Ból porodowy - wszystko co musisz wiedzieć

W związku z zakażeniem zaczęła zbierać się ropa i było jej tak dużo że musiała gdzieś “wyjść” i wyszła na zewnątrz rozwalając ranę :see_no_evil: z perspektywy czasu lepiej, że w tą stronę, bo gdyby poszła do środka to mogłoby być różne :face_with_diagonal_mouth:

@Mimilili

u mnie sie po tygodniu zbieral plyn to mialam tylko w dwóch miejscach takie male dziurki ktorymi wychodziło ale zeby wspomoc mialam sciagane i na szczęście jakos nie otworzylo sie poza tymi dziurkami i zagoilo z pomoca spraya ktory mi polecono .
i faktycznie najlepiej jak sie oczyszcza tak jak u Ciebie

A u Ciebie po ściągnięciu szwów się zaczęło babrać czy już wcześniej?

@Mimilili

ja mialam szwy rozpuszczalne . juz okolo 5/6dob po porodzie zaczelo bolec czulam ucisk w srodku ale obstawiałam ze od po prostu “operacji”
ale dwa dni później pijawila sie dziurka i dla bezpieczeństwa poszlam do gin. okazalo sie ze zbiera sie płyn i jest “krwiak” dla bezpieczeństwa odciagla mi go wygladalo na plyn surowiczy. jeszczr coś chwile byly te dziurki ale więcej sie nie tworzylo i psikalam sprayem z srebrem. od momentu zagojenia wiecej sie nie pojawilo

No właśnie się zastanawiam jak to będzie teraz u mnie. Bo po pierwszym cięciu super szybko się zagoiłam i nie miałam większych problemów, a często słyszę, że przy drugim już nie jest tak kolorowo

Trzeba być dobrej myśli, każdy organizm jest inny

@Mamusia22 Twoja historia jest prawdziwym dowodem na to, że kobieta to jednak najsilniejsza istota na świecie :muscle:t2::smiling_face_with_three_hearts:
Ale to fakt, że te słodziaki swoją drogą naprawdę dają tyle szczęścia i sprawiają, że zapomina się o tym co ciężkiego dla nas było i pamięta się tylko najlepsze momenty, a nawet chce więcej :smiley::star_struck::sweat_smile:

@MamaSloneczka masz rację, w sytuacji gdy oczekiwało się bliźniaków to już w ogóle inna historia. Choć ja myślę, że wtedy po prostu zdałabym się na decyzję lekarza prowadzącego, w zależności jakie rozwiązanie porodu by zalecił to takie bym wybrała dla bezpieczeństwa siebie i maluszków :blush:

@daga1271 to prawda, że mając drugiego dzieciaczka w domu ciężko nie podnieść go mimo, że się nie powinno, ale niestety nie w każdym momencie jest ktoś aby pomóc, a wiadomo jak sytuacja nagła to nic się nie poradzi trzeba interweniować :face_with_peeking_eye::slightly_smiling_face:

2 polubienia

Mój mały tip, spakuj do torby gaziki jałowe, duże i osuszaj nimi ranę po cc jak będziesz po prysznicu, mi kazali inaczej osuszać i podejrzewam, że wtedy zaniosłam sobie bakterię do rany… Jeśli będzie mi dane kolejny raz rodzić to gaziki będą pierwszą rzeczą, którą wrzucę do kosmetyczki! :blush:

2 polubienia

Czasem człowiek naprawdę nie wie, jak da sobie radę, a potem okazuje się, że jednak wszystko się udaje. Maluchy mają w sobie taką moc, że mimo zmęczenia potrafią wszystko wynagrodzić

2 polubienia

Dokladnie tak jak nie ma w domu nikogo musimy sobie jakoś radzić. A jak ogólnie się czujesz?
@MamusiaNM to wiadome wtedy dźwiga się z rozsadkiem żeby nie przesadzić bo jednak trzeba pamiętać to wszystko jest świeże. I dźwigamy tylko kiedy już ostatecznie musimy .

