Kornelka przy spozywce to nie ma co bo to męcząca praca sama wiem bo tez pracowałam w takim sklepie wykładanie towaru itd.To nie dla kobiet w ciąży.
Dobrze że przy drugiej ciąży było juz inaczej.
Nie ma co sie w ciąży przemeczac i ryzykować zdrowiu i maluszka.
Na szczęście na razie dobrze się czuję, ale zamierzam iść na zwolnienie w 26/27 tc, żeby na spokojnie kompletować wyprawkę, pochodzić na spotkania i ćwiczenia dla ciężarnych (niestety wszystko jest w ciągu dnia), pospacerować, załatwić wszystkie ważne sprawy, na które później będę miała mniej czasu.
Ja też pracowałam w handlu, więc od razu kazano mi iść na zwolnienie, bo nikt nie wezmie odpowiedzialności za mnie,a poza tym byłam niewygodna, bo nie mogłam dźwigać, pracować na nocki itp. Także nie ma się co przejmować, a iść na zwolnienie przy pracy fizycznej, bo dziecko najważniejsze:)
dla dobra dziecka powinnyśmy zwolnic obroty. Choć z drugiej strony wiem, że to nie jest łatwe bo sama się przed tym broniłam. Ale mając jedno dziecko w domu chyba chciałabym jednak z nim pobyć więcej czasu przed porodem. To jest nasz czas, którego już nigdy nie odzyskamy.
Mama Gratki, to święta prawda. Mamy własnie taki czas i ten czas jest cudowny. Córa zadowolona że ma mamę, a nie ciocie w żłobku. Wspólnie spędzamy czas nawzajem się sobą ciesząc. Żadna praca by mi tego nie wynagrodziła ![]()
pracowalam do 8msc w cukierni, gdyby nie kregoslup pracowalabym do rozwiazania
Hirsz, nie żałujesz że tak długo pracowałaś? Nie wolałabyś się zrelaksować i poczytać książki, spacerować więcej itd?
W pierwszej ciąży pracowałam prawie do końca. poszłam na zwolnienie 2 tygodnie przed porodem. Teraz, z perspektywy czasu bardzo żałuję, bo mogłam skupić się na sobie. A po powrocie z macierzyńskiego myślicie, że ktoś był mi za to wdzięczny? Nikt nie pamiętał, że pracowałam całą ciążę, każdy tylko pamiętał, że rok na macierzyńskim byłam i mnie nie było.
Madzia, przykre to. Szkoda, że tak wyszło, ale w kolejnej ciąży możesz postąpić inaczej. Nie jestem zwolenniczką szybkiego pójścia na L4 ale też nie uwaażam, że powinnyśmy pracować do ostatniego momentu
maddziaa teraz może zrobisz inaczej i skupisz się na sobie oraz dziecku. Przykre jest to, że nikt tego nie docenił a nawet potrafią wypominać, że było się na macierzyńskim:(
Możliwe, że ktoś Ci to wypomniał? Podejrzewam, że raczej koleżanki z pracy niż szef. Taki czas się już nie powtórzy więc spacerujmy i korzystajmy z teho
Właśnie szefostwo. Zresztą póki karmiłam piersią i korzystałam z godzinnej przerwy to też nie dostawałam premii jak inne dziewczyny. Jak tylko powiedziałam, że rezygnuję premia od razu była. No cóż ludzie są różni:) Życzę Wam obyście trafiały lepiej ![]()
Mama dokładnie tak samo uważam ![]()
Jak najbardziej nie jestem za wykorzystywaniem zwolnień, ale do wszystkiego trzeba podejść indywidualnie. Często niby z pozoru lekka praca biurowa to ogromny stres. Nie warto narażać maluszka.
Ja jestem na zwolnieniu od początku ciąży , praca nie jest jakoś mocno stresująca , ale czasami coś trzeba przenieś itd lekarz sam mi dał zwolnienie z powodu zagrożenia ciąży teraz będę szła na wizytę i zobaczę co mi powie być może wszystko będzie ok i będę mogła wrócić do pracy. Chociaż nie wiem jak się odniesie do tego , że w pracy jest bardzo gorąco sklep jest na samej górze i nie ma klimatyzacji , pamiętam jak w tamtym roku nie było czym oddychać, a nie było takich upałów jak w tym roku
Ja jak byłam w ciąży z zuza to pracowalam do samego końca chyba już dokładnie nie pamietam. Czułam się dobrze. Nic mi.nie dolegalo. Jak już byłam w drugiej ciąży to od razu poszłam na zwolnienie. Pracę mam lekką. Czułam się też dobrze. Ale ten czas spędziłam sobie z córką. Nikt mi tego czasu by nie dał ani nie cofnął. Córka ten czas ze mną spędziła bardzo aktywnie. Jest to bardzo drogocenny czas nie da się go wycenić. Czas spędzony z rodziną jest bezcenny.
Justyna to świetnie że dałaś radę pracować do końca ciąży , ja tak nie mam siedzę w domu od początku i ładuję baterię na ten wielki dzień dla mnie
Świetnie że spędziłaś ten czas z dzieckiem w drugiej ciąży , też bym tak zrobiła córka na pewno była zadowolona , że ma mamę dla siebie ![]()
Justyna, to był dobry pomysł. Budowanie bliskich relacji jest najważniejsze i bardzo cenne - zwłaszcza teraz. Starszak powinien czuć się kochany, doceniany - wtedy ryzyko, ze będzie zazdrosny się zmniejsza
Ja się też z Wami zgadzam, że w drugiej ciąży tym bardziej jeśli różnica wieku będzie mała warto pójść wcześniej na zwolnienie, żeby dać z siebie wszystko i zając się starszakiem. My z Synem czas drugiej ciąży praktycznie cały spędziliśmy na spacerach i na zabawie. Wiedziałam, że on nie rozumie ale już za chwilę całe jego życie wywróci się do góry nogami i chciałam mu to zwyczajnie wynagrodzić. Co prawda nie wpłynęło to na zazdrość przynajmniej mam takie odczucia ale może dlatego że u mnie różnica jest na prawdę niewielka bo tylko 19 miesięcy.
Kasia cudownie , że budowałaś takie bliskie relacje z dzieckiem zanim pojawiło się drugie .Cieszę się , że trafiłam na forum mogę wiele wynieś i od was się nauczyć. Na pewno skorzystam z większości cennych rad ![]()