@Lalka to ja jeszcze takiego cuda nie widziałam, co to za firma?
@Patrycjaw25 u nas też były takie brzuszkowe bole, stosowaliśmy kolzym na wypróżnianie i trochę pomagało
Bo Espumisan ma napisaną dawkę maxymalna dobową ale rodzice się tego bojayi zawsze podają mniej. Pan tabletka fajnie napisał wykład o tym porównał dąb Simplex do espumisanu
To też fakt, mi położna powiedziała że teoretycznie Espumisan jest od 1 miesiąca ale oni podają od początku tylko właśnie mniejsza dawkę lub 40 a nie 100
Nie mam pojęcia dlaczego ale ja zauważyłam różnicę i espumisan naprawdę nie pomagał a stosujemy sab simlex i jest lepiej.
O widzisz a zmienialiście mleko na inne czy ten kolzym wystarczył przy problemach z wypróżnianiem?
Nieraz prezent zdublowany , nieraz tez dziecko nie jest wgl zainteresowane nie zawsze jest tak ze w 100 % sie sprawdza
Kolzym stosowaliśmy przy tym pierwszym mleku i nie zmienialiśmy go , dopiero później jak była starsza
Na kłopoty z wypróżnieniem spotkałam się jeszcze z błonnikiem Nan Care Flora, może to pomoże waszym maluszkom. Warto dopytać lekarza. My tez stosowaliśmy Debretin, to lek mający za zadanie pobudzić perystaltykę jelit, on jest na receptę.
Z tego co widziałam na forum pana tabletki, to bioGaja jest chyba właśnie jedynym z probiotyków, który ma szczep Lactobacillus Reuteri - jedyny, który został przebadany pod względem skuteczności na kolki niemowlęce. Aczkolwiek artykuł jest z 2020 roku, może do tej pory pojawiły się też badania o innych szczepach.
W każdym razie faktycznie tu popieram zdanie pana tabletki. Kolki i dolegliwości brzuszkowy niemowląt są nieuniknione - to dojrzewający układ trawienny. Ja sama stosowałam probiotyk przez chwilę, ale zrezygnowałam i postawiłam na bardziej naturalne metody, jak chustonoszenie, kładzenie na brzuszku, termoforek, ciepłe kąpiele. To nie ma wpływu na organizm, a probiotyki - niby dobre, ale niewiadomo, jakie skutki przyniosą w przyszłości, kiedy dziecko od małego, zamiast wykształcając swoją mikrobiore jelit, dostaje sztucznie wykształcona.
Dlatego też moja pediatra powiedziała że nasycilismy ten brzuszek priobiotykiem ale teraz musi już sobie dam dać radę o tworzyć własną flotę bakteryjną.
Oczywiście dziecko nie zawsze jest zainteresowane czymś, u nas grzechotki niektóre co córka dostała dopiero podobają jej się i chce się nimi bawić w wieku 14 miesięcy
taką grzechoczącą piłeczką, wcześniej jej nie chciała nawet turlać a teraz rzuca ją po całym domu:rofl:
Mozna by spróbować i u nas zastosować kolzym
Słyszałam o tym nan podobno jest dobry , ciekawa jestem czy ktoś stosował vo u noworodków.
Dla mnie warte, bo moje maleństwo dzięki nim usypia dużo łatwiej. Myślę, że jest to kwestia indywidualna dla każdego dziecka.
U nas z szumisiem trochę paradoks, przy pierwszym dziecku nie mieliśmy i włączałam szumy z YouTube, bardzo nam pomagały, dla drugiego dziecka mieliśmy szumisia oraz tą wydrę z Fischer Price i nic nie działa, z tym egzemplarzem niestety te gadżety okazały się niepotrzebne
Nam poradziła to położna , jeszcze mieliśmy chyba delicol .
Nam tez przy pierwszym YouTube starczalo , te szumisie troche drogo wychodza
Czy ja wiem, czy tak drogo. Jak używasz YouTube na TV, to też płacisz za prąd, jak na tel, to tak samo, bo szybciej zejdzie ci bateria, tylko to są koszty, których nikt nie bierze pod uwagę. Szumisia można upolować np za 100, ja tak kupiłam wydre w smyku, teraz też jest promocja na tą wydrę w Media Expert i też kosztuje 100
Aaa to myslalam ze ona drozsza jest ![]()
Normalnie kosztuje chyba ok 150 złotych, ale właśnie jak się trafi promocja, to 100. Mi było wygodniej wcisnąć po prostu guzik na tej wydrze, niż na YouTube szukać akurat tego szumu o np 3 w nocy ![]()