Czy gotujecie codziennie? Domowe obowiązki

@Efektdomi mnie na początku ratowały gotowe obiady- są w miarę dobre gotowe makarony Makłowicz. Od biedy zjadłam też z biedronki. Miałam trochę pierogów, krokietów itp zamrożonych więc też mnie to ratowało. Na szczęście tylko kilka dni miałam takich bardzo kryzysowych.

Ale moje dziecko noe zje gotowców :frowning: gdyby nie to, że jeszcze jest syn ze mna to dla diebie tym nie gotowała… :smiling_face_with_tear: ale ze jemu musze coś dać to trzeba kombinować

2 polubienia

No wlasnie jak sa dzieci to trzeba kombinowac bo tego nie zjedza tamtego tez nie , ile czlowiekby zjadl ale patrzy na dzieci a gotowac obiady dla kazdego co innego to juz wogole :speak_no_evil::rofl:

Ostatnio widzialam takiego tik toka , ze przejmujac sie balaganem , tracimy najlepszy czas z dziecmi , bo za wszelka cene chcemy “ogarnac” wsyztsko
Ja juz przestalam sie przejmowac :see_no_evil: jak mala mi marudzi to robie podstawy , nie latam ze scierka wszedzie , jeszcze zdaze to ogarnac :see_no_evil: jak nie dzis to jutro . Jakos zyje mi sie latwiej jak mowie sobie ,ze dom to nie muzeum i nie wszytsko musi byc od linijki :grin:
Jak mala ma lepszy dzien i dluzej spi to wtedy sobie nadrabiam i robie cos w domu wiecej :grin:

2 polubienia

Ja dlatego nie przejmuje się zbytnio bałaganem. Wiadomo z grubsza się ogarnie ale też nie codziennie. Gotować staram się na dwa dni. W weekend to na jeden. Też kiedyś doszłam do wniosku że bardzo dużo czasu schodzi na gotowanie.

Czasami są takie gorsze dni i nic nie poradzimy musimy je przetrwać :blush: super właśnie mieć taki rezerwowy obiad zamrożony w razie kryzysu ratuje sytuację :sweat_smile:
Ja też wczoraj i przedwczoraj miałam fatalny nastrój, totalny nieogar, nie mogłam się z niczym wyrobić, nie mogłam siebie ogarnąć, nie mogłam domu ogarnąć także była maskara :face_with_peeking_eye:
ale za to dziś już jest lepiej, wszystko porobione nadrobione i od razu lepszy nastrój :star_struck:
Dokładnie @asiam1 my też dwa dni żyliśmy w chaosie a dziś udało się, ogarnęłam dom w czasie drzemki :stuck_out_tongue_winking_eye::smiley:

Moj maz mnie dzisiaj rozpieszcza , bo ja z wyra nie wychodze :see_no_evil: poleglam przez jakies grypsko czy inne przeziebienie .


Paczki troche ucierpialy w transporcie, ale smakuja tak samo :rofl:
Wiec caly chaos na jego glowie :rofl:

4 polubienia

To super, że wsparcie masz w pobliżu! :smiling_face_with_three_hearts::star_struck:
Zdrowiej! :heart_eyes: A przy okazji świętuj już dziś Tłusty Czwartek :sweat_smile::grin::grin: pycha! :smiley:

1 polubienie


Robilam pierwszy raz ,:wink:

2 polubienia

Najważniejsze to żebyś Ty miała co zjeść i dzieciaki. A wszystko inne olać…
Ja już się tego nauczyłam że przejmowałam się że coś było nie poodkurzane albo nie poprasowane i szłam to robić, nie zjadłam a potem maluch się budził i się okazało że był nieodkładalny przez nastepne kilka h. I ja głodna i on bo mleka brak…
@asiam1 Ty chora, a Twoja mała zdrowa? W ogóle takie maluchy zalapuja infekcję od dorosłych?

Wiesz co , ogolnie to w poniedzialek od godziny 18 mala miala ppdwyzszona temperature i byla bardzo marudna . Pozniej w nocy w ogole nie spala , co chwile sie budzila , tylko przy kontakcie ze mna jakos tam spala , ale jak wzialam ja do lozka to nie moglam sie nawet ruszyc , bo odrazu sie wybudzala . Temperatura jej bardzo skakała az w koncu z podgoraczkowej zrobila sie goraczka , dostala pedicetamol , spadlo i znowu za jakis czas skoczyla . Ja nie spalam cala noc , jak zobaczylam na termomentrze 39 to pojechalismy na sor . Zrobili jej test na grype , wyszedl negatywny , osluchali i stwierdzili, ze moze to byc grypa ale z test dodatni wyjdzie dopiero w 2/3 dzien a nie tak odrazu . Kazali podawac na przemian paracetamol i nurofen , i to dzialalo . Pozniej w dzien odespala , wtorek na wieczor bylo wszytsko dobrze , ladnie przespala noc i obylo sie bez goraczki , za to mnie na wieczor zaczelo rozkladac :see_no_evil: teraz mala od 16 miala drzemke i o 17 zerwala sie z ogromnym placzem , patrze i znowu podgoraczkowy … teraz sie uspokoilo , ja chora a malej chyba dokuczaja ząbki, bo jak smaruje zelem to czuc pagorki i dziaselka sa opuchnięte

Nooo odpuszczam bo co mam zrobić :woman_shrugging:t3: skupiam się tylko na tym, że zjesc, dac dziecku obiad i wyjsc ma spacer :crazy_face: jutro na szczescie mąż ma wolne to bede mogła zaszalec i posprzatać w domu :sweat_smile:

1 polubienie

Sprzątanie to niekończąca się historia i pranie też xd
Ledwo ogarniesz, a tu już do kosza wskakują nowe brudne ciuchy i bielizna xd

O matko, czyli wszystko na raz :frowning:
Trzymajcie się dziewczyny, żeby z każdym dniem było lepiej. Dużo zdrówka :heart:
U nas też powoli rozkłada wszystkich domowników… już się stresuje kiedy mały załapie…

@Efektdomi to będzie szaleństwo jak nie wiem :sweat_smile:

1 polubienie

To zamiast szaleć ze sprzątaniem to lepiej zaszalej i odpocznij, pośpij lub zrób coś miłego dla siebie :smiling_face_with_three_hearts::star_struck:

@asiam1 najgorzej te infekcje a jeszcze ząbkowanie przy tym to wiadomo combo niezłe :face_with_peeking_eye::face_holding_back_tears: trzymaj się dzielnie i zdrowiejcie :smiling_face_with_three_hearts::muscle:t2:

1 polubienie

@Mamii @Kikip Dziekujemy :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears:
Najwieksze rodeo jest na wieczor , w ciagu dnia jest znośnie :see_no_evil: chociaz dzisiaj w nocy myslalam , ze oszaleje tak sie meczylam przez katar

2 polubienia