismy.sie trochę za pozno na drugie bo synek ma.juz 4,5latka…to chciałam.jak najszybciej zajsc w ciążę…bo ciągle bylo cos…albo kredyt na mieszkanie, potem nowa oraca praca męża, mial byc slub kościelny ale było za duzo chodzenia na kursy itd…maz nie mial.czasu …i zakończyło sie na cywilnym a ja juz nie chcialam czekac i juz chciałam drugie…i cos czuje ze juz pozostanie na cywilnym…i zawsze mialam regularny okres zawsze 13 a ty.15,16i nic…wiec jaka kolwiek doledliwosc wmawialam sobie ze jestem w ciąży…bolala mnie głowa mialam lekkie mdłości…czulam szczęście ze udaoi się…ale pierwszy test…negatywny , drugi po dwuch dniach a juz poszlam zrobić po 10dniach a tu sikam i patrzę a tu okres…dziwne uczucie…myslalam moze ze bylam ale poronilam bo w tedy duzo podnosilam, mylam okna i wmawialam.sobie ze moglam poronic i poszlam do gin. Ale powiedział ze nic sie nie dziejez ze czasem tak bywa ze okres sie tyle spóźnia i tyle…wiec próbowałam z mezem dalej i za drugim razem sie udalo…i bylam mega szczęśliwa…jestem.juz w 27tyg;-) i wyczekuje drugiego synka;-)
Silver na pewno tak było tzn to się nie nazywa poronieniem bo za wczesny tydzień by o tym mówić to się nazywa ciaza biochemiczna w języku ginekologów test był pozytywny w zasadzie to dwa testy okresu nie było poszłam do ginekologa stwierdzona ciąża została dostałam skierowanie na bety no i niestety beta hcg było obecne ale zaczęlo spadać i dostałam okres po 26 dniach spóźnienia więc jakby liczyć to może 4 tydzień może 5 maksymalnie a to bylo jak miesiączka praktycznie większość kobiet nawet o takich rzeczach nie wie bo np spóźnia się miesiączka a później się pojawia często to się zdarza mi ginekolog powiedział że takich ciaz jest dużo tylko mały procent kobiet wgl wie o tym że były w ciąży biochemicznej o że podobno każda kobieta choć raz w życiu takie coś miała choć nie jest tego świadoma. powiedział również że to naturalna selekcja widocznie albo komórka była pusta albo zarodek miał błędygenetyczne i został usunięty wolę myśleć że po prostu spóźnił mi się okres i tyle choć nie powiem byłam szczęśliwa jak mi powiedziano że ciąża.
Aiisa przykra sprawa:( szczególnie jak się staraliście. Właśnie słyszałam o takich przypadkach, dużo kobiet nie wiem o tym bo np. nie stara się o maluszka i myśli że po prostu okres się trochę spóźnił. Jak U Ciebie beta spadła to musiało być coś na rzeczy. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej i wkrótce zobaczysz dwie kreseczki.
Silver przykro się zrobiło ale żeby nie oszaleć po prostu myślę że może to była jakaś pomyłka choć więc że to nei do końca tak nawet angiolog mówił że jak zarodek jest obarczony dużym błędem genetycznym to natura tak działa albo był pusty bo tak też mogło się zdarzyć a podobno puste zarodki też są częste a kobiety też nie widzą o tym że wgl coś takiego miało miejsce staram się myśleć że to było puste po prostu i tyle bo dla mnie zarodek już to w sumie dzidziuś tylko taki tyci choć wiem że raczej skoro pusty to by nie było obecności bety no ale lepoej sobie stwierdzić że było tak niż winić się za coś na co wpływu się nie ma.
mi również w tej ciąży biodra dawałt ostro do wiwatu a w poprzedniej prawie wcale
przez to ograniczałam wszelkie spacery bo po dłuższym spacerze do wieczora miałam niewyróbkę wszystko mnie bolało aż ledwo chodziłam po takim spacerze :-/ lekarz też zalecał odpoczywanie
To prawda, też czytałam i słyszałam, że to taka trochę naturalna selekcja. Współczuję poronienia czy ciąży biochemicznej, bo jedno i drugie nie fajne doświadczenie. Mam nadzieję, że niedługo będziesz mogła cieszyć się stanem błogosławionym.
Co do bólu bioder to w ciąży często się zdarza, zwłaszcza jak mamy mocno już naciągnięte więzadła.
To mnie w zasadzie same biodra jako takie nie bolą, bardziej pachwiny, więzadła. Im bliżej końca tym ból większy. Jak za długo w jednej pozycji, to wręcz nie mogę się podnieść z łóżka potem… Ból bioder musi być jeszcze bardziej męczący. U mnie to lędźwie częściej się odzywają.
Silver jesteś w ciąży? Karmisz nadal piersią? Bo w którymś wątku tak zrozumiałam?
Na kiedy masz termin.
