Drogie mamy, czy słyszałyście o pojęciu D-MER? To określenie na pojawianie się trudnych emocji (takich jak smutek, lęk czy złość lub uczucie pustki) podczas karmienia piersią. Emocje te mogą trwać od kilkudziesięciu sekund do kilku minut i mogą mieć różne natężenie. Warto dodać, że powodem ich występowania są zmiany hormonalne, a nie problemy z psychiką. Jeśli doświadczacie negatywnych emocji podczas karmienia piersią, nie obwiniajcie się, bądźcie dla siebie wyrozumiałe. Jak to u Was było? Spotkałyście się wcześniej z tym pojęciem?
Nie Słyszałam że to ma nazwę D-MER ale sama przez to przeszłam. nie rozumiałam, czemu podczas karmienia nagle ogarnia mnie smutek i niepokój. Myślałam, że coś ze mną nie tak. Pomogło uświadomienie sobie, że to reakcja hormonalna, nie moja wina. Warto o tym mówić wiele mam nie wie, że to zjawisko istnieje.
Ja rzeczywiście miałam takie odczucia na początku karmienia, bardzo mnie to zaskoczyło.
Też nie słyszałam wcześniej, że to się nazywa D-MER, ale też miałam takie odczucia. . Dobrze wiedzieć, że to naturalna reakcja hormonalna
Nie wiedziałam, że to ma jakąś nazwę. Ale serio, miałam coś takiego, karmię i nagle dopada mnie jakiś dziwny dołek znikąd. Myślałam, że mi odbija. Dobrze wiedzieć, że to nie tylko ja…
Nie słyszałam o takim pojęciu, ale podobne uczucia mi towarzyszyły podczas karmienia piersią. Tłumaczyłam sobie to zmianami hormonalnymi.
Ja też nie wiedziałam, że jest takie pojęcie. Dla mnie karmienie piersią wgl było trudne. Ale rzeczywiście na początku ogarniał mnie jakiś niepokój. Dobrze wiedzieć, że to była kwestia hormonów
Nigdy nie słyszałam o takim pojęciu. Mimo, że mnie to nie spotkało, warto nagłaśniać temat, bo wiele mam może mieć z tego powodu wyrzuty sumienia.
Tak dobrze że mówi się o tym głośno
też nie słyszałam o tej nazwie…
Nigdy nie słyszałam o tej nazwie. Oczywiście że emocje się pojawiały. Najgorsze jak dziecko było głodne i nie mogło złapać piersi bądź wyrywało się co chwilę. Obwinialam w tedy siebie że może mam zle piersi albo nie umiem przystawić. Przeszłam dlatego właśnie na kpi bo nie dawałam już rady psuchicznie. Mały wisiał na piersi non stop bo nie dojadal. Od kiedy dostał jedzenie butelka był spokój. Wytrzymałam jakieś 4-5 miesięcy na kpi i zrezygnowałam bo to też nie łatwa sprawa. Ale na szczęście miałam dużo mrożonego pokarmu i mały jadł jeszcze moje mleko przez jakiś czas
Chyba każda z nas doświadczyła czegoś podobnego , wachlarz emocji i hormonów po porodzie jest bardzo trudny . Żałuję że po pierwszym porodzie nie wiedziałam o tym forum bo było ciężko a rozmowa tutaj zawsze jest dobrym początkiem
Nie znałam tej nazwy ale miałam z tym do czynienia , najgorzej było jak mały nie mógł chwycić za pierś do tego zmęczenie chciało się dla niego jak najlepiej czułam się winna że robię coś nie tak
Nie znałam wcześniej pojęcia D-MER, ale miałam takie chwile smutku przy karmieniu i nie wiedziałam czemu. Dobrze, że się o tym mówi daje to ulgę i pozwala zrozumieć swoje emocje.
Nie znałam tego określenia ale jak jeszcze probowalam KP to faktycznie pojawiały się różne emocje
Za mało się o tym mówi
Byłaś zdziwiona, kiedy pojawiły się negatywne emocje? Jak sobie z tym poradziłaś?
Cieszymy się, że poruszyliśmy ten temat. To bardzo ważne, żeby więcej mam miało świadomość, że coś takiego może się pojawić! Po komentarzach widzimy, że wiele kobiet tego doświadczyło
Na szczęście coraz częściej pojawiają się takie tematy Po jakim czasie to uczucie minęło?
Po 3-4 tygodniach było lepiej