Czy gotujecie codziennie? Domowe obowiązki

Ja też nie używam. Kiedyś jeszcze kupowałam maggi, dalej mam bo mąż używa, ale góruje bez vegety, kostek rosołowych itp

1 polubienie

Ja codziennie gotuję, ale przyznam, że rozglądam się za robotem typu thermomix żeby męża zaangażować :laughing::laughing: ale jakaś tańsza wersje.

2 polubienia

Ja nie wyobrazam sonie roslolu bez maggi :see_no_evil: kocham , uwielbiam i wielbie :see_no_evil:

Ja czasami jak mam ochotę, to też sobie do talerza dodam, ale do garnka nigdy w życiu :rofl:

A ja nie lubię maggi :stuck_out_tongue:

1 polubienie

A tak tak , ja tylko do talerza , bo czasem mam ochote na mniej a czasem na więcej, to samo mam z octem :grin:

Ja mam lidlomixa i super daje radę. Siostra ma termomixa i szczerze to większość przepisów się powtarza a lidlomix ma większą miskę

1 polubienie

@Paula54555 No właśnie temu nie chce dopłacać do thermo, poza tym w lidlomixie przepisy są w cenie a w tym drugim trzeba jeszcze płacić coś około 100 na rok :see_no_evil:

U nas różnie, czasem gotuje maz, czasem ja, czasem gotujemy na dwa dni, a czasem jak dzis jedziemy na guseppe z piekarnika :sweat_smile:

@asiam1 uwielbiam maggi, czasem nawet sobie kanapki nią doprawiam :face_with_peeking_eye:

To Lidlomix :smiley: @asiam1 to Ty jak mój chłopak, on nie wyobraża sobie zupy bez maggi :smiley: ja jedynie jak coś za mało przyprawię i mi nie smakuje tak jak powinno :laughing:

O kurde , nigdy nie probowalam na kanapki , ale to brzmi jakby mialo sens ! Sprobuje !
@Magdallenka0897 zupy tylko z maggi , octem albo smietana inaczej samej “suchej” zupy nie jem :rofl:
Ja po glebokiej analizie to od termomixa i lidlomixa wole frajera :grin: najkorzystniej cenowo :rofl:

Na kanapki to kiedys dawałam cebule i masełko minam , z tym ze chleb był taki okrągły jeszcze ciepły z piekarni i czuć było że to chlebek , Piętka najlepsza :star_struck::star_struck::star_struck::star_struck:

Ja tez czuje ogromna roznice pomiedzy chlebem z piekarni a marketowym pakowanym :see_no_evil: jeszvze ten w lidlu baltonski (chyba albo jakos podobnie ) tez ktory trzeba samemu pokroic , i w aldiku tez do pokrojenia sa w miare git . My jezdzimy do piekarni i kupujemy kilka i mrozimy :see_no_evil::rofl: bo roznica jest kolosalna

U nas też gotujemy na zmianę, czasami razem, jak krążek, to jeszcze jakoś fajnie spędzony czas, ale czasami się po prostu nie chce, bo po tym gotowaniu jeszcze trzeba posprzątać :hear_no_evil::joy:

Giuseppe ma swój niepowtarzalny smak. Ja tam czasami lubię zrobić taki trening układowi pokarmowemu :crazy_face:
Ja też nie lubię maggi, moja mama nigdy nie używała :crazy_face: ale widziałam że u teściowej kilka w szufladzie stoi.

2 polubienia

Ja siepolubilam z Feliciana ostatnio, ale guseppe z salami albo chorizo :heart::ok_hand:t2:

2 polubienia

O tak taki chlebek z piekarni smakuje inaczej

1 polubienie

Przewaznie ja gotuje no maz od rana jest w pracy, robie kbiad na dwa dni a czasami codziennie cos innego ale czasami to juz pomysłów brak :confused:

U mnie mąż od paru dni juz do pracy chodzi… ale on prscuje po 12 h czyli z dojazdami noe ma go caly dzien, doslownie. Wczoraj mialam ambitne plany zrobic obiad, posprzatsc, pranko, pomalowsc sie i wszystko. Ale dzieci daly tak w kosc…. Mała caly czas marudna i płacząca, nieodkladaln, że ubralam kurki tak jak stała i wyszlam na spacer. Wrocilam do tego syfu, obiadu brak i wtedy przypomnialam sobie ze mam zamrozony sos do spaghetti…. Mrozonka mnie uratowała (i 3 kawy :crazy_face:)

3 polubienia

Czasami tak bywa ze niemamy wyjscia i nie da sie zrobic obiadu :wink: ja juz sie tym nie przejmuje :rofl::speak_no_evil: tak samo sprzątasz a za pol godziny znow syf :rofl: