Ja robiłam wszystko, ale bardzo wolno (obciążenie organizmu jednak jest ogromne)
rozsadek. Mozna praktycznie wszystko, na ile sie czujemy. Ja robie teraz wszystko strasznie wolno i duzo przerw. Nie podnosze mojej dwuletniej córki, nie dzwigam. Ostatnio odkurzałam nawet na siedząco, bo inaczej brzuch mnie bolał.
Najbardziej to lubię mity, którymi ludzie się sugerują:)
Ja się do wszystkiego ograniczylam
nie trzeba sie tak bardzo ograniczać,
wiadomo że trzeba uważać, ale spokojnie,mozna robić wiele rzeczy które sie robiło przed ciążą tylko spokojniej iz rozwagą :-)no chyba,że ciąża zagrożona to wiadomo
racja, ja tez sie jakos nie ograniczalam i wszysto dobrze sie skonczylo
teraz farby nie są tak szkodliwe jak kiedyś
Ja nie farbowałam - lepiej nie ryzykować.
ja pasów nie zapinałam, nie da się pilnować żeby pas był ułożony pod brzuchem szczególnie w czasie hamowania
a ja pasy zapisałam, nie pojechałabym nigdzie bez pasów, to tak jak bym teraz dziecka nie przypieła. Kupiłam specjalny adapter który utrzymywałpas w odpowiednim miejscu
Opalania - nie, pasy w samochodzie - tak, włosów jeszcze nie maluję, a używki to nie moja bajka.
jedz za dwoch - najwieksza glupota
lepiej jesc dla dwojga
pasy zawsze zapinalam. mojej kolezance ginekolog pozwolil farbowac wlosy
mowil ze to nie wplywa na ciaze
Tylko problem w tym że ja miałam apetyt lub inaczej głód za troje lub czworo!!!
zawsze zapinałam pasy
ja też zawsze zapinałam pasy
ja mam niestety siedzącą pracę ale na razie nie odczuwam jakiś negatywnych skutków
lubilam na 2 minutki wystawic brzusio na sloneczko, nie bylo az takie mocne a od razu czulam sie lepiej
Chyba nikt nie wierzy juz, ze w ciazy nie wolno zapinac pasow
ja jak jezdz po miescie, (mala miejscowosc) to juz nie zapinam, szczegolnie jak siedze za kierownica, po prostu jest mi niewygodnie, ale juz poza miasto wyjezdzajac zapinam
ja uważam, że zapinając pasy dbamy też o dziecko, aby w razie wypadku nie uderzyć brzuchem o kierownicę