Czy dziecko musi umieć obracać się na dwie strony

U nas starszy syn miał kręcz szyjny i w sumie dzieki fizjo uniknelismy zabiegu nacięcia :woman_shrugging:t3: bylismy u paru lekarzy i usg i wszystko bylo robione i mowili, że wlasnie moze sie to tak skonczyc, a cwiczenia go „wyciagnely” z tej wady

No ja wierzę w fizjoterapię ogólnie bardzo, bo mi pomogło wiele razy kiedy np medycznie wyglądało ok. Ale u córki to właśnie uznałam że dam sobie jeszcze z dwa tygodnie i zobaczę czy faktycznie iść znów. Dziś, dzień po wizycie, znów widzę zwiększony zakres ruchów ale mąż też mówi że po prostu kwestia czasu a nie koniecznie fizjo

My też chodzimy do fizjo . Byliśmy już trzy razy . Najpierw córka się odginała szyją do tyłu , czy fizjoterapia pomogła ciężko stwierdzić ale już tak nie robi. Za to teraz robi coś w stylu narciarza i ręce przy odbijaniu na ramieniu wygina do tyłu . Po wizycie u fizjo przez jeden dzień tak nie robi , a później znów tak samo . Fizjo twierdzi , że to od jej problemów brzuszkowych , że tak sobie reguluje napięcie . Na pewno będziemy chodzić dalej ale jakoś w stu procentach nie jestem przekonana czy to coś pomaga . Tak samo na początku jak leżała na brzuszku , dźwigała głowę mocno do góry i długo trzymała , każdy mówił że za szybko. A teraz jak leży na brzuszku to w ogóle jest problem żeby podnosiła głowę .

O ale to też ciekawe… Chociaż u nas po wizycie na brzuszek właśnie zaczął się problem z pleckami a potem z głową. Więc może to jednak są naturalne etapy :joy:

No dokładnie i tak naprawdę nie wiemy czy wizyty pomagają czy nie . Bo to wszystko tak szybko się zmienia .

Ja dlatego zdecydowałam że dam sobie czas do około 20.08 i wtedy będę myśleć czy jeszcze iść czy nie :see_no_evil: ostatnio widziałam rolkę mamy fizjoterapeutki to z tych co aktywności co bobas w tym wieku powinien to prawie wszystkie umie, jedynie prostowanie łokci średnio. Ale umie inne rzeczy których nie musi więc faktycznie po prostu na wszystko będzie czas i każdy bobas w swoim tempie

1 polubienie

U nas też w większości umiejętności bobasowych potrafi na swój „wiek” . Pójdziemy jeszcze na pewno kilka razy i też dam sobie ten czas .

1 polubienie

Ja tez byla u fizjo bo mlody za mocno podnosil glowe jak byl noworodkiem. Dodatkowo mial problemy z lezeniem na brzuchu bo odrazu sie przekrecal na plecy- mial napieta obrecz barkowa.
Bylismy na dwoch wizytach, ale jak pani kazala mi wyciagnac telefon i puscic mlodemu czerwono/czarne kropki bo nie chcial wspolpracowac to skonczylismy wspolprace.
Chodzimy na basen na bobasowe zajecia odkad skonczyl 5m. I uwazam ze to jest dla niego najlepsza “rehabilitacja”.

1 polubienie

A jak sobie radzisz z prysznicem i przebieraniem z takim maluchem? Ja chcę iść też z córką na zajęcia na basenie ale boję się że sama nie ogarnę właśnie szatni.

Przebieranie to nie problem bo wiekszosc z nich przystosowana jest dla maluchow. Jak moj synek byl mniejszy to bylo latwiej bo w przebieralni ogarnialam jego, wsadzalam go do skorupki i pozniej ogarnialam siebie. Teraz jak juz siedzi jest ciut trudniej bo wszystko go interesuje, ale mam takie maty do wanny z ikei. One sa na tyle male ze sie do plecaka mieszcza. Tymsamym jak jestesmy pod prysznicem klade ja na ziemie i mlody na niej siedzi- mam wtedy 2minuty zeby siebie ogarnac :joy: i w przebieralni jak jest gotowy tez go sadzam na niej i czeka az sie ubiore. W miedzyczasie mietosi mus wiec mam wiecej czasu.
Jak wybierasz sie pierwszy raz z bobasem, polecam pojsc jeszcze z kims. Zeby w razie czego Ci pomogl i zebys nabrala wprawy i znalazla swoje tipy :slight_smile:

2 polubienia

Powiem tak póki dziecko jest w łupinie to nie stanowi to żadnego problemu. Ja jak chodziłam z mamą na basen i starszą też to ja po prostu brałam szlafrok szlafrok nakładałam na siebie a porządzałam dziecko przebierałam wsadzałam do łupiny i siebie dopiero ogarnęłam

1 polubienie

No czyli muszę znaleźć basen co jest dostosowany pod bobasy, bo zajęcia np w szkolnym to raczej nie będą miały takich udogodnień :see_no_evil: dzięki za wskazówki :smiling_face:

1 polubienie

To na pewno bo w brodzikach dla dzieci i na basenach gdzie sa zajecia dla niemowlat jest cieplejsza woda :slight_smile:
Daj znac jak sie wybierzesz, jak maluszek zareagowal na pierwsze pluskanie

2 polubienia

Właśnie kurde nie rozumiem wtedy dlaczego w ogóle są zajęcia dla niemowląt na basenach szkolnych :flushed:

Moze podgrzewaja wode :thinking: ale chyba kosztowalo by to majatek.

1 polubienie

Nie wiem… Ale w takim razie muszę się bardziej zainteresować tym bobasowym basenem po prostu

Widziałam reklamy zajęć dla niemowlaków na basenie na Chełmie. A tam są dwa małe podgrzewane baseny z tego co pamiętam z szkolnych lat . A też ciągle mi basen po głowie chodzi ale póki co chce żeby jeszcze stabilniej córka trzymała głowę bo jeszcze zdarza się , że jej opadnie .

No i pamiętaj że zajęcia dla bobasów zazwyczaj taki basen jest troszkę cieplejszy

Właśnie na Chełmie wiem że są mniejsze baseny bo też tam chodziłam w szkole ale to nie aż takie bardzo malutkie… Może muszę zadzwonić zapytać :rofl:

No tak malutkie to one nie są ale chyba nie ma tam innych dziecięcych więc podejrzewam , że tam się odbywają zajęcia .