Mój młodszy synek w wieku 5 miesięcy chorował na zakażenie dróg moczowych. Niestety podczas choroby musiał przebywać w szpitalu. Po zakończonym leczeniu szpitalnym, synek dostał skierowanie na cystografię mikcyjną - specjalne badanie dróg moczowych.
Nie słyszałam o czymś takim warto wiedzieć szczególnie że mam 2 synów
słyszałam o tym badaniu, dziewczynkom również się je wykonuje
zgadza się, dziewczynki też mająś wykonywane to badanie, gdyż przed nami była dziewczynka, która miała wykonywane to badanie
nie słyszałm o tym badaniu … dobrze wiedziec
muszę przyznać, że już o wielu rzeczach czytałam, ale o tym pierwszy raz, a czasami lekarz nie powie o wszystkich możliwościach rodzicom
lekarz czasem pewnie sam nie jest doinformowany
czasami czlowiek nie wie z czym moze sie spotkac-współczuje dziecku ktore przeszlo przez to pieklo…
ja tez pierwsze slysze… a myslalam ze wiem jzu wszystko przy drugim dziecku, jak dobrze zemamy mozliwosc dowiedziec sie czegos dzieki internetowi
ja nie moge nawet malej trzymac przy czepieniu a co dopiero takie badania
szuszanik87 jest jeszcze na pewno wiele rzeczy o których zaróno ty jak i inni nie mają pojęcia.
ula i to pewnie nie jeden taki jest
szkoda tak męczyć dziecko nawet jak trzeba
najlepiej zminimalizować cierpienie do minimum
Boźe , pierwszy raz spotykam się z takim badaniem, biedne te niektóre dzieciaki mi było strasznie ciężko jak cyprian mial pobieraną krew na badania a co dopiero takie coś
na szczęście moja córcia nie miała zakażenia dróg moczowych, a o takim badaniu to jeszcze ani razu nie słyszałam dopiero jak przeczytałam dowiedziałam się o takim badaniu
gratuluję nerwów i odwagi
ja jak byłam mała miałam to badanie na szczęście jest niebolesne ale nieprzyjemne
moja córka tego również nie miała
moja mlodsza jak sie urodzila miala kroplówke wiec 4 razy sie jej wkuwali w głowke bo co drugi dzien zmieniali wenflon w innym miejscu… jak widzialam to biedactwo to az serce mnie bolalo