U nas ostatnio najgorszy problem sprawiają plamy z truskawek.Synek zjada pięknie ale przy okazji tworzą się plany nie do usunięcia, jedynie po szybkim zapraniu to się udaje.To samo dotyczy się świeżych jagód.
Moniczka, to racja. Sama juz nie wiem, czym to zapierac. Jedynym wyjsciem jest ubieranie dzieciakow w domu w jakieś starsze ubranka. Ostatnio stwierdzilam, ze kilka się nie doprało, ale i tak ich nie wyrzucę, bo mi szkoda plamic kolejnych, zwlaszcza, ze idzie lato i jedzenia owoców bedzie coraz wiecej
Czy wasze małe dzieciteż tak robią że jak mają brudne ręce to wycierają je o siebie xd
PattMaz mojej zdarza się. Ale najczęściej pokazuje żeby wytrzeć
U nas się nie zdarza, że syn wyciera ręce o koszulkę, ale za to lapie się brudnymi lapkami po wlosach. Tak mnie to wkurza.
PattMaz mój jeszcze jest zbyt mały żeby świadomie wybierać ręce o koszulkę, ale jak ma brudne to niestety często zaczyna szarpać śliniak (chce go zdjąć) i zawsze koszulka/body na tym ucierpi.
Ja jednak myśle że musi istnieć jakiś środek odplamiający idealny bo dokupowałam używane body w rozmiarze 80 a dziecko noszące taki rozmiar już raczej ma rozszerzoną dietę, body nie miały żadnych plam, były jak nowe. Wyglada na to że musiałabym zapytać sprzedającej czym je odplamiała ;)
Mój syn też czasem wyciera o sobie ,ale póki co nie ma tragedii.Gorzej ja się to pogłębi.Myć rączki też nie koniecznie chętnie idzie.
U nas jest tak że zawsze jak wracamy z podwórka myjemy rece. Lubi to nie buntuje się nie wygrywa. Próbuje złapać strumień wody
U nas mycie raczek też frajda, często sam się upomina.
I mnie dzieci często myja rece.taki już mają nawyk. Raczej starają się nie wycierać rąk o ubranie( chyba że jest to ubranie robocze)
Megg brania używane są prane w jakiś środkach chemicznych a później prane w normalnym proszku.Pracowalam w sklepie ale z taką lepsza odzieżą używaną to kierowniczka dodatkowo dodawała płyn do płukania by pachniały ubrania.
Meg kupiłam ostatnio to mydełko i potwierdzam jest świetne :) córka ubrudziła białe body truskawkami dosłownie cała była ucipana przebrałam ją ale byłam u mamy więc nie zapieram od razu dopiero w domu i za tarłam tym mydełkiem parę minut i po plamach ;)
Ja wczoraj plamy z truskawek usunęłam Vanishem. Póki co tylko on nie zawodzi.
U nas mydło szare Biały Jeleń dawał radę
Megg albo dziecko miało tyle ubranek, że nie zdążyło akurat tych poplamić hehe. Też miałam taką sytuację, że body, bluzeczki kupowałam z olx w rozmiarze 80 i 86 i były w stanie idealnym. Za to po mojej córce nie oddałabym co niektórych nawet za darmo, bo wstyd, że takie poplamione haha
Ja tam nie przejmuje się ubrankami, jak nie schodzą plamy, to trudno. Zostawiam je na takie dni, gdy wiem, ze bedzie na podwórku i w domu. Nie mam ubranek za miliony, więc czasem czlowiek spedza duzo czasu na odplamianiu, a to nie jest tego warte.
Dzieci się brydza co poradzić a nie każde plamy da się odprac. Tak już jest
W sumie jak się zapierze od razu to każda plama zejdzie.
Ale takie mydełko się przyda...a byłam ostatnio w Rossmanie i sobie go nie wzięłam
Ja też się nie przejmuje jak plama nie zejdzie bo to chwila i córka zaraz wyrosnie no ale jak jest coś nowe to warto zapierać żeby puściło. Nie kupuje jakoś drogich ubranek no ale jednak
Nie które plamy ciężko schodzą, najciężej sos pomidorowy z przyprawami tupu carry i kurkuma... Ale zawsze staram się je wytepić to używam różnych sposobów... Jak się nie uda to trudno ...
Zazwyczaj pomaga ocet...
Ja czasami tez używam płyn do naczyń fairy do zaprania-arbuz truskawki i kawa schodzą.Piszę o kawie bo się dzisiaj pokapałam kawą na białej bluzce( nie tylko dzieci brudzą ubrania ha ha ha )