1 polubienie

@Patrycjaw25

no dokladnie tak …
czasem kosztem wlasnego zdrowia ale czesto sie ryzykuje na rzecz potrzeb dziecka i majac nadzieję że nie bedzie negatywnych skutkow.
ale dla mnie w sumie “latwiej” będzie zrobić coś orzy dziecku po cc niz w obecnej sytuacji

Jej ja pamiętam jak po urodzeniu miałam uraz aby dotykać w tym miejscu dla mnie to było takie dziwne uczucie :pleading_face:

@Kiidsweet

w sensie masz na mysli blizne?

Tak , nie lubiłam tam przecierać :confounded:

@Kiidsweet

to ja balam siw efektu po dlatego że duzo widzialam okropnych blizn
pierwsze co po cc dotknęłam brzuch czy jest “wyplukly czy mniejszy i napewno bez dziecka”
pozniej balam sie orzy pionizacji i myciu ze będzie bolalo
a na koniec w sumie z oporami zerknelam do lustra by zobaczyc czy nie bede cxuc obrzydzenia bo to jednak rana ale wyglądało lepiej niz sid spodziewalam.
wogole nawet nie pamietam czym wycieralam chyba jkaos jednorazowo. magie przy muciu ginexid mi robilo. terax nie wiem czy dobrze ale mysle recznikami kuchennymi czy tymi bawełnianymi na rolce dzieciecymi wyvierac by bylo jednorazowo.
nie wiem jak u Ciebie ale u mnie duzo dystansu do blizny zrobil internet i to straszenie ludzi plus widok naprawdę okropnych blizn.
wogole tez bylam w szoku ile miejsc na początku sir wogole nie czuje co bylo plusem przy zastrzykach

1 polubienie

@MamusiaNM Ooo, miałam zupełnie podobnie :see_no_evil: Też się strasznie bałam jak to będzie wyglądało po cesarce ta pielęgnacja blizny dla mnie była straszna Z pionizacją i myciem też miałam dokładnie te same obawy a wyszło że nie było tak źle jak się nakręcałam. I ten brak czucia w okolicy blizny totalnie się zgadzam, dziwne uczucie :confounded:

@Kiidsweet

ale na dobrą sprawę ja wole sie na gorzej nastawic a byc milo zaskoczona niz pelen entuzjazm i rozczarowanie .

zeby i tym razem “tak dobrze poszlo”

bardzo dziwne niczym obca czesc ciala. ja w sumie niektore miejsca przy samej bliznie dopieor po ponad roku zaczelam czuc :face_with_peeking_eye: a ponoc też buwa ze niektorzy nie odzyskuja czucia wcale albo czuja od początku. nasze cialo potrafi zaskoczyc.
i nie wims jak u Ciebie ale u mnie tez mega fizjo urogin pomogla mimo ze zdecydowanie za mlao chodziłam to i tak robilo ronote i spiete poluzowalo

1 polubienie

Też tak mam we wszystkich sytuacjach że wolę się nastawić na gorsze i potem miło zaskoczyć niż odwrotnie :blush:

1 polubienie

:heart::heart::heart::heart: Mega Tip! Nie pomyslalam o tym, kompletuje wyprawke apteczna, i wogole nie pomyslalam zeby kupic wieksze gaziki do osuszania. Dziekuje!

Tutaj widzę że dziewczyny polecają osuszać gazikami a ja podowiem że jak mi robili CC to nakleili taki plaster miodu, on jest oddychający ma właściwości gojące i widać przez niego ranę, mówili właśnie że jakbym zauważyła że sie coś sączy w środku albo było coś nie tak to trzeba przysc i oni ogrna dalej, plaster miałam mieć przez pobyt w szpitalu plus do czasu zdjęcia szwów chyba że by mi w domu wcześniej odkleił sie. Pięknie pod nim mi sie goiło, nie miała rana kontaktu z wodą czy bakteriami więc to wszystko super wyglądało. Nie miałam problemów żeby mi szwy sie gdzieś zaplątały itd.

1 polubienie