Do kiedy pracowałyście w ciąży?

no s takie czasy, że teraz kobiecie ciężko utzrymać ciążę, więc czasem lepiej odpocząć juz wcześniej w domu niż ryzykować

ja pracowałam do 5 miesiąca 

Mazia dokładnie nawet jak dobrze się czuję to czasem nie warto ryzykować

tez zalezy jaka prace sie wykonuje

Oj tak dlatego w pierwszej ciąży już od 6 tygodnia musiałam iść na l4 bo miałam zagrożona ciąże . Nie chciałam ryzykować 

Ja pracowałam jako kelnerka to wymiotując ciągle nawet nie było możliwe tak pracować

no jak sie pracuje z ludzmi i przy jedzeniu to przy nudnościach oj ciężko 

Mazia ciężko to mało powiedziane bo nigdy nie wiadomo kiedy nas dopadnie. I co powiesz że musisz wyjść pilnie 

Oj aneczka współczuję..  mnie tylko mdliło ale nie wymiotowałam ani razy w żadnej ciąży;)

Martyna było minęło szybko się zapomina hehe

Zdarza się ją też wymiotowałam w pracy albo miałam biegunkę, zwalniałam się do domu a potem wzięłam 2 tyg urlopu i pojechaliśmy nad morze z moimi nudnościami.. Mówię Wam katorga. 

Najlepsza była akcja jak dostałam biegunki w ostatni dzień jak oddaliśmy klucze haha ja to miałam tam przeboje 

Czuję Twój ból 

Przeważnie do 7 miesiąca życia.  Wtedy pracowałam w CPR , pomagałam dzieciom z rodziny zastępczej.  

Później nie pracowałam i zaszłam w ciążę.. Ciąża była planowana i nie było problemu , że nie pracuje.  Teraz mam hodowlę psów i wszystko jest na moich zasadach.  Nigdy w życiu nie myślałam , że będę robiła to co kocham.  Połączenie miotu szczeniąt i noworodka to ciężka sprawa.  Więc przewiduje rok przerwy abym mogła zająć się tylko dzieckiem.  A z drugiej strony nie wiem jak zdecyduje , ponieważ kocham opiekę nad oseskami.  Czas ciąży , poród  suczki i cała reszta to dla mnie wyjątkowy czas. 

Pracowałam do 3 mca jak już miałam w miarę pewność, że ciąża się już utrzyma. Początki były u mnie trudne ze względu na Hashimoto.

Ja jestem obecnie w 29 t.c. i wciąż pracuję. Planuję pójść na zwolnienie lekarskie miesiąc przed porodem, chyba że będę źle się czuła albo nie będę wchodzić w moje pracownicze ubranko, to wtedy szybciej. :) 

Myślę, że dużo zależy od charakteru pracy i tego, czy jest ona stresująca. 

Do 5 miesiąca. Chcialam dluzej, ale moj naczelnik wygonil mnie na zwolnienie abym odpoczywała, bo pomimo moich checi, bylam przemeczona

Do 12 tyg , staliśmy po 8 h a ja miałam krwiaka więc musiałam iść na zwolnienei

Według mnie to wszystko zależy od ciebie jeśli czujesz się dobrze i nic ci nie dolega i chcesz pracować to jak najbardziej

Również jestem tego zdania. Ja poszłam na zwolnienie gdy miałam kolki nerkowe. Około 5 miesiąca. Może i szybko ale też mam stresująca pracę i nie chciałam ryzykować.

Ja po miesiącu już szłam na zwolnienie przez bardzo zle samopoczucie