Dziewczyny, tak naprawdę to ja , moja siostra, moje koleżanki i koledzy, będąc małymi dziećmi piliśmy co dali, bawiąc się latem po deszczu niejednokrotnie zdarzyło się, że któreś z nas napiło się nawet wody z kałuży! Nic się nikomu nie stało, wszyscy mamy się dobrze… Ja rozumiem że teraz są inne czasy, ale myślę że dziecko musi i może wszystkiego spróbować
Pewnie ze tak , takie ograniczanie tez moze dac wiecej zlego niz pozytku wszystko w tych granicach rozsądku
No właśnie o tym mówię ![]()
Dziś mamy większą świadomość, że to co kiedyś wydawało się normalne dziś nie do końca jest bezpieczne, a kluczem jest zdrowy rozsądek i oczywiste dla mnie jest, że nie ma co trzymać dziecka na tip top w sterylności bo trochę luzu nie zaszkodzi
każda mama wie najlepiej, wychowa i zrobi tak jak uważa
a idealne insta mamy są tylko na instagramie ![]()
Klasyk
lekko zabarwiona woda robi świetnA robotę
To tak samo jak ze słodyczami. Kuzynka w domu zabraniała, a jak do nas przychodzili z dwoma synami to bombonierka z cukierkami była pusta w 3 minuty bo w gościach mogli jeść…
Tez widzialam takie przypadki az zal mi takich dzieci , nie fajnie to z boku wyglada ,
Ostatnio na jakiś imprezach u teściów, teściowa była oburzona że ja piję cole przy dziecku i mu pokazuje że jakie fajne. Ale jak faceci pili wódkę to super ![]()
Jasne że tak, ja tam też nie mam problemu ze słodyczami, cola itp. tylko tak sobie myślę, że kiedyś tyle cukru nie było w tych napojach. Smak wody z kałuży ten znam ![]()
Szkoda, że ta sama kałuża kiedyś to mogła być czysta deszczówka, a teraz dziecko napiję się z olejem silnikowym czy innym paskudztwem. Niestety stan wód jest straszny
Też mysle,że dziecku nie mozna wszystkiego co slodkie i kolorowe do picia zabraniać. Niech czasem sprobuje czegosc innego. Poznaje smaki. Ale tak jak pisalyście - wszystko w granicach rozsadku.
Synek ma 2 lata… i poznal juz np. Smak Picollo. Bylisny na urodzinkach u kuzynki i wszystkie dzieciaki dostaly. Też stanal z Nimi i wyciagnal rączki. Nie mialalbym serca mu zabronic. Napil sie trochę. Powiedzial ze dobre i pobiegal dalej bawic ![]()
A widzieliście te zdjęcia przedszkolaków z kieliszkami na otwarciu placu zabaw? ![]()
Dla mnie to tak dziwnie wygląda, ale sama na sylwestra właśnie piccolo piłam ![]()
U mojej ciotki był ostatnio jej bratanek na noc pierwszy raz. Na codzień nie pozwalają mu oglądać TV. Mówiła, że jak do nich przyjechał, to nie mogli go zagonić do spania, bo się patrzył w TV jak w malowany obrazek, a ma już 7 lat! ![]()
Tak, dokładnie. Idealne mamy na insta są idealne pewnie tylko do kamery a później pewnie są nieidealne tak jak my wszystkie…
Też znam taką rodzinę, gdzie w domu był zakaz słodyczy, a ich córka jak gdzieś dopadła to tak dzik w żołędzie… Jak już była bardziej świadoma i miała kieszonkowe, sama kupowała sobie słodycze i papierki potem chowała przed mamą, a ta sprzątając znajdowała je poupychane w tapczanie, w szafach z bielizną…
O matko, jakie to przykre ![]()
Nie chciałabym takiej relacji z córką, bo jednak jest to w pewnym sensie strach i obawa przed reakcją rodzica
My jak zaczęliśmy rozszerzać dietę podawałam soczek z jabłuszka ponieważ moja córka nie chciała pić wody a teraz jej się zmieniło polubiła pić wodę i podajemy wodę
U nas wiadomo woda dopiero wkroczy przy rozszerzaniu diety czyli już niebawem. A starsza córka pije wodę, czasami jakiś sok, herbatkę czy kompot. Nigdy nie miałam z nią problemu jeśli chodzi o picie wody, także chociaż na tym polu mogę ogłosić, że nabrała dobrych nawyków.
Ja kiedyś pojechałam w odwiedziny do koleżanki, jej córka miała 3 lata i ja ja pierwszy raz na żywo spotkałam. Nie miałam pomysłu co kupić, to wzięłam siatkę słodyczy. A oni że ona nie je, i nie wie co to jest i wgl nawet nie była zainteresowana
za to zjadła 10 mandarynek, na które miała uczulenie