Jeśli chodzi o drugą ciążę to fakt jest mniej czasu, żeby o siebie zadbać bo starszak stale umila nam czas. U nas różnica jest 19 miesięcy. Zaszłam w ciąże jak Syn miał 10 miesięcy dopiero zaczynał chodzić więc moje oczy dookoła głowy. Jest ogólnie absorbującym dzieckiem no ale dałam sobie z nim radę więc i Ty zamarancza sobie poradzisz. Odpieluchowałam Szymona jak Marysia już była na świecie. Poszło nam na prawdę szybko i sprawnie (ale to już wiesz z FB)
Na począrku tygodnia dni był mega zazdrosny o Marysie ale już się wszystko uspokoiło więc wrócił kochany starszy brat. ![]()
Ciąże miałam oby dwie takie same. Spokojne i bezproblemowe.
Ból w ciąży występuje bo zmienia się środek ciężkości.
Tak Kasiu, to już 17 tc:) termin mam na 2 grudnia, ale to z OM. Z USG wychodzi mi na później. Karmię jeszcze piersią, ale praktycznie głównie w nocy. Nie wiem jak ty tyle wytrwałaś. U mnie piersi są nadal strasznie tkliwe i przy karmieniu sprawia mi ból na początku.
Mnie jak na razie trochę pobolewają pachwiny, wszystko się rozciąga i macica cały czas rośnie.
Silver to świetna wiadomość. Gratulacje!!
Kasiu no takw iem, wiem. Ja podziwiam Twoje nastawienei do tego i wytrwałosć. Do tego tak świetnie sobie radzisz z dziećmi.
Chciałąbym drugie dziecko, ale obawy są ogromny. Ostatnio mój mąż stwierdził, że już odechciało mu sie drugiego dziecko, bo mały ciągle przychodzi do naszego łóżka i śpi z nami… Jest zły, a nie da sie go tego oduczyć… Teraz, kiedy ja troszkę ochłonęłąm i nastawiłam się, ze czas na drugie dziecko to on się poddał, bo jak twierdzi na łóżku nie ma miejsca na drugie dziecko
Pewnie z przekąsem, ale nie mogę naprawde syna nauczyć spania w swoim łóżeczku, a raz jak go tam położyliśmy i udało sie mu spać to w nocy wypadł przez tą dziurę po zabraniu 3 szczebelków… Nic mu nie było i wsumie chyba nawet nie wiedział, że coś sie stało, ale mąż podbiegł i go podniósł i sie obudził i oczywiscie już u siebie nie usnął…
Gratuluję!! :* Będzie druga córeczka czy Synek tym razem? Zamierzasz karmić w trandemie? Czasami w ciąży mleka jest bardzo nie wiele jak to jest w Twoim przypadku? U mnie było mniej w pewnym momencie nie było wcale i znowu na nowo zaczęła się laktacja. Tkliwe piersi też miałam i tak już było chyba do końca z tego co pamiętam. ![]()
Mój młody ostatnio sobie tak przypomniał o cycusiu chyba w zeszły weekend że nie było mowy o tym, żeby nie dostał. Zaczął płakać i się domagać dałam mu possał chwilkę i już więcej nie chciał do tej pory. Przypomniało mu się i chciał wydaje mi się, że poczuć tą bliskość i wieź ze mną.
Jeśli Oskarek już nauczył się spać z Wami będzie ciężko Wam go odstawić do siebie aczkolwiek nie jest to nie możliwe. Musisz wytrwale go odnosić do siebie i po czasie się odzwyczai i będzie spał sam. A może na noc zakładajcie mu szczebelki? Wtedy nie wypadnie? Mój młody w łóżeczku ma do tej pory założone szczebelki, oczywiście problem pojawia się w momencie kiedy się budzi bo trzeba po niego iść ale w ten sposób wg mnie uczy się spać w łóżeczku i nie przychodzić do naszego łóżka. Jak zawoła mnie ja do niego idę i tulę a jak nie chce żebym do odłożyła spowrotem do łóżeczka to tulę na rękach i odkładam jak zaśnie chyba że bardzo płacze i pokazuje że chce iść do sypialni wtedy biorę go do łóżka a jak idzie mój mąż to zazwyczaj od razu przynosi go do sypialni chyba że ja mu od razu zaznaczam, że ma uspokoić młodego i zobaczyć o co chodzi.
Silver, 17 tydzień to już prawie połowa
Pachwiny w drugiej ciąży zdecydowanie bardziej mnie ciągnęły, a teraz na koniec to już w ogóle, boli mnie krocze, więzadła wszystko.
Zamarancza to może większe łóżko ale z barierką? Ja szczebelki w łóżeczku miałam do końca i tak córa spała. Potem przeszła na większe łóżko z barierką i rewelacja, ma więcej miejsca i ewidentnie jest jej wygodniej, do łóżeczka nie chce wracać.