Ja czytam córeczce serię Pucia, naśladuję te wszelkie dźwięki. Nasza córka jest pod wrażenim nowych odgłosów, jest nimi zainteresowana.
Ja mam wiele książeczkek ze zwierzętami to córeczka lubi je oglądać. A jak ogląda to tam są krótkie wierszyki której jej czytam a gdzie nie ma wierszykow to mowie jakie to zwierze i naśladuje dźwięki tych zwierząt
Ja zaczęłam dosyć szybko czytać , ale później już sie nie dało , jest duże zainteresowanie ale musi zabierać mi zawsze książeczkę, więc ciężko przeczytać mi cokolwiek do końca . Ale widzi jak ja czytam książki to zawsze bierze swoje książeczki i udaje że czyta .
Pati dzieci chcą być samodzielne i chcą same trzymać książeczkę same "czytać". Moja też tak ma
Aneczka przychodzi taki etap kiedy chcą wszystko same ale co się dziwić jak wszystko jest takie ciekawe . Ostatnio wzięłam się na sposób że trzymał jedna książkę a ja czytałam drugie ale to też nie zdało egzaminu bo ja miałam lepszą haha a swojej oddać nie chciał a jak już oddał to ta co trzymałam znowu okazała się o wiele ciekawsza
Pati też tak próbowałam i nie udało się :) ta książke co ja trzymam jest zawse lepsza i trzeba zabrać
Dzieci tak mają, że chcą tego czego nie mają. Tak jak z zabawkami, zawsze chcą te, którymi się ktoś inny bawi, tak i z książkami.
Ale to przejściowy etap jest
U nas niestety etap zero skupienia, wyrywanie książki i oglądanie jej samemu. Dobrze, że chociaż nie niszczy, bo jeszcze chwilę temu brał je do buzi. Nie czytamy, ale uczę go co jest na obrazkach. Potem sam mi pokazuje jak zapamięta.
Ja czytam małemu codziennie wieczorem przed snem wcześniej nie miał zainteresowania ale od kiedy poszedł do przedszkola i pani mówi maluchom o czytaniu bajek to żadna nocka nie przejdzie bez bajki :) czasem czyta mu mąż jak mi się dłużej schodzi z córką
Ja to takie proste książeczki pokazuję synkowi. Głównie kontrastowe, czy seria dla maluszków z Pucia. Typu Pucio robi papa, czy brawo, czy deszcz pada i kap kap robi. I tak sama wymyślam co widzę na tych obrazkach i synek nawet grzecznie siedzi, podoba mu się to. Przynajmniej przez moment siedzi grzecznie.
Córce czytałam od małego dosłownie jak już tylko w domu byliśmy to bajeczki, wierszyki rymowanki dużo śpiewałam pokazywałam, czasem jak wariatka ale wiem że dzięki temu moja córka bardzo szybko zaczęła mówić, w wieku 18miesiecy już można było z nią dyskutować na różne tematy, zdania klecila takie że nie jeden dorosły mógłby brać z niej przykład, na bilansie 2latka lekarka powiedziała że ona zalicza się do 4latkow. Za to syn fakt miałam mniej czasu dla niego i chęci też nie co mniej czytalam przelotem coś zawsze ale nie tak jak córce obecnie ma 20msc i mówi mama, baba, mniam papa takie podstawy.. Ostatnio traktor powiedział to był hit ale np tata jeszcze nie powiedział. Także czytać od małego!!! ❤️
U nas zaczal sie etap, kiedy maly podchodzi do stolika z ksiazeczkami i je sam oglada. Maz mu tez czyta przed snem. Wczesniej je gryzł i nimi rzucal. Lubi tez ogladac obrazi i pokazywac znajome rzeczy. A jak u Was? Czytacie, lubicie to robic?
Aga czytamy codziennie. A córeczka otwiera i tak codziennie szufladyle z książkami i wyciąga sobie i ogląda. Czasem przynosi pokazuje
Aneczka, a jakie książki lubi najbardziej córeczka? Zawsze sięga po te same, czy to raczej kwestia przypadku? Mój bardzo lubi książki ze zwierzątkami, ale zastanawiam się też nad kupieniem książki z Bingiem, którego ogląda bajki na YouTube.
Aga najbardziej lubi ze zwierzątkami. Mamy kilka książek z "Biblioteka Maluszka" np Zwierzęta na wsi czy Wesołe rodzinki albo Male zwierzątka. To po nie najczęściej sięga. Anw dalszej kolejności Pucio
To ja Aga tak u nas czytamy jedna bajeczkę przed snem z tym że to trochę jak walka wygląda bo ja czytam i dopóki nie bd modelować tak głosem żeby go zainteresować to walczymy ktora książkę mam czytać i w między czasie jak on pokazuje w innej książce i skiwa głowa pytając w ten sposób co to jest ja muszę odpowiedzieć..
U nas też raz lepiej, raz gorzej. Zalezy od humorkow malego...
Pucia nie mamy zadnego, ale na pewno w przyszlosci kupię, bo kupowalam na prezent i bardzo mi sie podoba cała seria tych ksiazek.
My już zaopatrzyliśmy się w dwie książki Pucia i jedną mamy też kicia kocia. Córeczka jeszcze te wykrawanki lubi ;)
My w bibliotece wypożyczamy Pucia