My nie mieliśmy takiego skoczka, a i nawet nie przyszło mi do głowy by go kupować:D
Szczerze to nawet nie wiedziałam że są skoczki haha chyba trochę w tyle jestem z takimi rzeczami. Ale i tak bym nie kupiła
Hahahha teraz to różne rzeczy są 😂
U nas nie było ani skoczka, ani chodzika. Nie było presji by synek zaczął chodzić tylko wszystko działo się u niego naturalnie. Na roczek chodził przy meblach, kilka dni po skończonym roku zaczął tuptać po domu :)
wszytsko w swoim czasie, na każdego przyjdzie czas i pora :)
Dokładnie tak
to u nas chodziki zawsze były, ale bardziej nim córka byłą zainteresowana i ona z niego korzystała syn niekoniecznie
Chodzika też nie mieliśmy, ale chyba też bardziej z tego względu że za dużo tych sprzętów i nie ma jak się ruszyć:D
U starszego synka mieliśmy chodzik i szybko zaczął śmigać . Na początek tylko w nim siedział i cieszył się ze zmiany pozycji. A później zasuwał
U nas nie interesował go nawet , dopiero jak miał 3 lata to tam wchodził dla zabawy