Bolace piersi, zapalenie piersi

Okłady z kapusty polecam. Liscie rozbić tluczkiem i okłady.
Ponad to okłady ciepłe przed karmieniem i zimne po…

Kapusta to pidstawa od lat. Ale teraz tak czytam i widzę, ze jest dużo " pomocy" na rynku, maści itd. Przy pierwszym dziecku masowalam pierś i recznie do miseczki upuszczałam… chyba jestem już stara. Strasznie dużo rzeczy sie zmieniło. A co położna to inne rady…

Aaa to akurat się zgodzę każdy co innego teraz mówi. A kapusta sprawdzi się !

1 polubienie

Tak kapusta to polecajka od mojej babci. Chyba każdy zna ten sposób :wink: kiedyś nie wierzyłam , że działa. A całe szczęście naprawdę się to sprawdza

1 polubienie

Widzialam nawet kapuste w lodowce na oddziale w szpitalu , wiec dziala napewno :grin:

3 polubienia

Przed karmieniem daj piersiom trochę ciepła, ja robiłam delikatny masaż (super pod prysznicem), a po karmieniu zimne okłady, żeby zmniejszyć obrzęk :smiling_face_with_three_hearts:
Laktatora używałam tylko tyle, żeby poczuć ulgę, bo zbyt mocne ściąganie u mnie tylko nakręcało problem.

Tak jak pisze @ZasadaKatarzyna jeszcze okłady z kapusty :leafy_green::crazy_face: – u mnie serio robiły robotę. Lekko zgnieciony, schłodzony liść w stanik, na kilkanaście minut po karmieniu. Zmniejszał obrzęk i napięcie, a ulga była odczuwalna dość szybko. Stosowałam kilka razy dziennie, jak było najgorzej.

1 polubienie

Też dużo widziałam na grupie laktacyjnej poleceń milanelli, więc chyba faktycznie się sprawdza.
Ja nie przeszłam ani zastoju, ani zapalenia ani nic, więc nie pomogę, bo nie mam z tym doświadczenia :hear_no_evil:

1 polubienie

Po jakim czasie Ci przeszło?
Niestety padło i na mnie! :face_with_peeking_eye: dziś zmiotło mnie z planszy, gorączka i do tego obrzęk piersi :face_with_peeking_eye: wzięłam Apap i zbiłam temp, robię ciepłe okłady i zimne i mam nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku :face_with_peeking_eye:

@asiam1 widzę, ze polecasz tabsy milanella nie słyszałam o nich, ale na pewno muszę się w nie zaopatrzyć😁

Nie mam aktualnie kapusty, ale czy może któraś z was stosowała okłady z pieluchy ? Czytałam, że to dobry patent :grin:
Mam też kompresy

Ja miałam ciągle zapalenie piersi, bo synek zle ssał (za płytko i za mocno), skończyło się antybiotykiem, po którym synek nie chciał pić mleka (zmienił smak mleka, bo nie mogłam brać tego typowo pod zapalenie bo miałam uczulenie na lek). Miałam przy zapaleniu takie grudki w mleku i gluty to się nie dziwię że nie chciał tego pić. Zrobiła mi się też ropa, całe szczęście ropnia nie miałam.
Później robiłam jeszcze podejścia do KP i wtedy pomagala mi milannella, kompleksy multi mam i wietrzenie. Trzymam kciuki żeby u Ciebie nie skończyło się jak u mnie

Na szkole rodzenia polozna zasugerowala zeby jeszcze w ciazy zaopatrzyc sie wlasnie w te tabletki , bo nie zna sie dnia ani godziny a pozniej moze nie byc w aptece i meczarna . Przykro mi , ze Ci sie to przytrafilo :sob:

Współczuję! :face_holding_back_tears: :cry:
Zastosuj ibuprofen, bezpieczny jest też dla dzidziusia w razie jakby nadal pił Twoje mleczko, a działa dodatkowo przeciwzapalnie i mi pomagał :blush: brałam 3 razy dziennie :wink: będzie lepszy niż Apap, bo on tylko działa p/bólowo i p/gorączkowo :kissing_heart:

Chyba w ciągu tygodnia już było po najgorszym samopoczuciu :blush: bo wzięło mnie z tydzien przed Świętami wtedy, to w Wigilię już było totalnie oki :blush:

Ja często przystawiałam małego do piersi, mimo że bolało, ale jednak to opróżnianie jest ważne, ewentualnie laktator na pewno też zrobi robotę :muscle:t2:
Super, że robisz okłady, ja też stosowałam :blush:
Też się bałam że skończy się antybiotykiem, na szczęście się obyło, trzymam kciuki żeby Tobie też szybciutko przeszło “domowymi sposobami” :muscle:t2::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

I jak tam sytuacja u was ?

1 polubienie

Dzięki Madzia, że pytasz 🩷 udało sie bez antybiotyku! Za radami @Mamii przystawiałam często malucha do piersi (dokładnie co 3h z zegarkiem w ręku, chyba że spał to laktatorem) i zaopatrzyłam się w ibuprofen :grin: kupiłam też te tabletki milanella w razie w na przyszłość :grinning:

2 polubienia

Uf super , ja ostatnio zapobiegawczo sobie bralam te tabletki :wink: sa 2 rodzaje

1 polubienie

To drogi interes jest :sweat_smile: Kupiłam te czerwone, ale u mnie stacjonarnie kosztują 65 zł :face_with_peeking_eye::grinning: a że potrzebowałam na szybko i na już to nie zamawiałam przez internet, w sumie chyba teraz zamówienie przez neta żeby były te dwa op na zaś!🩷

Mi sie udalo kupic na promce, na black friday , -20 % bylo :sunglasses:

Super , że się tak udało ! :smiling_face_with_three_hearts: @asiam1 to jak zobaczycie znowu promocje to dajcie tu znać :heart_eyes: najlepiej mnie oznaczcie co sobie będę niedługo robić też zapasy :speak_no_evil:

Te tabletki są super. Jeszcze mi został listek. Musze jakiejś znajomej mamie wydać xd

No własnie mi tez jakis zapasok został i zastanawiam sie… jak corka ma juz 7 tygodni to chyba juz mi nie grozi jakies zapalenie itp? Bo nie wiwm czy juz powoli sie pozbywać tego czy co robic :face_with_hand_over_mouth:

Zostaw sobie, nigdy nie wiadomo, mi położna mówiła że zapalenie może wrócić w każdym momencie laktacji :face_with_peeking_eye: