Wizyty co dwa tyg czasem co 1,5 tyg co wydaje mi się dość często jak na teoretycznie „wszystko dobrze”. Na początku ciazy było trochę problemów, najpierw krwiak, potem ujawniła się taśma owodniowa i generalnie o tej szyjce sama zapomniałam, dopiero po ostatniej wyzycie przeglądając książeczkę, zdjecia i wyniki tak coś mnie tknęło
a jeśli chodzi o badanie piersi to ja polecam pójść do takiego lekarza który robi również usg piersi, w naszym wieku teoretycznie nie robi się mammografii ale usg jak najbardziej i uważam ze warto, sama robię raz na rok, tak samo jak cytologię, w ramach prezentu urodzinowego dla samej siebie ;)
Miałam mierzona też miałam leki na podtrzymanie, zapytaj otwarcie lekarza. Jak ze stresu zapominasz o co chciałaś zapytać śpisz na kartkę pytania.
Ewe ja miałam wizyty co 2 tygodnie bo lekarz nie chciał wystawiać l4 na miesiąc....ciążę miałam rewelacyjną pomijając żylaki stronywiec nie ma co się sugerować częstotliwością wizyt a zdrowiem.
Mi badanie piersi bez problemu zrobił moj lekarz ginekolog razem z usg...
Wydaje mi się że lekarz ginekolog nie ma w obowiązku badania piersi. Czy się mylę? Ja poszłam na wizyte do onkologa gdzie zrobił mi bardzo szczegółowe badanie
Czy ginekolog ma obowiązek to nie wiem. Jednak fajnie mieć lekarza co może zrobić. To na pewno duża zaleta.
Jednak czasami może lepiej skorzystać z tego co się w tym specjalizuje. Tak samo jak USG piersi u karmiącej, to raczej mało który czuje się na siłach robić.
mi bada piersi co wizyte, czesto tez usg wezlow chlonnych robi.
Generalnie to ginekolog jest od badania piersi miedzy innymi, bo przecież nie internista. I jeśli idziemy na kontrole to powinien to być jeden z elementów, już w trakcie wywiadu, niestety z tego co słyszę, wiekszosc lekarzy nawet nie proponuje pacjentce tego badania, a powinna być to rutyna tak jak niektóre z Was piszą, co wizytę a do tego zlecić usg. i takich specjalistów życzę wszystkim
Mi żaden ginekolog nie badał piersi ale wydaje mi się że powinni.
Patt to super,ja muszę właśnie poszukać odpowiedniego ginekologa
Niestety ja w swojej historii już u kilku lekarzy byłam i chyba tylko jeden na początku zbadał. Reszta to jakby to ich nie dotyczyło.
no własnie o to chodzi, że nawet się nie zająkną na ten temat, co mnie zawsze dziwi i trochę martwi jednak, bo nie każda kobieta potrafi dobrze wykonać samobadanie, a i też wiadomo że jednak lekarz to lekarz
Mój lekarz to mi nie mierzył w ogóle , ale pamiętam jak mi się zaczęła skracać to podczas badania zauważył nie wiem czy to z doświadczenia czy jak ale w każdym razie jak zmierzył okazało się że rzeczywiście się skraca , to później miałam mierzone co wizytę
moim zdaniem lekarz powinin badan za kazdym razem , sa rozne przypadki i lepiej wszystko kontrolowac wkoncu za to mu placa.
ja już ostatnio zapytałam w koncu wprost xD jak wygląda kwestia tej szyjki, stwierdził że jest ok, że ocenia w badniu wzrokowym i manualnym. Poczytałam trochę w necie i ponoć faktycznie, lekarz doświadczony oceni szyjkę na fotelu i jeśli jest nie tak to dokonuje pomiaru na usg, ten mniej zorientowany dokonuje pomiarów w celu oceny. No i faktycznie może i być to racja, moj lekarz ma kupe lat doświadczenia, pracuje w szpitalu na oddziale położniczym, w poradni plus prowadzi prywatny gabiten. Trochę mnie to uspokoiło, aczkolwiek pewnie będę dopytywac co wizytę ... ;)
ewe to dobrze przynjmniej jestes spokojniejsza
No i to najważniejsze że się zapytałaś i się uspokoiłaś, kto pyta ten wie ;)
wiecie jak to jest, zaufania na 100% i tak do żadnego z lekarzy nie mam, nawet jeśli wszystko mi mowi ze jest dobry itd. Zawsze trzeba być czujnym moim zdaniem
Dziewczyny przecież oni zawsze badają szyjkę w badaniu ręcznym, rozwarcie też oceniają. Mi od razu ginekolog mówił jak coś było nie tak, a jak wszystko było ok to nic nie wspominał.