Do kiedy wzbudzać dziecko w nocy?

Przez pierwszy miesiąc wybudzałam co 3h. Ale córeczka zaczęła protestować jak się ją budziło i nie chciała jeść więc przestałam

Jak dziecko nie chce jeść to się nie zmusi ale jeśli dziecko ma zoltaczke to trzeba wgbudzac na mleko az zejdzie zoltaczka z tego co kojarzę.

Aisa- racja. Jeśli dziecko ma żółtaczkę fizjologiczną to jest senne. Żeby wypłukało bilirubinę to musi jeść. Dlatego przy żółtaczce to błędne koło bo dziecko śpi skabe, a jak nie je to nie wypłukuje. Dlatego tak ważne jest wybudzanie i regularne karmienie

Przy zoltaczce tak ważne jest karmienie i wtedy wzbudza się l daje często ale gdy maluch nie na zoltaczki fizjologicznej to nie trzeba wybudzac na jedzenie chyba że mało przybiera to wtedy już też wybudzac trzeba.

Oprócz tego, że malucha się wybudza na karmienie to często w czasie karmienia również. Można delikatnie posmyrać po policzku, główce, stópkach. Maluchy z żółtaczką często przysypiają w czasie karmienia dlatego ważne jest kontrolowanie sytuacji: czy maluch śpi przy cycu czy je

Można też pod brodka posmyrac to też może działać. Fakt jak maluch ma zoltaczke czy mało przybiera to trzeba pilnować by efektywnie ssal :slight_smile:

Ja nigdy nie budzilam dzieci na jedzenie w nocy. Jak zglodnialy same dawały znać. Nie widzę sensu budzić na jedzenie jak się nie jest głodnym. Nie wiem jak wygląda to dokładnie przy zoltaczce bo nie miałam z tym styczności.

Wybudza się tylko jak dziecko np ma zoltaczke wtedy trzeba A tak to jeśli dobrze przybiera myślę że nie ma potrzeby.

Ja nigdy nie wybudzalam dzieci na jedzenie czy to w nocy czy w dzień. Dzieci prawidłowo przybieraly na wadze.

Mój synek miał porządna żółtaczkę i też położne w szpitalu kazały pilnować tego aby mały często ssał pierś.W nocy też miałam zalecenia wybudzać go na karmienie.

My wybudzalismy przez pierwszy miesiąc. Później jak widzieliśmy że ładnie przybiera na wadze to na żądanie.

Ja nie wybudzalam ale mój syn przybieral ładnie i nie miał zoltaczki fizjologicznej.

Moja położna mówiła, że wybudzać trzeba tylko noworodki. Później dzieciątko samo domaga się jedzenia

Ale noworodek też sam domaga się jedzenia i nie trzeba budzić wyjątkiem jest kiedy maluch traci na wadze albo ma zoltaczke fizjologiczna i śpi A jeść nie je to już inna bajka i wybudzac trzeba by jadło dziecko dzięki czemu zoltaczka szybciej zejdzie.

ja uażam ze nie nalezy dziecka wybudzac w nocy (chyba ze jest ku temu powod). dziecko kiedy jest głodne komunikuje nam to. jesli spi to najwyrażniej tego potrzebuje. Jesli dziecko ładnie przybiera na wadze naprawde dajmy mu spac. Chyba ze zauwazymy ze jest spadek wagi wtedy oczywiscie. Ale po co budzic te dzieciaczki?
Dobry przyklad mam w najblizszej rodzinie. Kobieta wybudzała co 2-3h w nocy tak jak kazały w szpitalu. I do 1,5 roku maly budził sie własnie tak i domagał jesc. Teraz nie wybudza (nie uczy tego) i maluch wstaje tylko 2 razy w nocy na jedzenie (4 miesiace maluch).
Poza tym kiedys sama polozna powiedziała ze każą dzieci wybudzac w szpitalach, zeby dzieci szybko przybierały na wadze i zeby szybko wypuscic do domu. kropka

Mój synek miał problemy z przybieraniem na wadze i był wybudzany co 3 godziny aż przez pierwsze 3 miesiące. Po tym czasie sytuacja się unormowala i pediatra stwierdziła, że budzenie możemy odpuścić. Syn budził się sam tak co 4 godziny. Z czasem oczywiście coraz rzadziej się budził.
Jeśli dziecko prawidłowo przybiera na wadze nie trzeba go budzić. Maluch upomni się o karmienie gdy poczuje głód. Takie maluszki to bardzo mądre istotki i jeśli dziecko rozwija się prawidłowo to nie musimy się martwić

U nas dziewczyny jak nie przybierały były budzone co 2 h a teraz już waga idzie w gore wiec połozna mówiła ze można co 3 h i przez około 5-8 tygodni później dziecko samo będzie wiedziało . Wazne żeby na początku tego pilnować jak spada waga i do osiągniecia odpowiedniej . A później żeby nie przekroczyło tych 6 h w nocy .

Polecam lekture tego wpisu. :slight_smile:

Moja Hania sama się budziła co 3h w nocy :slight_smile: nie było konieczności wybudzania. Zobaczymy jak będzie teraz… Hania urodziła się z małą wagą ale mimo to ładnie przebierała na wadze.

Znam dziecko co urodziło się z wagą 2500 gram w 38 tygodniu ciąży, a teraz ma pół roku i chłopczyk ma teraz 9 kilo. Więc nie ma się czym martwić. Ważne żeby dziecko prawidłowo przybieralo na wadze.