Bujaczek babybjorn

Czyli trzeba zakupić i jedną i drugą :smile:

My zaczęliśmy z ogromnego pułapu rozmiaru, 5m :grin: plotłam ją później dookoła siebie,:smiley: teraz mam kółkową z lnem, super się sprawdziła na lato:)

Niekoniecznie, jeżeli pierwszy raz będziesz motać to elastyczna rzeczywiście wygodniejsza. Ale jak nauczysz sie na jakiejkolwiek motać, to spokojnie można użyć dowolnej. My tak naprawdę mieliśmy trzy chusty w tym jedna na wypożyczenie i jedno nosidło od kavka na wypożyczenie. Trzeba znaleźć swój typ:)

Zdecydowanie! Na spacerach rewelacyjnoe sie sprawdza. Jak jechałam do miasta, miałam ledwie podejść do jubilera odebrać zlecenie, zamotałam córkę w chustę, bez wózków, była przu mnie, spokojna, ciekawa :hugs::ok_hand:

1 polubienie

Oj tak, chusta to zdecydowanie wygoda. Ja zabierałam wszędzie gdzie mogłam, na zakupy, na spacery, jak szłam na jakiś mecz, czy trening męża, to też brałam. Miałam zawsze wózek, a pod wózkiem chustę i jak trzeba było to córka w chustę i był spokój. Pomagała szczególnie w marudne dni po szczepieniach, czy przy skokach rozwojowych

1 polubienie

U nas były zalecenia aby nosic z rozszerzonymi nóżkami. I chusta pięknie ukladala nóżki :slight_smile:

Taaaak, ta bliskość mamijnego ciałka rekompensuje największe bolączki naszych małych szkrabów🤗

Ja planowałam elastyczna albo kółkowa, ale słyszałam że kolkowej nie można przy asymetrii, więc na razie na nic się nie nastawiam

U nas właśnie też nóżki się przy tym układały super. W domu właściwie wolałam nosić córkę w chuście, niż zakładać jej tą pieluchę do pieluchowania, bo się denerwowała w niej, a tak to dysplazja pięknie nam się wyrównała :smiling_face:

Kółkową zaczęliśmy używać jak córeczka miała 5/6 miesięcy. Była już na tyle stabilna, ze pięknie się w niej trzymała.

1 polubienie

Właśnie o to chodzi , fajnie wygodnie nie trzeba wszędzie taszczyć wózka a szczególnie w galerii gdzie z wózkiem na pietro nie wjedzie się jeśli nie ma windy a z chustą spokojne na ruchome schody :grin:

O tak, ile ja razy musiałam kombinować i przemieszczać sie garażami, żeby wjechać do miejsca, w ktorumtw galerii chciałam byc. A tu schody ruchome, wstęp wzbroniony wozkom. Oo jej. Z chustą problem rozwiązany /+:))))

Dokładnie a tu gdzie mieszkam w pobliżu są galerie bez windy więc z wózkiem nie da rady się wybrać.

Ale schody ruchome czy zwykłe? To jak ktoś jest niepełnosprawny to jak ma robić zakupy? Ale nie wygodne galerie

Schody są ruchome . Jak ktoś chce jechać do większej galerii to kilkadziesiąt kilometrów dalej musi się udać i tam już są z windą. Także tu gdzie mieszkam niepełnosprawni muszą udać się dalej na zakupy :pensive: może kiedyś coś pozmieniają :slightly_frowning_face::thinking: dorobią windy

Straszne to jest, ja trochę w ramach pracy miałam o dostosowywaniu obiektów budowlanych do osób z potrzebami wiec wiedziałam mniej więcej jaki to jest problem ale nie zdawałam sobie sprawy jak codzienne czynności takie osoby mają utrudnione dopóki nie zostałam mamą. Często przejechanie przez alejki to jest kombinacja, między półkami, jak wjechać, jak jeszcze to są jakieś nowsze obiekty to właśnie mają windy taśmy otwierane drzwi automatycznie, ale obok nas jest sklep w taki pawilonie z PRL, drzwi jedne w jedną stronę przedsionek i drzwi w drugą stronę otwierane, wjechanie wózkiem tam to jest mega kombinacja bo nie ma jak obrócić między nimi, a podjazd to tylko z nazwy jest taki ma kąt nachylenia. Jeszcze większy szok miałam jak pojechaliśmy do Ostródy na mini wypad to poruszanie się po mieście często powodowało że wózek mąż musiał znosić po schodach bo nie było jak zjechać

Powinni te budynki zmodernizować, robią wiele niepotrzebnych inwestycji wydając duże miliony zamiast pomyśleć nad ułatwieniem poruszania się dla osób niepełnosprawnych czy matek z dzieckiem. W każdym publicznym budynku powinny być zrobione udogodnienia.

To prawda :joy: ja przez to przestalam robic zakupy w Biedronce, bo musialam zostawiac wozek na poczatku alejki.
Albo cos co mnie doprowadzalo do szalu to auta zaparkowane na chodniku, ale to tak ze z wozkiem nie przejdziesz…

1 polubienie

Oj tak w tych sklepach taka ciasnota wszędzie z wózkiem z dzieckiem tragedia a w biedronce :see_no_evil: ścisk, wszędzie palety i ludzie patrzący na ciebie jak by mieli zaraz zjeść" bo gdzie ona tu z wózkiem wlazła…":sweat_smile:

1 polubienie

I jeszcze jak się zaczepi kołem o jakąś paletę to patrzą jak na wyrodna matkę. Ja kiedyś uderzyłam w jakiś jak wystający to potem panie pracujące tam że z maluszkiem idę w wózkiem i nic nie patrzę, tylko między sobą niby “cicho” gadały