Ból porodowy - wszystko co musisz wiedzieć

Ja też sobie przygotowałam grzebień, ale przypomniałam sobie o nim dopiero po porodzie jak wyjmowałam rzeczy z torby :rofl: za grzebień podczas porodu służyła mi dłoń męża :rofl: na koniec stwierdził, że nie wiedział, że mam tyle siły i bał się, że mu palce połamię :rofl:

U mnie niestety żadnych metod przeciwbólowych nie zastosowano, położna prawie wogóle do mnie nie zaglądała :pensive: skończyło się na CC ,przez brak postępu porodu,ale tym razem przy drugim porodzie będę lepiej przygotowana :muscle:t2:
dzięki @CanpolBabies_Redakcja za wyjaśnienie jakie metody wspomagania mamy podczas porodu, dla niektórych to nowość,dla niektórych kwestia przypomnienia, najważniejsze jednak abyśmy się nie bały prosić o wszelką pomoc w trakcie porodu,czy będziemy z osobą towarzyszącą czy same,mamy prawo do rodzenia "po ludzku":heart:

1 polubienie

A ja Wam powiem, że przy pierwszej ciąży zaskoczyły mnie skurcze jakie miałam już po wszystkim. Myślę, że nie byłam na to przygotowana bo położna nic mi nie wspominała o tym :sweat_smile: ale mimo znieczulenia jeszcze działającego po cesarce były tak mocno odczuwalne, że naprawdę byłam zaskoczona. Byłam raczej przygotowana na ból samej rany, a tu jeszcze takie atrakcje :joy:

Przy pierwszym porodzie dostałam znieczulenie i powiedziałam że nigdy więcej, anestezjolog źle mi podała, zdrętwiała mi połowa ciała a ból dalej było czuć, za to drugi poród bez znieczulenia wspominam dużo lepiej choć skurcze były dużo gorsze :joy::joy:

Dziękujemy z podzielenie się doświadczeniami :heart:

Bardzo dziękujemy :smiling_face_with_three_hearts::heart:

1 polubienie

Trzymamy kciuki, żeby wszystko przebiegło pomyślnie :raised_hands: :heart:

1 polubienie

Dziękujemy za komentarz i Twoją historię :revolving_hearts:

1 polubienie

Szłam do porodu z przygotowanym planem i ciałem, aby świadomie sobie z tym bólem móc poradzić. Zależało mi uniknąć znieczulenia zewnątrzoponowego. Finalnie się udało :heart: urodziłam wyłącznie z użyciem gazu. Miałam przygotowany grzebień do ściskania (i piłeczkę z gąbki), o którym mówią Dziewczyny, ale nie użyłam go, bo tak skupiałam się na oddychaniu i wdychaniu gazu, że zupełnie o nim zapomniałam :sweat_smile: Mąż masował mi okolicę lędźwiową w momencie skurczu, i przypominał o oddechach. Taki masaż naprawdę robi robotę :muscle:t2: poród od rozpoczęcia silnych skurczów trwał około 5-6h. Był to mój pierwszy poród. Nie da się powiedzieć, że nie jest to silny ból, ale każda z nas ma w sobie tak wiele siły, o której nawet nie ma pojęcia, i o którą się nawet nie podejrzewa :smiling_face_with_three_hearts:
Te, które czekacie na ten dzień, wiedzcie, że jesteście silniejsze niż Wam się wydaje :heart: jestem przekonana, że poradzicie sobie idealnie :smiling_face_with_three_hearts:

Miałam gaz ale nic mi nie dawał ogólnie . Mój poród bolesny ale krótki więc dało się przeżyć :rofl:

Ja tez mialam ten gaz ale tez wogole mi nie pomogł nawet na haju nie bylam :rofl::rofl::rofl:

Weszłam tu aby poczytać o Waszych przeżyciach. Ja nie doświadczyłam bólu jaki towarzyszy przy porodzie SN, nawet nie miałam skurczy. Rodziłam 2 razy przez cc i trochę mam niedosyt, że nie było mi dane, ale zdrowie i przede wszystkim życie moich dzieci jest dla mnie najważniejsze, dałam się dla nich pociąć z miłości :heart:

Ja też już jestem po drugiej CC, mały jest ze mną. Ja podobnie jak Ty nie miałam skurczy podczas pierwszego porodu i ze strachu o dzidziusia zdecydowałam się na drugą CC. Teraz mnie boli ale do wytrzymania, i paracetamol pomaga, więc to ciężko nawet porównywać z SN.

@daga1271 czy podczas drugiej cesarki miałaś wycinaną poprzednią bliznę, czy to jest jakoś omijane, czy w tym samym miejscu ? :thinking:

Przepraszam że tak późno byliśmy w szpitalu :face_with_peeking_eye: dokładnie były pozostałości błon płodowych

Tak miałam wycinaną bliznę. Chyba zawsze się tak robi, bo miałam konsultacje z fizjo uro to mówiła że podczas drugiej się wycina i dlatego te dolegliwości bólowe mogą być większe

A czy przez to zauważyłaś, że blizna jest większa? Ostatnio z koleżanką rozmawiałam, która również miała dwie cesarki i mówiła, że tak jak po pierwszej to nawet nie miała śladu, tak teraz ma solidną bliznę.

Nie wiem, bo jeszcze mam brzuch i nie widzę tej blizny :crazy_face: ja miałam bardzo brzydka pierwsza Blizne, bardzo mi się rozrosła, więc się cieszę że jest wycięta. Może teraz jakoś lepiej zadbam albo sama się lepiej zagoi

1 polubienie

Kiedy urodziłaś? Gratulacje :raised_hands: :partying_face:

@daga1271 @MamaKins a czy kupilyscie/kupujecie jakies specyfiki na ta rane po cieciu? Typu tribiotyk albo te hydrofilmy(opatrunki)? Bo kompletuje dla mlodego wyprawke apteczna i w sumie zaczelam sie zastanawiac czy sobie czegos na ta rane pooperacyjna nie kupic.